W Lubiszynie wreszcie mają wymarzoną szkołę

Jakub Pikulik 95 722 57 72 [email protected]
Uczniowie szkoły podstawowej w Lubiszynie są zgodni. - Najbardziej cieszymy się z nowej sali gimnastycznej. No i wreszcie jest tu dużo miejsa - mówią
Uczniowie szkoły podstawowej w Lubiszynie są zgodni. - Najbardziej cieszymy się z nowej sali gimnastycznej. No i wreszcie jest tu dużo miejsa - mówią fot. Jakub Pikulik
Udostępnij:
140 uczniów do tej pory korzystało ze starego, poniemieckiego budynku i wybudowanego w latach 60-tych pawilonu. Teraz wszystko się zmieniło. - Super - mówią dzieci.

Dyrektor Jan Byczkiewicz przyjmuje nas jeszcze w sekretariacie w starym budynku. To dlatego, że do nowego gmachu nie podłączono jeszcze internetu. W przedwojennym bodynku witają nas drewniane podłogi, stare okna, strome, niebezpieczne schody, salka gimnastyczna wielkości 56 m. kw. - To przedwojenna budowla. Zawsze była tu szkoła, ale teraz już nie spełnia ona naszych wymagań, dzieci się nie mieszczą - mówi dyrektor. Przechodzimy przez ulicę. Po drugiej stronie stoi kolorowy, ocieplony i nowoczesny gmach nowej szkoły. Zupełnie nowa sala gimnastyczna o powierzchni 400 m. kw., dobudowana do dawnego pawilonu, który teraz został gruntownie przebudowany. Nowe klasy, stołówka, świetlica, sala informatyczna na 25 stanowisk. No i przestronny hol. - Wcześniej jego brak sprawiał, że uczniowie nie mieli gdzie się pomieścić - tłumaczy J. Byczkiewicz.

Starania o nową szkołę trwały od ponad pięciu lat. Budowa trwała rok i kosztowała gminę ponad 3,5 mln zł. - Niestety, nie udało się zdobyć dofinansowania na tę inwestycję. Ale musieliśmy ją przeprowadzić, to była dla nas priorytetowa sprawa - tłumaczy Tadeusz Piotrowski, wójt gminy.

Z nowej szkoły cieszą się przede wszystkim dzieci. Na pytanie, co podoba im się najbardziej odpowiadają zadziwiająco zgodnie: - Sala gimnastyczna!

Idziemy więc na salę. Akurat trwają tam zajęcia. - Prowadzi się je bez porównania lepiej. Dzieci są w takim wieku, że muszą się wybiegać, a w starym budynku zwyczajnie nie było na to miejsca. Jakoś sobie radziliśmy, ale teraz wreszcie mamy salę z prawdziwego zdarzenia - mówi Jolanta Kiszkiel, nauczycielka nauczania początkowego.

W urządzeniu gabinetów pomogła gmina partnerska Lubiszyna. Część stołów i ławek, a także wielka tablica przyjechały do Polski z niemieckiego Brisen. W sumie Niemcy ofiarowali sprzęt wart ponad 10 tys. zł.
Pytamy dyrektora, czy może powiedzieć, że jego marzenie się spełniło. Ten przez chwilę milczy, patrzy na nowy, kolorowy gmach i mówi: - Tak. Marzenie moje, rodziców, nauczycieli i uczniów.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Wyjazdem do Marszałka dzieci wywalczyły poprawę warunków.
Przejdź na stronę główną Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie