W Lubuskim Teatrze w Zielonej Górze – nowy spektakl „Pralnia”: Bezbronni wobec „brudu na życzenie”

Zdzisław Haczek
Zdzisław Haczek
W spektaklu „Pralnia” w Lubuskim Teatrze w Zielonej Górze małżonków grają Elżbieta Donimirska i Janusz Młyński a „gościa” -  Ernest Nita
W spektaklu „Pralnia” w Lubuskim Teatrze w Zielonej Górze małżonków grają Elżbieta Donimirska i Janusz Młyński a „gościa” - Ernest Nita Zdzisław Haczek/Gazeta Lubuska
Czy w „Pralni” – nowym spektaklu Tadeusza Kuty w Lubuskim Teatrze – są sceny łóżkowe? A jakże! Oto małżonkowie z 30-letnim stażem (Elżbieta Donimirska i Janusz Młyński) leżą w łóżku…

A raczej zalegają. A jedyne, co tam wibruje, to natarczywy dźwięk telefonu, którego żadnemu z nich nie chce się odebrać. Nuda? Skąd! My bawimy się świetnie, bo żona z mężem prowadzą nafaszerowane humorem dialogi. Ale to jeszcze nic. Poczekajcie aż bohaterowie „Pralni” (premiera sztuki w Lubuskim Teatrze 29 maja 2021 roku) wstaną, a żonka zamieni się w wulkan energii i dalejże zacznie testować kupione w internecie wynalazki na superfigurę, przegryzając liściem sałaty. A mężuś? Ten już spieszy na „nabożeństwo” ze swoim guru medytacji i relaksacji. Normalnie – na pełnym biegu ku doskonałości!

Ale kiedy już się wyśmiejemy z wygibasów żony (Elżbieta Donimirska jest po prostu wspaniała!) czy mantrowania męża (Janusz Młyński w kolejnej mistrzowskiej komicznej kreacji) – otworzy się tunel. Nagle do mieszkania bohaterów „Pralni” wtargnie gość (Ernest Nita). Nieproszony? Naprawdę? Otóż nie. Bowiem sztuka (reżyseria, scenografia i kostiumy: Jadwiga i Tadeusz Kutowie) i owszem – jest o praniu brudów, ale inaczej. To rzecz o człowieku tu i teraz, który na własne życzenie – próbując walczyć z rutyną i nudą - „brudzi” swoje prawdziwe życie życiem wyśnionym, wykreowanym przez kolorowe pisma i telewizyjne show. To rzecz o naszym mieszkaniu, gdzie tradycyjne drzwi – choćby zamknięte na siedem spustów - już nie chronią…

Jesteśmy bezbronni a reklamowy brud płynie do nas szerokim strumieniem – otwartym tunelem. A komiwojażer spełniania zachcianek (uważajcie na monolog Ernesta Nity – dosłownie rozstrzela ciętym słowem!) przejmuje nad nami władzę. I kto tu winien? Bije na alarm światłem stroboskopu Tadeusz Kuta w „Pralni”, bo też nie tylko (albo nawet wcale) dla śmiechu ta sztuka powstała. Bo cóż dziś znaczy „wolna wola”?

„Pralnia” na otwarcie wakacji – bilety w promocyjnej cenie
„Pralnia” w Lubuskim Teatrze w piątek i sobotę, 25 i 26 czerwca 2021 r. o godz. 19.00, w niedzielę, 27 czerwca 2021 r. o godz. 18.00.
Uwaga! Bilety w promocyjnej cenie: 40 zł.

Z „Pralni” wychodzimy z prostym i jasnym przesłaniem. I wołaniem, że kiedyś w rodzinie wystarczała „jedna koszula”. I że spróbujmy „biec za motylem”. Dziecięcy głos brzmi tu czysto i szczerze.

Premiera w Lubuskim Teatrze w Zielonej Górze – „Samolub” w reżyserii Michała Wnuka

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie