W Międzyrzeczu grasuje naciągacz działający w stylu ,,na bankomat’’?

Dariusz Dutkiewicz
Dariusz Dutkiewicz
Jacek Babicz / PolskaPress/zdjęcie symboliczne
Czytelniczka poinformowała nas o sytuacji, jaka spotkała ją przy bankomacie na ul. Garncarskiej w Międzyrzeczu. Mężczyzna stojący przy pulpicie prawie ze łzami w oczach wyznał jej, że potrzebuje na leki dla dziecka dziesięć złotych, a bankomat akurat wciągnął mu kartę i nie wyrzucił jej na zewnątrz. Poprosił więc kobietę o pożyczkę.

W odruchu współczucia nasza Czytelniczka wyciągnęła z portfela pieniądze i wręczyła nieznajomemu 10 zł. Oczywiście z „zablokowanego” bankomatu już nie skorzystała. Bo… zablokowany.

Tymczasem kilka minut później z tego samego bankomatu skorzystał mąż naszej Czytelniczki. Nie miał najmniejszego problemu, aby gotówkę wypłacić!

WIDEO:Lubuska Policja - oszustwo wyłudzenia - metoda na BLIK

Uważajmy na oszustów

Według kobiety padła ofiarą bezczelnego naciągacza, który wykorzystał jej naiwność, na dodatek powołując się na zdrowie dziecka. Rzecznik prasowy policji w Międzyrzeczu Mateusz Maksimczyk w związku z tym zdarzeniem poinformował nas, że jak do tej pory międzyrzecka policja nie otrzymała zgłoszeń o naciąganiu mieszkańców w ten sposób. – Osobiście jednak nie udzieliłbym "pożyczki" w takiej sytuacji – stwierdził M. Maksimczyk.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie