W nowosolskim porcie powstaje pierwszy oficjalny mural (wideo)

Olga Klamecka Edward Gurban oklamecka@gazetalubuska.pl
Twórcami pierwszych oficjalnych nowosolskich murali są (od lewej): Krzysztof Piasta, Natalia Rak oraz Jakub Orliński.
Twórcami pierwszych oficjalnych nowosolskich murali są (od lewej): Krzysztof Piasta, Natalia Rak oraz Jakub Orliński. Edward Gurban
10 dni, mnóstwo farb, sprayów i wałków. W nowosolskim porcie powstaje właśnie pierwszy, oficjalny mural! - A na tej akcji na pewno się jednak nie skończy - zapewnia organizator akcji.

Pomysł na to, aby w naszym mieście powstały murale, czyli dzieła sztuki malowane na ścianach budynków i murach, powstał już jakiś czas temu.

Jak zaznacza Jakub Orliński, który jest organizatorem całej akcji, najpierw trzeba było wybrać odpowiednie miejsce. - Potem musieliśmy poprosić o zgodę miasto oraz znaleźć odpowiednią osobę, która by się tym zajęła. Trochę to zajęło, ale ostatecznie wszystko się udało - opowiada. A - Nasze miasto jest wyjątkowe pod murale - dodaje J. Orliński.

Ekipa, która zdobi ściany magazynu na kajaki przy przystani, to młodzi ludzie. Jakub ma 26 lat, Krzysztof Piasta - 28, a Natalia Rak 27.

Trzeba tu od razu zaznaczyć, że jedyna kobieta w tym składzie, to wybitna artystka, która przybyła do naszego miasta aż z Warszawy. Jej prace można zobaczyć m.in. w Portugalii czy Francji. J. Orliński od dłuższego czasu zachwyca się jej pracami, kontakt z nią nawiązał przez internet.
Każdy z tej trójki ma jednak swój projekt, swój pomysł na sztukę i swoją... ścianę. Podczas minionego weekendu odwiedziliśmy ich podczas prac. Od razu widać, że dogadują się świetnie oraz pomagają sobie nawzajem.

Umiejscowienie budynku, na którym powstają murale zainspirowało młodych ludzi do tematyki typowo wodnej. Natalia stworzyła projekt starszego mężczyzny, spokojnie siedzącego na ławce. Wokół niego wszystko jest zalane, tylko szczur i mały ptaszek dotrzymują mu towarzystwa. Skąd taki pomysł?
- Wiem o powodzi, która dotknęła w 1997 roku Nową Sól. Ludzie wspólnymi siłami walczyli z żywiołem, pomimo, że woda wiele im zabrała, nadal tu są, nie uciekli, nie opuścili miasta. Oswoili się z tym powoli. Stąd ten spokój na obrazie. Tak naprawdę na tej ławce siedzi zwykły człowiek, pogodzony z losem, który pomimo przeciwności chce żyć normalnie - opowiada artystka. - Starość to zżycie z miastem. Ptaszek symbolizuje ratunek, nadzieję na lepsze jutro, jak gołąbek. Do tego wszystkiego bardzo żywe, prawie neonowe kolory - dodaje.

Na tym się nie skończy

Jakub Orliński maluje z kolei artystyczną wizję karpia, a Krzysztof Piasta obraz inspirowany falą wodną. Podczas naszej rozmowy, wszyscy tłumaczą jak ważne jest rozróżnienie muralu od graffiti. - Mural wykracza poza sferę graffiti. Ma pokazywać emocje - przekonuje Jakub.

Cała trójka będzie pracować nad swoimi dziełami aż przez 10 dni. Zaczęli w miniony piątek w nocy, od ustawienia rusztowania, wyświetlenia projektu na rzutniku i pierwszych szkiców. W sobotnie południe niemal całe tło obrazu Natalii było już gotowe, a podkład z farby niemal w całości już położony. Po tym etapie czeka ją żmudne cieniowanie i nadawanie muralowi ostatecznego wyglądu sprayem.

- Na tej akcji na pewno się nie skończy. Jeszcze nie raz o nas usłyszycie! - śmieje się J. Orliński. A my życzymy oczywiście powodzenia!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie