W piątek zawiesili

(flig, ppp)
Piotr Świst został zawieszony i nie wiadomo czy wystąpi w meczach zielonogórskiej drużyny z Lotosem Gdańsk. A od tych spotkań zależy ekstraklasowy byt ZKŻ-u Kronopolu.
Piotr Świst został zawieszony i nie wiadomo czy wystąpi w meczach zielonogórskiej drużyny z Lotosem Gdańsk. A od tych spotkań zależy ekstraklasowy byt ZKŻ-u Kronopolu. Tomasz Gawałkiewicz
Udostępnij:
Piotr Świst, zawodnik ZKŻ Kronopol Zielona Góra został zawieszony do odwołania. Ponoć klub ukarał go także finansowo. Żużlowiec musi zapłacić 16.000 złotych.

Jako pierwszy, w sobotni ranek, podał tę informację portal internetowy ,,Strefa Sportu", następnie podchwyciły ją inne portale, a także rozgłośnie radiowe. Ich autorzy sugerują, że jej powodem były ostre słowa wypowiedziane przez zawodnika po meczu ZKŻ-u Kronopolu ze Złomreksem Włókniarzem Częstochową.

W piątek zawiesili

Przypomnijmy, że żużlowiec miał wielkie pretensje do menadżera zielonogórskiego zespołu Jarosława Szymkowiaka za wycofanie go po kolejnym słabym starcie. Po meczu nazwał go ,,koniuszym" (w związku z powszechnie znanym hobby Szymkowiaka). Pretensje miał także do prezesa Roberta Dowhana.
Mimo ostrych stwierdzeń wydawało się, że sprawa rozejdzie się po kościach. Prezes Dowhan w poniedziałkowej audycji ,,Radia Zielona Góra" łagodził sytuację, mówił o nerwach i stresie. W podobnym tonie wypowiadał się w rozmowie z kibicami na naszym wtorkowym czasie internetowym.
Jednak w piątek zebrał się zarząd i ukarał Śwista. Sprawę postanowiono utrzymać w tajemnicy do dzisiejszej konferencji prasowej. Nie udało się. Fakt ukarania zawodnika potwierdził nam Dowhan, odmawiając jednak podania szczegółów. - To prawda. Zdyskwalifikowaliśmy zawodnika. Nie chciałbym jednak mówić dziś o powodach - usłyszeliśmy od niego. - Wszystko ujawnię podczas poniedziałkowej konferencji prasowej. Jak się dowiedzieliśmy, oficjalną przyczyną ukarania zawodnika był brak reklamy sponsora na jego kevlarze.

Chce mieć święty spokój

Piotra Śwista, który przebywa na krótkim urlopie nad morzem, zapytaliśmy czy przyczyną dyskwalifikacji było obrażenie Szymkowiaka. Zawodnik w telefonicznej rozmowie powiedział: - Nie chcę tego komentować, a poza tym to przecież nie ja kazałem mu na ręce konia tatuować. Zresztą to nie jest ubliżanie. To po prostu jego ksywka i cały światek żużlowy tak na niego mówi. Nie ma o czym dyskutować. To jest ich decyzja, ich sprawa. Ja teraz odpoczywam i chcę mieć święty spokój.
Jeśli chodzi o brak reklamy sponsora na kevlarze, żużlowiec stwierdził: - Reklamy są tam gdzie mają być. To wszystko jest zrobione na gorąco. Ja się tym obecnie nie przejmuję.
Zawodnik oświadczył, że nie wie, czy wystąpi w meczach z Lotosem Gdańsk. Nie chciał także komentować pytania, co do słuszności wymierzonej wobec niego kary.
Na dziś zielonogórski klub zwołał konferencję prasową. Do tematu wrócimy w jutrzejszym wydaniu ,,GL".

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie