W sądach gospodarczych przedsiębiorcy czekają średnio 1.000 dni na rozstrzygnięcie spraw w sądzie. Ale jest inny sposób

Redakcja
Prezesem Lubuskiego Arbitrażowego Sądu Gospodarczego został Marek Górecki (z lewej) a wiceprezesem Andrzej Kosik. Obaj są adwokatami.
Prezesem Lubuskiego Arbitrażowego Sądu Gospodarczego został Marek Górecki (z lewej) a wiceprezesem Andrzej Kosik. Obaj są adwokatami. Fot. Mariusz Kapała
Lubuski Arbitrażowy Sąd Gospodarczy może już przyjmować pierwsze sprawy. O ile strony zgodzą się, aby to on, a nie sąd gospodarczy rozstrzygał spór.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

e
euro_kołchoźnik
U mnie upłynęło 100 dni zanim uzyskałem nakaz zapłaty z klauzulą wykonalności. Z tego co się orientowałem to mój dłużnik zdążyl już pozbyć się majątku i zawiesić działalność. Więc po co była cała ta zabawa. Komornik nic tu nie wskóra.

I tu się mylisz.
Masz 10 lat od zasądzenia wyroku na wyczochranie gada.
Komornik stwierdził że nie ma z czego ściągać?
Czekaj.
Masz wyrok, masz klauzulę wykonalności, masz czas.
To tak jak lokata w banku.
Mało kto wytrzyma, żeby nie odsłonić miękkiego brzuszka.
Musi podjąć jakąś działalność, jakąś pracę, cokolwiek.
Wszyscy zostawiają ślady. Gad który Cię przekręcił nie jest anonimowy.
Czekaj i obserwuj go. Jak zrobi jakikolwiek ruch, wtedy wracasz do komornika i jest Twój.
To tylko kwestia czasu.
78
g
gość

U mnie upłynęło 100 dni zanim uzyskałem nakaz zapłaty z klauzulą wykonalności. Z tego co się orientowałem to mój dłużnik zdążyl już pozbyć się majątku i zawiesić działalność. Więc po co była cała ta zabawa. Komornik nic tu nie wskóra.

F
Fako

1000 dni? Skąd te dane? 1000 dni to czas liczony raczej do chwili odzyskania pieniędzy. Znakomita większość spraw trwa miesiąc (w niektórych sądach nakaz zapłaty wydawany jest po 2-3 dniach od wpłynięcia pozwu). Problemem jest egzekucja. Często nie ma majątku, z którego można by ją prowadzić. To nie Sądy są problemem, a kondycja fnansowa firm. Arbitraż tego nie zmieni.

e
euro_kołchoźnik

Nie wszystko rozumiem.
Jak często potrzebny jest arbitraż a jak często wyrok który uruchomi komornika.
Najczęstszym obecnie problemem, jest brak zapłaty za wykonaną usługę lub towar.
Co ta instytucja zmieni w prowadzeniu działalności gospodarczej?
Jak kanalia nie chce płacić to żadne mediacje nie pomogą.

Ale jak nie wiadomo o co chodzi, to być może chodzi o pieniądze.
Pojawiła się okazja żeby "wyczochrać" trochę kasy, to się czochra.
W imię "zbożnego" celu. Z pieśnią na ustach. Byle by gdzieś się na jakąś kasę załapać.
Pieniądz zarobiony zbyt ciężko nie cieszy.

79

Dodaj ogłoszenie