MKTG SR - pasek na kartach artykułów

W soboty i niedziele

ANDRZEJ WŁODARCZAK
W zakładzie drzewnym Barlinek SA mają tyle roboty, że część ludzi pracuje przy produkcji także w soboty i niedziele. Firma ciągle też przyjmuje nowych pracowników.

Barlinek SA powstał w wyniku sprywatyzowania Barlineckiego Przedsiębiorstwa Przemysłu Drzewnego. Ponad 99 proc. akcji w spółce posiada Michał Sołowow, przedsiębiorca z Kielc, jeden z najbogatszych Polaków. Firma ciągle zwiększa produkcję. Jeśli w 2000 r. wyprodukowała 0,5 mln m kw. deski podłogowej, to w tym roku planuje 2,8 mln m kw.

W soboty i niedziele

- Rosnące zapotrzebowanie na nasze wyroby sprawia, że trzeba zwiększać zatrudnienie - mówi Paweł Wrona, prezes Barlinek SA. - A także pracować w soboty i niedziele.
Firma inwestuje spore pieniądze w maszyny i urządzenia oraz w poprawę warunków pracy. Teraz zatrudnia 1.050 pracowników, jest w gminie największym pracodawcą.
Na przełomie kwietnia i maja uruchomią nową linię do produkcji tzw. deski barlineckiej. Zatrudnią kolejnych kilkudziesięciu pracowników. Ich nabór prowadzą za pośrednictwem Powiatowego Urzędu Pracy, przyjmują też ludzi, którzy zgłaszają się sami. Preferowani są młodzi mężczyźni. - Produkcja odbywa się na trzy zmiany, także w nadgodzinach w soboty i niedziele - informuje prezes Wrona. - Do pracy w nadgodzinach nikogo nie zmuszamy, ludzie mają wybór: pracować za większe niż zwykle pieniądze albo siedzieć w domu. Większość woli pracować.

Związkowcy pilnują

Ale nie wszyscy. ,,My tu pracujemy siedem dni w tygodniu - skarży się nasz czytelnik w liście do redakcji. - Kiedy w niedzielę schodzę ze zmiany o 14.00, do zakładu muszę przyjść w poniedziałek na 14.00. Kierownicy bez pytania o zgodę wywieszają nazwiska pracowników, którzy mają przyjść w sobotę czy niedzielę. Gdy ktoś protestuje, kierownik mówi żeby iść na Lipową, gdzie jest urząd pracy’’.
W Komisji Zakładowej NSZZ Solidarność mówią, że takie skargi są rzadkie. - Za naszą sprawą Państwowa Inspekcja Pracy ostatnio kilka razy kontrolowała przestrzeganie praw pracowników w zakładzie - przyznaje Marek Kurkiewicz, przewodniczący Solidarności w firmie. - Inspektorzy wydali nakazy, dotyczące również czasu pracy. Zapewniam, że pilnujemy spraw pracowniczych i reagujemy na wszelkie skargi.
- Zdecydowana większość pracowników rozumie, że skoro są dodatkowe zamówienia, to trzeba robotę terminowo wykonać - dodaje Krzysztof Strzelecki, wiceprzewodniczący Solidarności. - Kodeks pracy dokładnie reguluje liczbę nadgodzin, my to śledzimy. Zresztą za nadgodziny ludzie dostają 150 proc. zwykłej stawki. I to nie na koniec miesiąca, ale już po kilku dniach.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Gadżety i ceny oficjalnego sklepu Euro 2024

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska