W Wymiarkach odbyło się powiatowe święto plonów

Redakcja
Jedną z konkurencji było w niedzielę obieranie jabłek. Wygrywał ten, który obrał najdłuższą skórkę. Wśród panów zwyciężył Mirek Nowak (z lewej) - 78 cm. Ale panie były zdecydowanie lepsze.
Jedną z konkurencji było w niedzielę obieranie jabłek. Wygrywał ten, który obrał najdłuższą skórkę. Wśród panów zwyciężył Mirek Nowak (z lewej) - 78 cm. Ale panie były zdecydowanie lepsze. fot. Archiwum
- Jak na dożynki to frekwencja jest świetna - oceniali w niedzielę goście święta plonów, które odbyło się na stadionie w Wymiarkach.

Rzeczywiście przez festyn przewinęło się ok. tysiąc osób.

Zaczęło się oczywiście od oficjalnego korowodu i uroczystości dożynkowej. Rozpoczęła ją msza święta koncelebrowana przez biskupa Adama Dyczkowskiego. Potem była musztra paradna orkiestry 11. Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej. Starostami niedzielnych dożynek byli Genowefa Zielińska z Witoszyna i Artur Jasiński z Jabłonowa.

- Przychodzimy do ciebie z chlebem upieczonym z pierwszej mąki tegorocznych zbóż. Ten chleb to zwieńczenie starań wszystkich rolników z powiatu żagańskiego - mówiła starościna do starosty żagańskiego Krzysztofa Jarosza.

Pozazdrościć formy

Na koniec nagrodzono medalami i dyplomami wyróżniających się rolników. Otrzymali je: Annie i Janowi Cerkowniakom, Elżbiecie i Piotrowi Prusom, Marioli i Zygmuntowi Przysiężnym, Bartoszowi Andruszowskiemu i Pawłowi Tkaczowi.

Medal za zasługi dla leśnictwa w województwie lubuskim dostał także ksiądz Tadeusz Lubiatowski, proboszcz parafii w Witoszynie. - Cieszę się, że mamy proboszczów dbających tak o lasy - mówił dekorujący księdza biskup Dyczkowski.

Na koniec części oficjalnej tradycyjnie rozstrzygnięto konkurs na najpiękniejszy wieniec dożynkowy. - Pierwszą nagrodę otrzymują Dzikowice - ogłosiła przewodnicząca komisji konkursowej Krystyna Opiła.

- To znowu my - cieszyły się panie z Dzikowic wchodząc na scenę. Dla nich to nie pierwsza nagroda w tym konkursie.

A potem już rozpoczęła się zabawa na całego. Najpierw na scenie pojawiały się zespoły ludowe. Prawdziwy aplauz wzbudził występ Wichowianek. - Dwaj panowie występujący na tej scenie mają po 90 lat - poinformowali nas państwo Wilga, lokalni specjaliści od lubuskiego folkloru.

- Tylko pozazdrościć formy - dodawali z boku młodsi muzycy.

Wrócił z buta?

A potem już mieszkańcy Wymiarek i dożynkowi goście rzucili się w wir konkursów. Wielkie emocje wywołał rzut gumofilcem. - Jeżeli nie wygrasz, to wracasz do domu z buta - uśmiechali się do Darka Kuli, koledzy z żarskiego bractwa motocyklowego Orzeł. Czy wrócił do domu piechotą nie wiemy, wiemy jedynie, że zajął trzecie miejsce.

Wygrał Mariusz Hansdorfer z wynikiem 29,10 m. - Było mu łatwiej, to jego gumofilce - żartowali dobrze poinformowani mieszkańcy Wymiarek.

Było także picie piwa przez słomkę na czas, czy jedzenie pączków. Ale prawdziwe emocje czekały nas dopiero po zmroku w konkursie kręcenia na kołku. Każdy z zawodników miał 10 razy obkręcić się wokół kołka, oczywiście ze spuszczoną głową. Potem miał chwycić wiadro z wodą i spróbować przebiec 20 metrów z nawrotem w połowie dystansu. Konkurs trzeba było przerwać po efektownym upadku Daniela Mazurkiewicza, który i tak wykręci efektowny czas. Wygrał Piotr Krzos, który kręcił się najszybciej i ani razu nie upadł na trasie. A niektórych naprawdę nieźle rzucało.

Rywalizację zakończyła jedyna pani - Magdalena Borkowska - po tym, jak kończąc się kręcić połamała kołek.

Tomasz Hucał
0 68 377 02 20
thucal@gazetalubuska.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.