MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Warunki importu

CZESŁAW WACHNIK (68) 324 88 29 [email protected]
Fiata brava, a więc atrakcyjne auto rodzinne, w dobrym stanie można kupić w Niemczech już za ok. 2-3 tys. euro. Nawet po doliczeniu podatku akcyzowego auto będzie nas kosztowało 12-15 tys. zł. W Polsce trzeba zapłacić minimum 5 tys. zł więcej.
Fiata brava, a więc atrakcyjne auto rodzinne, w dobrym stanie można kupić w Niemczech już za ok. 2-3 tys. euro. Nawet po doliczeniu podatku akcyzowego auto będzie nas kosztowało 12-15 tys. zł. W Polsce trzeba zapłacić minimum 5 tys. zł więcej. Tomasz Gawałkiewicz
Im bliżej maja, tym więcej Czytelników do nas dzwoni z pytaniem - czy rzeczywiście będzie tak korzystny przywóz używanych samochodów z zagranicy?

Janusz P. z Zielonej Góry (nazwisko znane redakcji) wylicza: -Mam rodzinę w Niemczech. Poprosiłem ją, aby kupiła dla mnie dobry samochód. W cenie do 1.500 euro. Wczoraj zadzwonili do mnie, że ich sąsiad sprzedaje astrę z 1996 roku, z silnikiem 1,6 litra za 1.200 euro. Jeśli do tego dołożę akcyzę, to samochód będzie mnie kosztował ok. 9 tys. zł. A za 7-8 tys. zł chcę sprzedać kadeta, rocznik 1991, którym teraz jeżdżę. Czyli za około tysiąc, może dwa tys. zł będą miał auto młodsze i nowocześniejsze.
Inny z Czytelników przekonuje: - W Internecie znalazłem ofertę jednego z niemieckich komisów, który proponuje renaulta 19 za 500 euro. Wprawdzie ma on już 12 lat (rocznik 1992), ale przy przebiegu ok. 140 tys. km pojeżdżę nim jeszcze wiele lat. Zresztą za ok. 4 tys. zł, bo tyle w sumie zapłacę za sprowadzenie renaulta, w kraju niewiele kupię. Auto ma TUV ważny do maja 2005 roku.
Obecnie, wybrana przez Czytelnika, astra na giełdzie w Polsce kosztuje ok. 15 tys. zł, a renault 19 w granicach 7-8 tys. zł.

Warunki importu

Po 1 maja każdy Polak będzie mógł pojechać do jednego z krajów Unii Europejskiej, kupić tam auto, i jeśli jest ono sprawne, to po wcześniejszym zaliczeniu badań technicznych w Polsce, zarejestrować je, a więc nim jeździć. Konieczne są badania w stacji diagnostycznej, nawet jeśli auto ma tzw. TUV, czyli ważne badania techniczne. Zresztą warto tylko takie auta kupować. W przeciwnym wypadku można natknąć się na duże przeszkodę, jaką ma być przygotowywane przez resort infrastruktury rozporządzenie, które uniemożliwi import tzw. złomu - a więc aut uszkodzonych czy wręcz rozbitych.

Bez VAT-u

Kupując auto używane w jednym z krajów Unii Europejskiej nie zapłacimy za niego podatku VAT, bo zgodnie z przepisami unijnymi podatek ten można płacić tylko raz. Nie będziemy musieli też przedstawić przy rejestracji tzw. dokumentu Euro 2, czyli świadectwa, że auto spełnia wymogi dotyczące jakości spalin.
Zapłacić natomiast będziemy musieli podatek akcyzowy. Jest on bardzo korzystny dla aut nowych, natomiast dosyć restrykcyjny przy pojazdach powyżej 5 lat. Ale im auto starsze, tym tańsze. Tu dochodzimy do problemu, od jakiej sumy podatek akcyzowy zostanie nam wyliczony przez Urząd Celny. Najbardziej rozsądnym rozwiązaniem jest wyliczenie podatku od rachunku czy faktury, jaką otrzymamy od sprzedawcy za granicą. Trzeba jednak pamiętać, że urząd polski nakładając podatek będą się posługiwał prawdopodobnie taryfikatorami np. Eurotaksu. Niestety w wielu przypadkach podane tam ceny, mają niewiele wspólnego z rzeczywistością. Są często wyższe od tych obowiązujących naprawdę na rynku.
Co zatem robić jeśli np. my zapłaciliśmy tysiąc euro, a urząd będzie nas przekonywał, że nasze auto kosztuje dwa tys. euro. Gdy się nie dogadamy, sprawę trzeba skierować do sądu. Gdy samochód kupiliśmy w firmie profesjonalnie zajmującej się handlem, sąd powinien podzielić nasze rację.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska