Weekend na lubuskich drogach (mapa)

KK
Podczas mijającego weekendu policja odnotowała, co prawda kilka wypadków, ale na szczęście niegroźnych.
Podczas mijającego weekendu policja odnotowała, co prawda kilka wypadków, ale na szczęście niegroźnych. fot. Policja
Szaleniec na quadzie, potrącony rowerzysta, nietrzeźwy pieszy i "zasadzki" na pieszych. To krótki bilans dotychczasowego weekendu na lubuskich drogach.

Na razie upływa on jednak dość spokojnie. Policja odnotowała, co prawda kilka wypadków, ale na szczęście niegroźnych.

Policjanci weekend zaczęli już w piątek wieczór, kiedy to kończyli ogólnopolską akcję - Niechronieni uczestnicy ruchu drogowego. Cel był prosty, uczulić pieszych i rowerzystów na zachowanie bezpieczeństwa na drodze.

Sierżant sztabowy Sławomir Przykaza i asp. szt. Ewa Brzyska wzięli pod lupę zielonogórzan. W trakcie patrolu kontrolowali szczególnie niebezpieczne przejścia dla pieszych. Z policyjnych obserwacji wynika, że podczas wypadków, bardzo często piesi sami są sobie winni: przechodzą przez ulice w niedozwolonym miejscu, ignorują sygnalizację świetlną czy wbiegają na jezdnie.

.

- Piesi muszą zmienić sposób myślenia. To nie jest tak jak się wydaje, że zbliżając sie do przejścia samochody od razu zahamują i ustąpią nam pierwszeństwa. Kierowca oczywiście musi zachować większa ostrożność, ale bardzo często zwykłe życiowe sytuacje powodują, że tego nie robi. Zagapi się, musi przepuścić inny samochód. - mówi Przykaza.

Mgła i śliska droga była przyczyną sobotniego wypadku pod Cigacicami. Z samego rana samochód osobowy wpadł tam do rowu. Lekko ranne zostały dwie kobiety, trzecia z pań nie odniosła żadnych obrażeń. Z ustaleń policji wynika, że kierująca samochodem kobieta gwałtownie hamowała przed sygnalizacją świetlną. Auto wpadło w poślizg i wylądowało w rowie. Przez kilkadziesiąt minut trasa była zablokowana.

Nieszczęście było blisko na krajowej"dwójce", w miejscowości Wilkowo (pow. świebodziński), gdzie kierowca ciężarowego mercedesa potrącił prawidłowo jadącego rowerzystę. Mężczyzna z ogólnymi obrażeniami trafił do szpitala. Droga była zamknięta przez około 40 minut.

Poważniejszy wypadek miał miejsce w miejscowości Nowy Raduszec. Tam mężczyzna bez pozwolenia wziął sobie quada i wyruszył na przejażdżkę po okolicy. Doszło do wypadku, w którym został poważnie ranny i musiał być przetransportowany śmigłowcem do szpitala w Zielonej Górze. Policja wyjaśnia okoliczności wypadku, 34-latek mógł być pijany.

Do niegroźnego wypadku doszło również na trasie między Nowym Kisielinem a Droszkowem. Tam fiat cinquecento zderzył się z hondą civic. W wypadku nikt poważnie nie ucierpiał, jednakże pasażer fiata oraz dwoje pasażerów z hondy zostało przewiezionych do szpitala.

W sobotę, 26-letni mieszkaniec Nowego Widzimia był sprawcą kolizji dwóch samochodów. Pomimo czerwonego światła wkroczył on na jezdnię. Zaskoczony kierowca osobowej hondy z Wolsztyna mimo hamowania uderzył w pieszego. Pech chciał, że w tym samym momencie z przeciwka wjeżdżał na ,,zebrę" opel, którego kierowca chcąc uniknąć najechania potrąconego pieszego skręcił w prawo i uderzył w sygnalizator świetlny. Droga zablokowana przez dwa rozbite auta i uszkodzony sygnalizator była nieprzejezdna przez kilkadziesiąt minut.

Tu doszło do wypadków

Wyświetl większą mapę

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
klamos

a co sie stalo w okolicach Dąbia wczoraj , w sobote? co to za samochod plonał na poboczu okolo 22-23? głucho o tym....