Weronika jest szczęśliwa. Spełniły się jej marzenia

Redakcja
Weronika Czubak cieszy się prezentami od ludzi o wielkim sercu
Weronika Czubak cieszy się prezentami od ludzi o wielkim sercu Fot. Aleksandra Łuczyńska
Śliczne mebelki i różowy wózek z lalką, to było marzenie 10 - letniej Weroniki. Dzięki fundacji Mam Marzenie, mogło się spełnić. Dziewczynka mimo poważnej choroby uśmiecha się oglądając upragnione prezenty.

Weronika Czubak Dwa lata temu bardzo poważnie zachorowała. - Przeszliśmy bardzo dużo, bo od nie wiedzieliśmy, co tak naprawdę jej dolega. Dopiero, kiedy zaczęły się zaburzenia równowagi lekarze wysłali ją na tomograf. Wtedy wyszło, że to guz w móżdżku - opowiada Magdalena Czubak, mama dziewczynki.
W czerwcu ubiegłego roku Weronika przeszła poważną operację. Jest bardzo osłabiona, waży nieco ponad dwadzieścia kilogramów. Jeszcze przez kilka miesięcy będzie poddawana chemioterapii. Mimo wielu przeciwności losu dziewczynka nie poddaje się. Ma mnóstwo marzeń, a to najbardziej upragnione udało się spełnić kilka dni temu dzięki fundacji Mam Marzenie. - Dowiedziałam się o niej w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Często tam jeździmy, dużo rozmawiam z innymi rodzicami i tak doszły nas słuchy o fundacji. Znalazłam ich stronę w internecie, wysłałam zgłoszenie i udało się - opowiada pani Magdalena.

Pomogli z serca

Mam Marzenie od wielu lat spełnia życzenia chorych dzieci. Okazało się, że największym marzeniem młodej żaranki były meble do nowego pokoju. Do niedawna rodzina Czubaków cisnęła się w niewielkim mieszkaniu w centrum. Od dwóch tygodni mieszkają już w nowiutkim lokalu w jednym z bloków socjalnych przy Okrzei. Jednak pokoik Weroniki i jej brata Daniela stał jeszcze pusty. W jego urządzeniu, dzięki fundacji Mam Marzenie, pomogło małżeństwo z Gorzowa - Kamila i Mariusz Czapraccy z firmy fajnemeble.pl Pani Kamila, główny projektant firmy, zaprojektowała specjalnie dla Weroniki przepiękne mebelki. - To dla nas wielka radość, że mogliśmy pomóc choremu dziecku - zapewnia małżeństwo.
Pokój Weroniki i jej brata już jest urządzony. Stoją w nim dokładnie takie meble, o jakich marzyła dziewczynka. To jednak nie wszystko. Kilka dni temu wolontariusze z fundacji przywieźli jej wózek i lalkę. - Bardzo się cieszę, bo mam już wszystko, o czym marzyłam - mówi dziewczynka.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Misiek

Oby więcej takich osób które mogą pomóc spełniać marzenia chorych dzieci. Jestem pełen podziwu oraz szacunku i uznania dla takich ludzi a dla rodziców chorych dzieci z całego serca współczuje i życzę im wytrzymałości oraz wiary nie możecie zwątpić ani na sekundę. Pozdrawiam

Dodaj ogłoszenie