Weronika - muszę i będę żyć!

Olga Klamecka
Przybij piątkę, Wera, znalazł się dawca! Nareszcie nadeszła długo oczekiwana chwila. Pod koniec maja chora na białaczkę 12-latka z Bytomia Odrzańskiego otrzyma szpik!
Przybij piątkę, Wera, znalazł się dawca! Nareszcie nadeszła długo oczekiwana chwila. Pod koniec maja chora na białaczkę 12-latka z Bytomia Odrzańskiego otrzyma szpik! Olga Klamecka
23 kwietnia to dla Weroniki Ziober dzień, który zapamięta do końca życia. Wtedy właśnie chora na ostrą białaczkę szpikową dziewczynka dowiedziała się, że znalazł się dawca, który uratuje jej życie. - Wierzyłam w to cały czas. Wiara czyni cuda! - mówiła wzruszona.

W listopadzie ubiegłego roku życie Weroniki z Bytomia Odrzańskiego i całej jej rodziny zawaliło się. Z wesołej, pasjonującej się tańcem 12-latki stała się śmiertelnie chorą na białaczkę pacjentką kliniki we Wrocławiu.

- Weronika źle się czuła. Lekarz zlecił badania. Usłyszeliśmy diagnozę: białaczka. To był koszmar! Nie wiedzieliśmy co robić, jak się w tym odnaleźć - wspomina ze łzami babcia Wery, Bożena Przybylska. Od badań, przez ciężkie terapie, nieustanne transfuzje krwi aż po bardzo agresywną chemioterapię, która, aby pomóc, musiała najpierw niemal wyniszczyć organizm dziewczynki - przez te trudy przechodzili wszyscy. Weronika straciła włosy, bardzo schudła. Z powodu działania chemii ciągle miała bóle, wymioty. Bardzo osłabione ciałko Weroniki było poddawane niemal torturom. Wszystko po to, by ocalić jej życie.
- Weronika była dzielna, chociaż płakała robiła wszystko, co kazał lekarz - mówi patrząc z miłością na swoją pociechę mama, pani Barbara Ziober. Weronika została wpisana na listę zakwalifikowanych do przeszczepu szpiku.

Mama Werci postanowiła pomóc losowi. Przy wsparciu mieszkańców Bytomia Odrz., burmistrza i fundacji DKMS zorganizowano w ich miasteczku Dzień Szpiku. Każdy mógł przyjść, wypełnić formularz i oddać próbkę krwi rejestrując się tym samym w bazie dawców szpiku. 370 próbek powędrowało do USA by je przebadać. - Dziękujemy wszystkim! Za wsparcie, za pomoc, za organizację. Mieszkańcom, burmistrzowi, pielęgniarkom, lekarzom, wolontariuszom. Tyle życzliwych nam osób... - mówią wzruszone mama i babcia małej.

Więcej przeczytasz w poniedziałek, 29 kwietnia, w papierowym wydaniu "Gazety Lubuskiej".

Oferty pracy z Twojego regionu

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie