Wgniata? Oby nie przygniótł

Redakcja
Szymon Kozica
Szymon Kozica
Film „Wołyń” wgniata w fotel. Im bliżej premiery, tym więcej takich opinii słyszę i czytam. Obraz Wojciecha Smarzowskiego wejdzie na ekrany w piątek (7 października) - w Gorzowie, Zielonej Górze i Żarach.

Mam to szczęście, że nie muszę iść do kina, by na podstawie filmu odkryć tę kartę historii. Wysłuchałem opowieści wielu Kre-sowian, którzy przeżyli to, co działo się na Wołyniu. Każdemu z nich - bez wyjątku - w pewnym momencie do oczu napływały łzy, a głos grzęzł w gardle. Są też tacy, którzy nie dali się namówić na takie wspomnienia.

Wsobotę od godziny 11 będę uczestniczył w uroczystościach w Zielonej Górze Łężycy, poświęconych ofiarom ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA na Kresach. Macie czas i ochotę? Będzie można zobaczyć, posłuchać, zatrzymać się na chwilę, pomilczeć...

I jeszcze jedna sprawa: Wołynianie, których spotkałem, nigdy nie postawili znaku równości między banderowcami a Ukraińcami. Nie zapominajmy o tym.

Zobacz też: Poznajcie wyjątkowe koło gospodyń ze Szczańca [WIDEO, ZDJĘCIA]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie