Wiatrak się rozpadł. Śmigło poleciało na 50 metrów

MSZ
W Osiecznicy od wiatraka odpadło skrzydło. - Cud, że nikogo nie zabiło - mówią mieszkańcy
W Osiecznicy od wiatraka odpadło skrzydło. - Cud, że nikogo nie zabiło - mówią mieszkańcy Michał Szczęch
W Osiecznicy rozpadł się wiatrak, przeciwko któremu mieszkańcy protestowali przed laty. - A nie mówiliśmy... - wzdychają dziś zaniepokojeni.

Niepokój mieszkańców wzbudzają dwa śmigła, które wiszą przy wiatrakowej wieży. - One też mogą odpaść, a teren niezabezpieczony... - słychać skargi w Osiecznicy. Wszak trzecie skrzydło, którego brakuje, w nocy z niedzieli na poniedziałek... odpadło. I poleciało w pole na dobre 50 metrów. - Mogło kogoś zabić, dzieci tu przychodzą, szkolne wycieczki - mówi sołtys Osiecznicy Leszek Fijałkowski.

- Kazikowa kilka dni temu wspominała, że wiatrak niedobrze chodzi - kobiety rozprawiają przy płocie we wsi. - Od kilku dni słychać było buczenie. Bogu dzięki, że to śmigło tylko zboże położyło. Bo gdyby wiało silniej, gdyby śmigło w chwili urwania było w innej pozycji...

Kobiety nazwisk nie zdradzą. Panowie, mieszkający z wiatrakiem niemal po sąsiedzku, którzy podnoszą dziś larum, również proszą o anonimowość. - Pan rozumie... - jeden z mieszkańców wyjmuje segregator pełen dokumentów. To owoc kilkuletnich potyczek w sądzie z właścicielem wiatraka, czyli z Wacławem Żejmo. Mieszkańcy takich potyczek mają po dziurki w nosie. Zresztą, wiatraka również...

Problem z wiatrakiem w Osiecznicy rozpoczął się siedem lat temu. W. Żejmo postawił kolosa ze śmigłami na malowniczych wzgórzach tuż za wsią, a ludzie się zbuntowali. Zajrzeli do internetu, pogadali z przyrodnikami i doszli do wniosku, że wiatraków za płotem mieć nie chcą, ze strachu o własne zdrowie. Bo znajomy lekarz poinformował, że efekt migającego cienia wytwarzany przez śmigła męczy i może się skończyć... padaczką, bo pole elektromagnetyczne, bo hałas, ginące ptaki, uciekające z ziemi dżdżownice... - takie padały argumentu. Koniec końców W. Żejmo dopiął jednak swego. I wiatrak pod Osiecznicą się kręcił aż do feralnej nocy z niedzieli na poniedziałek.

- Kręcił się, ale z przerwami - mieszkańcy przypominają chociażby niedawną sytuację, gdy śmigła gnały jak szalone, bo była awaria. - Nawet energetyka bała się podejść, samochodem zaparkowali 200 metrów dalej - wspomina L. Fijałkowski, dodając, że ten wiatrak to złom.

Maszyna niedawno przeszła renowację, co potwierdza właściciel. - Jeśli trzeba będzie, rzeczoznawca oceni, czy ktoś zawinił - mówi W. Żejmo, podkreślając, że żywotność tego wiatraka i tak powoli dobiega końca. Maszyna ma 27 lat. Najpierw dwie dekady była za granicą, by później trafić do Polski.

Osieczniczanie, w obawie, że kolejne skrzydła odpadną, powiadomili straż miejską. Straż przyjechała i odjechała, bo przecież wiatrak rzecz prywatna, stoi na prywatnej ziemi, więc niech właściciel się głowi, co zrobić. To samo mieszkańcom odrzekł powiatowy nadzór budowlany, gdy osieczniczanie zasugerowali, że to katastrofa budowlana. Okazuje się, że owszem, wiatrak jest budowlą, ale tylko częściowo. Śmigła budowlą już nie są, a jedynie mechanizmem. Zatem, również zdaniem nadzoru, sprawa wiatraka jest wyłączną sprawą jego właściciela.

- Dziś jeszcze nie wiem, czy wiatrak będę remontował. Najprawdopodobniej go rozbiorę - mówi właściciel. - Uważam, że mieszkańcy awarię wykorzystują jako pretekst, żeby znowu podnieść larum i protestować - tyle Żejmo ma do powiedzenia mieszkańcom, którzy boją się kolejnej katastrofy. - Pan Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy - odpowiadają, widząc szczęście w tym całym nieszczęściu. - Właściciel wiatrak rozbierze, a my będziemy mieli wreszcie spokój.

I tak oto być może kończy się siedmioletnia historia osiecznickiej wojny o wiatrak, na temat której mieszkańcy powiatu krośnieńskiego więcej przeczytają w "Tygodniku Gubin Krosno Odrz.", weekendowym dodatku do "Gazety Lubuskiej". Przypomnimy też m.in. kwestię niechcianego wiatraka w Gostchorzu i, dla przeciwwagi, historię wiatrowych farm, które powstaną w gminie Dąbie, a przeciwko którym nikt nie protestuje.

Nieruchomości z Twojego regionu

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

l
lancet

Ha, ha ha ha dziękuję za ten artykuł. Dziękuję właścicielowi wiatraka i oczywiście mieszkańcom którzy walczą o "malownicze wzgórza" tuż za wsią i umrą na ... "efekt migającego cienia wytwarzany przez śmigła". Moje podziękowanie to skutek edukacji przez artykuł. Dowiedziałem się o "efekcie migającego cienia" i przypomnieli mi się "Sami swooi". Tylko zastanawiam się kto postawił wiatrak? Kargul, a Pawlakowie walczą o "malownicze wzgórza"? Czy odwrotnie? Taki artykuł tylko upewnia mnie, że żyjemy w kraju dobrobytu i nudzących się obywateli. "Efekt migającego cienia" ha,ha, ha znakomite lepsze od pomroczności jasnej.

n
niszczyciel

...i jak wieje wiatr ruszając gałęziami drzew i krzewów za oknem to patrząc na to też można dostać padaczki. I przyrodnicy broniąc żuka gnojnika zablokowali budowę obwodnicy pewnego miasteczka w PL, SETKI tirów walą przez miasto, a ostatnio już SIÓDMY raz w ciągu ostatnich kilku lat - tir wjechał tam w dom lub zabił kogoś na ulicy. Ważne, że żuczek cały...3 bobry i jeden świstak blokują gdzie indziej budowę zbiorników wodnych, i olać to, że co roku tam powódź zalewa setki domów i są MILIONOWE straty. Torów z ZG do Wrocławia też się nie unowocześni, bo przecież nikt nie pozwoli wyciąć metra drzew wzdłuż torów, bo sarenka i lisek umrą...lepiej 150 km jechać ponad 4 godziny. Głupich nie sieją, wiatr zacofania ich przywiewa...

J
Jan Werbiński

Dzdżownice uciekają a ludzie mają padaczkę od cienia. Hehehe, ale ciemnogród. Nic dziwnego, że wstyd nazwisko publicznie ujawnić.

Dodaj ogłoszenie