Widzew rozgromiony przez AZS AJP. Debiut juniorek [ZDJĘCIA, WIDEO]

Alan Rogalski
Alan Rogalski

Wideo

Zobacz galerię (44 zdjęcia)
Miało być o wiele trudniej, ale dzięki temu, że tak nie było, kibice w hali AJP przy ul. Chopina mogli być świadkami historycznych wydarzeń. W sobotę 23 lutego w ekstraklasie zadebiutowały juniorki Wiktoria Keller i Paula Duchnowska. Grało aż pięć Polek.

O tym, że takie może mieć miejsce, świadczyła kadra, a w niej obecność tegorocznych brązowych medalistek mistrzostw Polski juniorek starszych: wychowanki klubu Pauli Duchnowskiej oraz rozpoczynającej sportową karierę w Szczecinie Wiktorii Keller. Te oczywiście nie wyszły w pierwszym składzie, ale liczyły na to, że zadebiutują w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce. Warunek był jeden: ich starsze klubowe koleżanki musiały osiągnąć na tyle bezpieczną prze-wagę, by te młodsze, gdy wybiegną na boisko, w razie czego nie straciły tej różnicy punktowej. I ten warunek w czwartej kwarcie został spełniony.

Ale po kolei, bo na początku niewiele wskazywało na to, że pozostała część tego starcia będzie miała aż tak jednostronny przebieg. Co prawda wszystko zaczęło się od 14:2, a pierwsza kwarta zakończyła z dwunastoma „oczkami” na plusie, to mniej więcej w połowie drugich dziesięciu minut było jedynie pięć „oczek” z przodu.

O tamtej porze, można domyślić się, że ani trener gorzowianek Dariusz Maciejewski, ani same nasze juniorki nie zakładali, że w sobotę w 19. kolejce dojdzie do debiutu dwóch młodych zawodniczek.

Nie wiem, co szkoleniowiec naszych koszykarek powiedział im w przerwie, ale tuż po niej starsze jego podopieczne prezentowały się jeszcze lepiej niż w pierwszej części gry.

Na tyle, że możemy teraz przejść do tego, na co oczekiwała miejscowa publiczność. Tak, ta oczekiwała wspomnianych debiutów, bo sama rywalizacja między AZS AJP Gorzów a Widzewem Łodź wydawała się rozstrzygnięta.

I na osiem minut i siedem sekund przed końcem jako pierwsza pokazała się Keller. I to jak! Minęło niespełna pięć minut i niska skrzydłowa miała na koncie dwa punkty, po tym jak wykorzystała obydwa rzuty wolne. Za to Duchnowską Maciejewski delegował do gry w 34,5 min. I ta zameldowała się na parkiecie tak, jak powinna, a więc ze zdobyczą punktową. Tak jak Keller, tak i starsza z sióstr Duchnowskiej (Wiktoria też jest w kręgu zainteresowań opiekuna akademiczek) celnie trafiała z linii rzutów osobistych. I to aż trzy razy, bo została sfaulowana przy rzucie za trzy punkty. W tamtym czasie 106:61, ale ostatnie „oczka” zapisała na swoim koncie Agnieszka Fikiel, więc Niemka z polskim paszportem.

To z nią, wymienionymi Keller i Duchnowską oraz Dźwigalską i Stelmach związane jest to drugie historyczne wydarzenie. W tym sezonie pierwszy raz w elicie w jednym czasie i miejscu zagrały ze sobą w barwach AZS_AJP-u same Polki, z czego cztery to wychowanki klubu, bo i za taką po przejściu przez system szkolenia w Gorzowie można zaliczyć Keller. A zatem triumf nad Widzewem smakował podwójnie, a może i potrójnie.

Triumf 47-punktami robi duże wrażenie, a... mogło być jeszcze więcej. - Dziękuję trenerowi Maciejewskiemu, że nie wygrał 80 punktami różnicy. Jakby zostawił pierwszą piątkę, to by pewnie tak było albo i 100 punktów - grzmiał prowadzący łodzianki Ermedin Omanic . - Przegraliśmy specjalnie z dużo lepszym zespołem. Dla mnie było obojętnie, czy to będzie 30 czy 830 punktów różnicy. Po to, by mieć jakąś nauczkę z tego meczu. W drugiej kwarcie, że jest nieźle, ale sama końcówka mnie już zdenerwowała - nie krył niezadowolenia opiekun widzewiaczek.

InvestInTheWest Gorzów 108 - Widzew Łódź 61
Kwarty: 27:15, 19:20, 31:14, 31:12.
InvestInTheWest Enea: Juskaite i Linskens po 18, Atkins 16 (4x3), Dźwigalska 5 (1), Zoll-Norman 2 oraz Papowa i Rytsikawa po 11 (1), Fikiel 10, Stelmach 4, P. Duchnowska 3, Keller 2.
Widzew: Ajemba 17, Wilson i Perisa 12 (1), Gertchen 6, Vuckovic 2 oraz Bandoch i Pawlak po 4, Drop i Paździerska po 2, Kudelska 0.
Widzów: 750.

PRZECZYTAJ TEŻ: Wywiad z prezesem Stali Gorzów Ireneuszem Maciejem Zmorą

PRZECZYTAJ TEŻ: Czym jeździ m. in. prezes Stali Gorzów Ireneusz Maciej Zmora oraz inne postaci lokalnego świata sportu.

ZOBACZ TEŻ: Wywiad ze Stanisławem Chomskim, trenerem Stali Gorzów i jej prezesem Ireneuszem Maciejem Zmorą.**

Alan Rogalski
Obserwuj autora tekstu na Twitterze

Chcesz na bieżąco śledzić sportowe newsy z Ziemi Lubuskiej, Polski oraz świata? Polub naszą stronę na Facebooku!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3