Widziane z prowincji. Czwarta władza, dezinformacja, zniesławienia i cenzura - felieton Andrzeja Pierzchały

Andrzej Pierzchała
pixabay.com
...bo o etyce zarówno dziennikarskiej, jak sędziowskiej nawet wspominać nie warto, tym bardziej że mało kto się nią dziś przejmuje.

Na dobry początek przywołam taki oto „obrazek” (jeden z moich ulubionych) autorstwa Sławomira Mrożka, oszczędny w formie, gorzko dowcipny, poparty wiedzą i ponadczasowy. Jeden człowiek leży, a drugi z wykrzywioną z nienawiści gębą po nim skacze, wrzeszcząc: „Ty nie wiesz, jak ja cierpię!!!”. Urocze, prawda? A teraz „niech pierwszy rzuci kamieniem” ten, kto czytając, oglądając czy też słysząc jakąś bezczelną infamię, humbug, szkodliwy idiotyzm, kłamstwo, dezinformację, rażące wulgaryzmy, zgorszenia, hucpę etc., etc. nie pomyślał choć przez chwilę o… cenzurze. Formie i idei wprawdzie skompromitowanej i nienawistnej (sic!), tępej, represywnej i tłamszącej (nomen omen) wolność słowa w pamiętanym jeszcze przez wielu PRL-u, ale przecież w jakimś wymiarze wciąż jeszcze obecnej, a i o paradoksie koniecznej dla obrony wartości wyższych.

Te kwestie swoistej „obrony koniecznej” wszak, warto rozstrzygać skrupulatnie nie tylko we własnym sumieniu, ale też w wymiarze społecznym i prawnym. Nawet jeśli aktualna sytuacja i warunki społeczno-kulturowe, w tym medialne, które o. prof. Jacek Salij OP. (kawaler Orła Białego, brawo prezydent A. Duda!) nazwał onegdaj zgrabnie i przenośnie „bajorem aksjologicznym”, mogą wywołać nielichą frustrację u każdego kierującego się stosowną wiedzą i dobrymi intencjami, ze stałym odniesieniem do wartości z prawdą (veritas) na czele. O szczególnej odpowiedzialności w tej materii mediów wszelakich (łącznie z tzw. społecznościowymi) za pogłębianie podziałów, sianie dezinformacji bez oglądania się na fakty, czyli klasyczną prawdę, pisałem na tych łamach wielokrotnie, ergo nie będę się powtarzał. Wspomnę jedynie, że podstawę prawną owego chaosu stanowi nie tylko modalna postawa wymiaru sprawiedliwości (delikatnie rzecz ujmując), ale też nieszczęsny artykuł 212 kk interpretowany nader dowolnie, niekiedy „contra legem”. Bo o etyce zarówno dziennikarskiej, jak sędziowskiej nawet wspominać nie warto, tym bardziej że mało kto się nią dziś przejmuje. Toteż nie dziwią, choć przecież niepokoją, liczne pozwy (zamiast polemik!) między mediami, jak i politykami, w szczególności zaś między politykami a mediami.

W tym ostatnim przypadku ciekawostkę regionalną stanowi kuriozalny pozew Marszałek Polak wobec dziennikarzy „Gazety”, ale pozwolą Państwo, że pominę tu szczegóły, znane wszak naszym Czytelnikom, bowiem interesuje mnie swoisty dysonans wobec wartości konstytutywnej dla demokracji zwanej górnolotnie wolnością słowa. Jeśli nawet hasła o „braku wolności i demokracji” wypowiadane obowiązkowo przez tzw. celebrytów („zidiociałych” - copy right by prof. Nalaskowski), kolportowane namiętnie i regularnie przez określone stabloidyzowane do cna media (TVN, Onet czy GW) stanowią pewien koloryt, a i dziwaczne wiece obwoźnej trupy „protestantów” w trakcie spotkań prezesa Kaczyńskiego, możemy uznać za swoistą realizację owej wolności, acz z nagminnym przekraczaniem norm nie tylko estetycznych. Notabene zjawiska te paradoksalnie wręcz zaprzeczają wspomnianym tezom o braku wolności, to już polityczne plany (zamiast programu?) delegalizacji, konfiskaty i penalizacji partii i członków rządzącej większości parlamentarnej (demokratycznie wybranej!) za słynnym „będziesz siedział” na czele, są nie tylko wyrazem frustracji, ale potraktowane poważnie (?) niebezpiecznie sterują w stronę anarchii.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Stanisław Żaryn o ruchach prorosyjskich

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
być niemożliwe ??
A mały **uj powiedział,że Niemcy nie będą szczelać do ruskich rakiet....................??
M
Mlask mlask
28 listopada, 16:52, Krul Bul:

Sedno sprawy polega na tym, że największy problem z demokracją mają jej "piewcy", czyli platformiani, koderastia, ubywatele prl i reszta lewactwa.

WOLNOŚĆ wg tych "demokratów" jest wtedy, kiedy tylko im wszystko WOLNO.

Wg tej zasady taki "demo-krata" powinien polegać dosłownie na tym, czyli demonstrowaniu krat. Oczywiście z tej niesłonecznej strony...

Już chętnie i natychmiast cytuję twoje wydaliny d u p o w ł a z i e pisowy

"

WOLNOŚĆ wg tych "demokratów" jest wtedy, kiedy tylko im wszystko WOLNO.''

A co ty na to kiedy w lockdaunie, kiedy wszyscy musieli się izolować a pierdzioch z nowogrodzkiej na cmentarz sobie autem i z ochroną był wożony ??

A co ty na to kiedy pierdziocha co miesiąc na Wawel wożą i n zamykają ruch ?

A co ty na to, że 96 razy zamykano Krakowskie przedmieście bo gnom trzodę wiódł na ''męczennicę ' aby szczuć jątrzyć ??

Angażowane są olbrzymie pieniądze aby zrobić dobrze temu szkodnikowi;Przykłady można by mnożyć !!

Ty nam tu chwaście [wulgaryzm]włazie upadającej już na ryj kaczystowskiej szczujni coś o WOLNOŚCI pier**isz ??

Na drzewo małpoludzie !!

K
Krul Bul
Sedno sprawy polega na tym, że największy problem z demokracją mają jej "piewcy", czyli platformiani, koderastia, ubywatele prl i reszta lewactwa.

WOLNOŚĆ wg tych "demokratów" jest wtedy, kiedy tylko im wszystko WOLNO.

Wg tej zasady taki "demo-krata" powinien polegać dosłownie na tym, czyli demonstrowaniu krat. Oczywiście z tej niesłonecznej strony...
W
Wieszcz
Aleś ty rozgarnięty i obiektywny, toć jakiś wyjątkowo wyjątkowy egzemplarz. No i to 'publikowanie' w orlenowskiej gazecie zakładowej to dodatni plus twojego 'dzięnikarstwa'

A napiszesz coś o moralności zbawcy narodu który jest skuteczniejszym 'patriotom' niźli te fałszywe niemieckie ? ;) Jakie to szczęscie nas spotkało kiedy to ponad 70 lat temu niejaki Rajmund i Jadzia (ponoć tw.Balbina )poczęli owego brylanta.. ? Czy widzisz to ze swojej prowincji ??Doceniasz, jesteś pan zadowolony ?

Jest w tym medium od ***ja miejsca abyś mógł zaistnieć i zalizać komu trzeba i liczyć na frukty ;)
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie