Wiecowa deklaracja - krótki żywot ekologicznej obietnicy Tuska

Robert Bagiński
fot. Łukasz Koleśnik
Lider Platformy Obywatelskiej zaliczył właśnie pierwszą wpadkę z niespełnioną obietnicą. Rzecz dotyczy katastrofy ekologicznej na Odrze

Goszcząc 19 sierpnia br. w Krośnie Odrzańskim, były premier Donald Tusk publicznie i w obecności wielu osób obiecał, że do końca września przedstawi tezy programowe partii w sprawie ochrony środowiska. Termin już minął, ale deklaracje nie doczekały się realizacji.

Nie chcę wypaść na gościa, który przyjechał tutaj i chce się wszystkim podlizywać – rozpoczął swoje wystąpienie w Krośnie Odrzańskim szef PO

Wśród osób zabierających głos byli również działacze ekologiczni: Sławomir Stańczak oraz Joanna Liddane. Ten pierwszy domagał się od niego deklaracji, że przyszli parlamentarzyści PO nie będą zwolennikami podnoszenia żeglowności Odry, a Liddane odczytała i wręczyła Tuskowi „List aktywistów lubskich” w sprawie ingerencji w koryto rzeki.

Chcemy od pana usłyszeć jasną deklarację na temat zarządzania wodą i ekosystemami wodnymi. Oczekujemy, że rzeki przestaną być kanalizowane. Postulujemy pozostawienie Odry do spontanicznej i naturalnej odbudowy – zwróciła się do Tuska zielonogórska aktywistka. - Chciałam wyrazić taką nadzieję, że przyszła władza na którą liczymy, spojrzy na przyrodę inaczej i z przyszłością – podsumowała swoje wystąpienie.

Donald Tusk wystąpienia wysłuchał z uwagą, a następnie złożył obietnicę.

Ja odpowiem na to w sposób bardziej poważniejszy niż tylko deklaracjami z mikrofonem w ręku. Będzie pani pierwszą odbiorczynią tekstu, który detalicznie przedstawi nasze priorytety dotyczące środowiska. Do końca września, opinia publiczna, ale pani jako pierwsza, taki dokument otrzyma – zadeklarował polityk.

Taka deklaracja usatysfakcjonowała aktywistów, ponieważ padła u szczytu fali społecznego wzmożenia sprawą zatrucia Odry. Rzeka znajdowała się w centrum uwagi polskich i niemieckich mediów. Także za sprawą wypowiedzi marszałek województwa lubuskiego Elżbiety Polak. Ogłosiła publicznie, że Odra jest skażona rtęcią, co wywołało międzynarodowy skandal i szybko okazało się nieprawdą. Obietnica przewodniczącego Tuska wybrzmiała na tym tle bardzo wiarygodnie.

Jak się okazuje, gorzej jest z jej realizacją. Były premier złożył konkretną obietnicę, której do dzisiaj nie zrealizował. Jest październik, a jak dowiedziała się GL, zadeklarowanych tez programowych w sprawie Odry, adresaci nie dotrzymali. Nie otrzymał ani Sławomir Stańczak, ani też Joanna Liddane, która nie chciała na ten temat rozmawiać z GL. Bardziej rozmowni byli pozostali działacze ekologiczni, choć i oni nie chcą występować pod nazwiskiem.

Zwykła wiecowa deklaracja bez zobowiązań oraz odpowiedzialności za słowa. Bardzo słabe, bo autentycznie liczyliśmy, że ta troska o Odrę nie była udawana – powiedział GL aktywista, również obecny na wiecu z Tuskiem

Cała sytuacja nie wygląda dobrze i stawia lidera opozycji w bardzo złym świetle. Sprawa ważna dla ekologów, nie okazała się na tyle ważna dla poważnego polityka, który postanowił ją sprowadzić do poziomu wiecowej obietnicy. Pewnym tropem do zrozumienia tej postawy może być inna wypowiedź byłego premiera w Krośnie Odrzańskim. Klarownie wyjaśnił, czym jest dla niego ekologia i w jaki sposób traktuje składane w tym temacie deklaracje.

Dzisiaj już wszyscy, albo prawie wszyscy rozumieją, że ekologia to jest polityka w najczystszej postaci – mówił.

Nikt nie powinien się dziwić, że zawód polityka nie jest traktowany z powagą oraz szacunkiem. Publiczne obietnice i deklaracje, zwłaszcza wtedy, gdy nie dotyczą obszaru w którym niezbędna jest władza, powinny być realizowane. Tym samym okazuje się, że na rok przed wyborami Donald Tusk ma na swoim koncie kolejną niezrealizowaną obietnicę.

AFERA WORD:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Przywódca Chin z wizytą w Arabii Saudyjskiej. Komentarz P. Rakowskiego

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
wykształcony z pamioęcią
7 października, 13:25, wykształcony:

Czyż taki człowiek nie jest predysponowany aby w pierwszym rzędzie zostać Świętym już za życia. Postulatorem procesu beatyfikacyjnego powinien zostać najzacniejszy z zacnych polskiej polityki Lechu z Popowa a na świadków cudu zamiany wody w rtęć wszystkich członków lubuskiej PO

Ja `postulatuję` Yarozbawa zawsze dziewicę aby został śniętym bo już pora ;) Do tego grona można by dopisać Antośia smoleńskiego psa Rych**ja butaprenowego, Członka Marka ogrodnika wielbiciela małolat z Ukr. i wielu wielu kawalerów w sukienkach z Gulbinem na czele ;)

w
wykształcony
Czyż taki człowiek nie jest predysponowany aby w pierwszym rzędzie zostać Świętym już za życia. Postulatorem procesu beatyfikacyjnego powinien zostać najzacniejszy z zacnych polskiej polityki Lechu z Popowa a na świadków cudu zamiany wody w rtęć wszystkich członków lubuskiej PO
8 *
`członek` został `Dworczykiem` :))

może zaradzi coś z wunglem ...... ?
S
Stasia Zołza
A gdzie jest węgiel, który obiecał Morawiecki?
K
KK
Ten człowiek w życiu prawdy nie powiedział, ale żeby okłamać nawet ekologów? Środowisko, które z niemieckim fanatyzmem walczy o dobro planety w Polsce?...
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie