Wiedzieliście?! Przy granicy woj. lubuskiego jest pustynia z prawdziwego zdarzenia! Leży na granicy dwóch województw. Mamy zdjęcia!

Małgorzata Fudali Hakman
Małgorzata Fudali Hakman
Małgorzata Fudali-Hakman
Może burze piaskowe są tutaj słabsze niż te saharyjskie... Może nie spotkamy tam karawany wielbłądów i nie ujrzymy fatamorgany, ale przy odrobinie wyobraźni poczujemy się tutaj jak na pustyni. "Tutaj", czyli gdzie? Wybierzmy się na południowy kraniec lubuskiego, czyli na granicę z województwem dolnośląskim w okolice Kozłowa. To tylko 60 kilometrów od Żar.

Pustynia Kozłowska to największe na Dolnym Śląsku wydmy śródlądowe, znajdujące się w obszarze Przemkowskiego Parku Krajobrazowego w Borach Dolnośląskich. To około 20 hektarów piachu, tu i ówdzie porośniętego wrzosami, co robi szczególne wrażenie właśnie jesienią. ZOBACZCIE ZDJĘCIA:

Te wydmy w Borach Dolnośląskich ukształtowały się po ustąpieniu ostatniej epoki lodowcowej, ale później zostały porośnięte roślinnością. Do ich obecnego wyglądu przyczyniła się działalność człowieka. Do 1992 roku był tu radziecki poligon wojskowy, a wydma stanowiła tarczę dla rakiet i pocisków artyleryjskich. Wtedy wstęp był surowo wzbroniony. A teraz miejsce przyciąga turystów.

Po II wojnie światowej tę część Borów Dolnośląskich na swój poligon zajęli Sowieci. Las stał się wielkim pobojowiskiem i w wielu miejscach do dzisiaj widać duże leje po eksplodujących tam pociskach. Na południe od pustyni, kilka kilometrów od niej, powstała sowiecka baza wojskowa Karczmarka, do dziś owiana tajemnicą. W lesie ulokowano szereg sowieckich obiektów wojskowych, dziś zrujnowanych lub całkowicie zniszczonych. Wiemy też, że w latach osiemdziesiątych miało tam dojść do zagadkowej eksplozji, po której w lesie miał wybuchnąć pożar, ludzkie szczątki spadać na autostradę A18, a fala uderzeniowa miała wybijać szyby nawet w Bolesławcu. Sowieci oczywiście nie pozwolili wjechać na ten teren polskiej Straży Pożarnej i sami zajęli się tą sprawą.

ZOBACZ TEŻ:

Zobaczcie galerię zdjęć, może również wasz skuszą, by tu zajrzeć...

bardzo często turyści mylą Pustynię Kozłowską z terenami poligonu w Świętoszowie. Ale wspomniane hektary piasku leżą pod drugiej stronie drogi wojewódzkiej nr 297.

Jak dojechać?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie