Wiejskie mikołajki w cyrkowym stylu

Kamil Kałuziak
Dzieci miały za zadanie przywitać się ze sobą i nie pozwolić na to żeby talerz spadł im z głowy.
Dzieci miały za zadanie przywitać się ze sobą i nie pozwolić na to żeby talerz spadł im z głowy. Kamil Kałuziak
Udostępnij:
Bukowiec. Młodzież prezentowała swoje sztuczki.

Ponad dwa miesiące młodzież z Bukowca uczyła się sztuczek cyrkowych i dla dzieci ze swojej miejscowości na świetlicy wiejskiej zorganizowali mini Mikołajki.

Najmłodsi byli zaskoczeni przygotowanymi dla nich atrakcjami. Dzieci wytrwale próbowały powtórzyć sztuczki pokazane przez starszych kolegów . - Jest super na tej zabawie. Najbardziej podobało mi się kręcenie plastikowym talerzem na patyku. Już nie mogę doczekać się świąt Bożego Narodzenia. Jeszcze chodzę do przedszkola, a mama obiecała mi, że jak będę grzeczna, to dostanę mówiącego pieska pod choinkę - mówi rezolutna Zosia Baran z Bukowca.

Wsparcie

Polsko-Amerykańska Fundacja Wolności w ramach równania szans na start w dorosłe życie młodzieży z małych miast i wsi, sfinansowała cyrkowe aspiracje młodych mieszkańców Bukowca. W ramach projektu organizowane były wyjazdy integracyjne i przyjazd profesjonalistów w dziedzinie animacji artystycznej z Lublina. - Na początku oglądaliśmy tematyczne filmiki w internecie ze sztuczkami cyrkowymi. Później przyjechali do nas doświadczeni ludzie z drugiego końca Polski. Nauczyliśmy się od nich podstaw żonglerki, skręcania balonów w różne kształty i wiele innych rzeczy, w których obecnie doskonalimy. W przyszłości chcemy rozwijać swoje umiejętności i prezentować je na arenach dla młodszych i starszych widzów - mówi Zofia Wachowiak.

Co w przyszłości?

Bukowiec przeradza się w istną kuźnię cyrkowych talentów. Kto wie, może za parę miesięcy przejeżdżając przez tą wioskę zobaczymy młodzież tresującą zwierzęta lub jeżdżącą na monocyklach. - Mój przysłowiowy konik to diabolo, czyli triki klepsydrą na długim sznurku łączącym dwie drewniane pałeczki. Chcę uczyć się dalej i rozwijać się w tej dziedzinie. W przyszłości z przyjaciółmi chcemy stworzyć profesjonalną grupę - mówi Bartłomiej Kozłowski. Są na dobrej drodze.

- Na początku ciężko było ośmielić się przed widownią, jednak każdy z nas się przełamał. Przez udział w zajęciach zacieśniliśmy relacje pomiędzy sobą - mówi koordynatorka projektu Wioleta Góra z Bukowca.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie