Wieś duża i bogata przeszła do historii

    Wieś duża i bogata przeszła do historii

    Dariusz Brożek

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    - Wychowałam się w tej leśniczówce i darzę ją wielkim sentymentem - mówi Elżbieta Winkler.

    - Wychowałam się w tej leśniczówce i darzę ją wielkim sentymentem - mówi Elżbieta Winkler. ©fot. Dariusz Brożek

    W leśniczówce koło Mokrzca powstaje izba pamięci poświęcona wsi Radusz, której mieszkańców wysiedlono podczas II wojny światowej.
    - Wychowałam się w tej leśniczówce i darzę ją wielkim sentymentem - mówi Elżbieta Winkler.

    - Wychowałam się w tej leśniczówce i darzę ją wielkim sentymentem - mówi Elżbieta Winkler. ©fot. Dariusz Brożek

    Zagubiona w Puszczy Noteckiej leśniczówka ma ponad 100 lat. - Właśnie tutaj zaczynała się wieś Radusz, którą zniszczyli hitlerowcy podczas wojny. Ocalał tylko ten budynek - mówi Elżbieta Winkler, która wychowała się w leśniczówce.

    Ostatnio E. Winkler przeprowadziła się do nowego budynku, który międzychodzkie nadleśnictwo wybudowało obok dawnej leśniczówki. Domek nie będzie jednak stał pusty. - Tworzymy w nim izbę pamięci poświęconej Raduszowi. Po tej puszczańskiej wsi zostały tylko fundamenty niektórych domostw - mówi nadleśniczy Piotr Bielanowski.

    Eksponaty w darze

    Izba pamięci to wspólna inicjatywa nadleśnictwa, międzychodzkiego muzeum i Towarzystwa Rozwoju Ziemi Międzychodzkiej, którym kieruje Antoni Taczanowski. - Otworzymy ją w sobotnie popołudnie podczas drugiego światowego kongresu międzychodzian. Zaprosiliśmy między innymi dawnych mieszkańców Radusza, których los rozrzucił po całym świecie - mówi A. Taczanowski.

    Nadleśniczy planuję przekształcić leśniczówkę w muzeum Puszczy Noteckiej. W jednym z pomieszczeń chce odtworzyć dawny gabinet leśniczego. I zaznacza, że będzie to dodatkowa atrakcja dla turystów, którzy zwiedzają pobliską ścieżkę edukacji przyrodniczej w Kaplinie.

    - Zgromadziliśmy tam innymi tabliczki z numerami domów, a nawet Urzędu Stanu Cywilnego. Są też mapy, fotografie, dokumenty oraz dawne sprzęty używane przez miejscowe gospodynie - wylicza muzealnik Artur Paczesny, który przygotowuje izbę razem z artystą Zbigniewem Jakubowskim.

    Część eksponatów ofiarował były mieszkaniec Rausza Jerzy Przybylski, którego ojciec był strażnikiem granicznym. Pozostałe przekazali miejscowi regionaliści, lub pochodzą ze zbiorów muzeum i leśników. W jednym z pomieszczeń eksponowane będą pojedyncze nagrobki i krzyże z miejscowego cmentarza.

    Największa w puszczy

    Przed II wojną światowa Radusz był największą wsią w Puszczy Noteckiej. Rozciągał się od Mokrzca do leśniczówki Błota pod Sierakowem. Na przełomie XIX i XX w, Mieszkało tam około 600 osób. W okresie międzywojennym w pobliżu przebiegała polsko-niemiecka granica, dlatego we wsi znajdował się posterunek straży granicznej. A do tego trzy karczmy, szkoła, kuźnia, poczta i kościół ewangelicki. Dziś została tylko leśniczówka i resztki cmentarza...

    - Podczas drugiej wojny Niemcy postanowili utworzyć tam tereny łowieckie dla hitlerowskich dostojników. Już w 1940 roku wysiedlili część mieszkańców, a dwa lata później wyburzyli 42 domy. I tak wieś przeszła do historii - opowiada A. Taczanowski.

    Czytaj treści premium w Gazecie Lubuskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (2)

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    GazetaLubuska.pl poleca:

    Pracuj u nas - Seco Warwick zaprasza!

    Pracuj u nas - Seco Warwick zaprasza!

    Rezolutne przedszkolaki o świętach Bożego Narodzenia

    Rezolutne przedszkolaki o świętach Bożego Narodzenia