Wieża Kleista nadal dzieli słubiczan

    Wieża Kleista nadal dzieli słubiczan

    Beata Bielecka

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    Słubiczanin Jacek Karp założył nawet stowarzyszenie, które chce zablokować plan budowy wieży.

    Słubiczanin Jacek Karp założył nawet stowarzyszenie, które chce zablokować plan budowy wieży. ©Beata Bielecka

    Okazuje się, że klamka wcale jeszcze nie zapadła, a z pomysłu budowy wieży Kleista można się nadal wycofać. Decyzja w rękach radnych.
    Słubiczanin Jacek Karp założył nawet stowarzyszenie, które chce zablokować plan budowy wieży.

    Słubiczanin Jacek Karp założył nawet stowarzyszenie, które chce zablokować plan budowy wieży. ©Beata Bielecka

    Gdy po raz pierwszy (22 września, w tekście "Komu ma służyć wieża Kleista") napisaliśmy, że samorząd chce przeznaczyć tak dużą kwotę na budowę wieży upamiętniającej Ewalda von Kleista, pruskiego wojskowego, pisarza, który zmarł w wyniku ran odniesionych w 1759 roku podczas bitwy pod Kunowicami , reakcje wielu mieszkańców były krytyczne.
    Na naszym forum internauci pytali przede wszystkim, czy w mieście nie ma ważniejszych inwestycji?

    Budowa wieży jest częścią projektu, którego partnerami są Słubice i Frankfurt. Niemcy w ramach tego projektu odbudowali już dom Bolfrasa, zasłużonego dla nich mieszkańca Frankfurtu. W Słubicach ma natomiast stanąć wieża Kleista. Tuż obok miejsca, gdzie stała do 1945 roku, zanim nie została wysadzona w powietrze przez samych Niemców (bali się, że Rosjanie wykorzystają ją jako punkt obserwacyjny podczas marszu na Berlin).

    Zobacz też: Kandydaci na prezydentów, wójtów i burmistrzów w Lubuskiem (pełna lista)

    Kto jej (nie)chce?

    Temat budowy wieży Kleista podzielił nie tylko mieszkańców, ale też radnych. Krystyna Skubisz mówiła nam ostatnio, że nie ma co już nawet teraz dyskutować o tym, czy więżę budować, czy nie, bo gdyby gmina odstąpiła od tego projektu, musiałaby płacić Unii Europejskiej gigantyczne odszkodowanie.

    Wątpi w to radny Ryszard Potorski. Wczoraj mówił nam, że w jego ocenie jest duża szansa, żeby gmina wycofała się z tego pomysłu. R. Potorski jest radnym drugą kadencję dlatego dokładnie pamięta jak 6 lat temu ( w sierpniu 2008 roku) rada podjęła uchwałę o przystąpieniu do projektu odbudowy domu Bolfrasa i wieży Kleista.
    - Słubice miały być partnerem Frankfurtu z budżetem 100 tys. euro, bo mówiło się wtedy nie o budowie wieży, ale symbolicznym upamiętnieniu miejsca, gdzie ona kiedyś stała. Nikt wtedy nie wspominał o inwestycji za 8 mln zł. Niedawno o tym, że gmina chce wydać na ten cel tak dużą kwotę dowiedzieliśmy się z prasy - mówił R. Potorski wspominając nasz tekst na ten temat. Podkreślał, że rada miejska nigdy nie podejmowała uchwały o wielkości dofinansowania tej inwestycji z budżetu gminy. Jest też zdania, że radni powinni mieć możliwość skonsultowania tego projektu z mieszkańcami.

    - Uważam, że skoro ta inwestycja nie jest jeszcze zapisana w budżecie, a rada oprócz uchwały z 2008 roku nie podejmowała żadnej innej dotyczącej finansowania tej budowy, to jest duża szansa na to, żeby zrezygnować z planów budowy wieży - podkreślał.

    Co na to burmistrz? - Moim zadaniem było przygotowanie planu zagospodarowania przestrzennego pod tę inwestycję i uzyskanie pozwolenia na budowę - odpowiedział T. Ciszewicz. Dodał, że to przyszła rada miejska i burmistrz będą decydować, czy wieżę Kleista zbudować, czy nie. - Można się z tego wycofać, bo gmina nie starała się jeszcze o dofinansowanie z Unii. Musimy najpierw mieć pozwolenie na budowę, żeby aplikować o środki z Brukseli - wyjaśnił.
    Dodał, że pozwolenie ma być wydane w grudniu i dopiero w 2015 roku samorząd ma zamiar starać się o pomoc Brukseli.
    - Ja osobiście jestem zwolennikiem tej inwestycji, bo miastu potrzebna jest taka atrakcja turystyczna - mówił.

    Weto mieszkańców



    W to, czy wieża taką rolę spełni wątpi Jacek Karp, słubiczanin mieszkający w sąsiedztwie planowanej inwestycji.
    - Budowa tej wieży nie jest uzasadniona ani społecznie, ani ekonomicznie - stwierdził, gdy rozmawialiśmy z nim ostatnim razem. Wyliczył też, że skoro Unia Europejska mogłaby dać na wieżę 85 proc. potrzebnych pieniędzy, to samorząd musiałby dorzucić ok. 1,6 mln zł. Zwrócił też uwagę na coś jeszcze.

    - Ta inwestycja będzie szkodliwa dla środowiska - podkreślał powołując się na ekspertyzę klub przyrodników ze Świebodzina, których przeciwnicy wieży poprosili o opinię.

    - Być może mieszkańcy, którzy zwracają na to uwagę mają rację, bo nie do końca dokładnie przyjrzano się walorom przyrodniczym tego miejsca. Z zaskoczeniem przyjąłem wiadomość, że przyrodnicy znaleźli na tym terenie cenne gatunki roślin i zwierząt, o których nie mieliśmy pojęcia, że tam występują - stwierdził radny Potorski.

    Zobacz też: Wybory 2014. Kandydaci na burmistrzów w miastach powiatowych


    Lokalny portal przedsiębiorców

    Czytaj treści premium w Gazecie Lubuskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (2)

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    GazetaLubuska.pl poleca:

    Pracuj u nas - Seco Warwick zaprasza!

    Pracuj u nas - Seco Warwick zaprasza!

    Rezolutne przedszkolaki o świętach Bożego Narodzenia

    Rezolutne przedszkolaki o świętach Bożego Narodzenia