Winnic nam przybywa!

Krzysztof FedorowiczZaktualizowano 
Winnicę Kinga w Starej Wsi koło Nowej Soli założył w 1985 roku Wojciech Kowalewski. We wrześniu br. zawartość cukru w owocach sprawdzał jego zięć, Robert Koziarski.
Winnicę Kinga w Starej Wsi koło Nowej Soli założył w 1985 roku Wojciech Kowalewski. We wrześniu br. zawartość cukru w owocach sprawdzał jego zięć, Robert Koziarski. fot. Tomasz Gawałkiewicz
Kiedyś w Zielonej Górze było 700 hektarów winnic. Dziś winnice odradzają się w okolicach Zaboru, Sulechowa, Nowej Soli, Kożuchowa...

Przed laty wschodnioniemiecki obszar winiarski - Ostedeutsche Weinbaugiebet, z centrum, które stanowiła Zielona Góra - był najdalej na północ wysuniętym obszarem przemysłowej uprawy winorośli w Europie.

Na winnicach pracowało wielu mieszkańców Grünberga. Jedni utrzymywali się z produkcji winogron, dla innych stanowiły one dodatkowe źródło dochodu. Byli też tacy, którzy robili wino dla własnych potrzeb.

W samym mieście plantacje zajmowały 700 hektarów, a dla porządku podzielono je na rewiry. Współczesne granice Zielonej Góry niewiele różnią się od tych sprzed dwustu lat, i dzisiejsze ulice łatwo umiejscowić na dawnym planie.

A winorośl rosła dosłownie wszędzie. Tam gdzie dziś mamy centrum miasta i jego peryferie: przy ulicach Chopina, Jana z Kolna, Krośnieńskiej, Szwajcarskiej, Lwowskiej, Braniborskiej, Słowackiego czy Słowackiej...

Dolina Luizy z wagmostawem to stary rewir Patzgall. Ci, którzy w drugiej połowie lat 40. zamieszkali w domach przy Dolinie Zielonej, Zagłoby czy Urszuli, pamiętają winorośl rosnącą na południowych skłonach wzgórza wznoszącego się nad strumieniem.

Jak Noe

Ale w latach 70. ubiegłego wieku nie było już zielonogórskich winnic.

- Kiedy w Poznaniu studiowałem ogrodnictwo, na wykładach profesorowie często mówili o zielonogórskich winnicach - wspomina Jarosław Wiśniewski. - Myśleli, że wciąż istnieją. Ze wstydem prostowałem te informacje.

Wiśniewski mieszka w Nowym Miasteczku, ale wychował się w Zielonej Górze. - Zawsze marzyłem o własnej winnicy - wyznaje. - Ojciec zaraził mnie tą pasją. Gdy przybyłem z żoną do Nowego Miasteczka, postąpiłem jak Noe. W ziemię wbiłem zdrewniałą łozę.

Dzisiaj Wiśniewski ma półhektarową plantację, na której rośnie kilka tysięcy krzewów.

Z kolei Marek Eliński, zakłada dwuhektarową plantację we Wrociszowie koło Kożuchowa. - Liczę na zbiory rzędu dziesięć ton z hektara - zdradza winiarz. - Chcę produkować wina i soki. Ziemię dostałem w prezencie od mamy, a że z racji miejsca urodzenia interesowałem się historią winiarstwa, o tym, co uprawiać zdecydowałem prawie automatycznie.

Jak po deszczu

Krzysztof Mielczarek, zielonogórski biznesmen, zamówił w Niemczech osiem tysięcy krzewów winorośli. Dwuhektarową plantację zakłada w Łazie koło Zaboru. To już trzecia winnica w tej miejscowości!

- Na razie przygotowałem i ogrodziłem ziemię, a krzewy posadzę na wiosnę - stwierdza Mielczarek. - Będę uprawiał te odmiany, które sprawdziły się przed wojną. Czyli riesliga, pinot noir i sylvanera. Po co wyważać otwarte drzwi?

Mielczarek zakłada swoją winnicę według książki. - Trzeba ufać sprawdzonym metodom - zauważa. - A skoro w okolicach Łazu, Zaboru i Droszkowa winnice istniały przez kilka wieków, to siedlisko na pewno jest odpowiednie.

Winiarz potwierdza, że koszt założenia hektara winnicy to co najmniej 50 tysięcy złotych. Jednak - jak mówi - nie ma nic za darmo. Liczy, że za kilka lat jego plantacja przyniesie zyski.

- Choć w moim przypadku winorośl to przede wszystkim hobby. Robienie win będzie dobrą zabawą - dodaje Mielczarek.

W ostatnich latach w okolicach Zielonej Góry, Nowej Soli czy Sulechowa winnice rosną jak grzyby po deszczu. Zakładają je ludzie, którzy kochają winorośl. Mają nadzieję, że ich miłość zostanie odwzajemniona.

Mariusz Pacholak jest nauczycielem, a ziemi pod winnicę szukał od kilku lat. Wreszcie w Mozowie koło Sulechowa zakłada swoją wymarzoną plantację. Na wiosnę obsadzi 1,5 hektara.

I choć dziś polskie prawo zabrania sprzedaży wina wyprodukowanego we własnym gospodarstwie rolnym, Pacholak liczy, że za trzy lata przepisy się zmienią. - Trzeba być skrajnym optymistą! - mówi krótko.

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3