Winnice już nas zapraszają do siebie

Leszek Kalinowski
- Zbieram stąd ziemniaki, teraz będę winogrona - mówi Czesław Musiński, przygotowując otwory pod sadzonki winnej latorośli na największej winnicy w Polsce - w Zaborze
- Zbieram stąd ziemniaki, teraz będę winogrona - mówi Czesław Musiński, przygotowując otwory pod sadzonki winnej latorośli na największej winnicy w Polsce - w Zaborze Mariusz Kapała
Dziś poznamy logo winnicy w Zaborze. Tam też nastąpi historyczne posadzenie winorośli. I zaproszenie na otwarte weekendy na lubuskich winnicach.

Spotkanie w Zaborze to kolejny krok do utworzenia, liczącej 35 hektarów, Lubuskiej Winnicy. Ma być ona centralnym punktem odradzania się tradycji winiarskich w naszym regionie. Z pewnością stanie się też wielką atrakcją turystyczną, ze ścieżką edukacyjną, wytwórnią wina i indywidualnymi piwniczkami. Właścicielem największej lubuskiej winnicy jest od 2011 roku Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Sulechowie. Teren stanowi idealne warunki do uprawy...

Dziś spotkają tu z marszałek Elżbietą Polak także przedstawiciele innych winnic. Zaplanowano historyczne posadzenie winnej latorośli. To także doskonała okazja, by zaprosić mieszkańców regionu i ich gości do odwiedzenia winnic. A to w ramach pakietu turystycznego "Paszport Winiarskiego Odkrywcy" .

- Chodzi w nim o odkrywanie winiarskich miejsc z ich starą i nową historią - mówi Maciej Kowalewski z winnicy Kinga. - Goście, którzy przyjadą w wyznaczonych terminach, zostaną zaopatrzeni w paszport z mapą ułatwiającą odkrywanie kolejnych winnic. Będą mieli okazję zasmakować różnorodności lubuskich winnic oraz poznać ich właścicieli.

W akcji uczestniczą następujące winnice: Cantina, Equus, Julia, Kinga, U Michała, Miłosza,
Na Leśnej Polanie, Ingrid (ta z wyłączeniem lipcowego weekendu). By odwiedzić którąś z winnic, nie musimy wcześniej się zapisywać. Wystarczy przyjść w godz. 10.00 - 18.00. Chyba, że chcemy je zwiedzać w dużej grupie.

Goście zostaną oprowadzeni po winnicy, poczęstowani winem oraz drobną przekąską. Gospodarze będą również udzielać porad dotyczących uprawy winorośli i produkcji wina.

Każde miejsce przygotowuje też dodatkowe atrakcje. Np. winnica Kinga proponuje konne przejażdżki, a Miłosz zaprasza na do pierwszej w regionie współczesnej piwnicy winiarskiej, gdzie gospodarze opowiedzą o technologii produkcji wina. Z winnicy Miłosz będą pływały galary do Cigacic (konieczność wcześniejszych rezerwacji).

Jak mówią winiarze, nie zabraknie ich także podczas tegoroczne Winobrania. Będzie też okazja, by oficjalnie skosztować ich wyrobów, przynajmniej z tych miejsc, które uporały się z wszelkimi procedurami. A nie jest to łatwe...

Jak się okazuje, legalnie wino sprzedawać już może pięć naszych winnic. Oprócz Pałacu w Mięrzęcienie i winnicy państwa Krojcigów w Górzykowie, którzy tę możliwość mieli już wcześniej, udało się uzyskać pozwolenie jeszcze winnicy Miłosz w Łazie, winnicy św. Wincentego w Borowie Wielkim oraz w Dębogórze.

Jakiego wina się napijemy podczas Winobrania? Będzie to rocznik 2012. Bo nowe winnice w rejestrze nie mogą sprzedawać napojów, wyprodukowanych w poprzednich latach. Wiemy natomiast, że będzie to wino białe, różowe i czerwone. Winiarze są zgodni, że to był dobry rok na debiut. Owoce miały dużo cukru, nie trzeba było dosładzać. Produkowano je jedynie z moszczu gronowego

OTWARTE WEEKENDY
* 1-5.05,
* 21-23.06,
* 5-7.07,
* 15-18.08,
* 7-15.09.
OPINIA

Roman Grad
winiarz

Z sadzonkami za pan brat

Właśnie jesteśmy na kongresie w Studgardzie, gdzie odkrywamy kolejne winiarskie tajemnice. Ale bez obaw, zdążymy na akcję Paszport Winiarskiego Odkrywcy. Tych którzy myślą, że o tej porze roku na winnicach jest nudno, przekonamy, jak bardzo się mylą. Przecież teraz siejemy międzyrzędach rośliny wspomagające, dopinamy, kształtujemy krzewy. Jest to okres nasadzeń, więc można dowiedzieć się, jakie sadzonki wybierać, jak je pielęgnować. Na wielu winnicach będzie można nabyć sadzonki. Teraz także stosuje się pierwsze opryski przeciw chorobom i szkodnikom. Warto więc i o tym porozmawiać. A przede wszystkim miło spędzić czas przy pięknej pogodzie.

OPINIA

Leszek Kalinowski
dziennikarz "GL"

To świetna promocja
regionu

Kiedy byłem w Bawarii, pokazywano nam... browary. Niemal w każdej wsi, każdym gospodarstwie. To była prawdziwa atrakcja. Myślę, że taką sama może stać się nasz region ze swoimi winnicami. A im więcej atrakcji na nich będzie, im więcej informacji tam otrzymamy, tym większe rzesze turystów będą tam trafiać. Nasze święto miasta nie będzie już tylko z nazwy kojarzyło się z Winnicami. Kierunek powrotu do dawnej tradycji z roku na rok przynosi coraz lepsze efekty. A takich projektów jak Paszport Winiarskiego Odkrywcy powinno być jeszcze więcej. Bo przecież stanowią one doskonałą promocję całego regionu.

Oferty pracy z Twojego regionu

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie