Winobranie 2010: "Pupile" zadziałały. W końcu koncert ruszył punktualnie!

Redakcja
Zosia, Kasia i Dominika z zespołu The Pupils śpiewają o młodzieńczej miłości.
Zosia, Kasia i Dominika z zespołu The Pupils śpiewają o młodzieńczej miłości. fot. Mariusz Kapała
Piątka młodych ludzi podbija polski rynek muzyczny piosenką o młodzieńczej miłości. Czy serca zielonogórzan również podbili? The Pupils z Poznania to kolejni wykonawcy dużej sceny winobraniowej.

Doczekaliśmy się. Trzeci wieczór koncertowy wystartował zgodnie z programem o 19.00. - Od samego początku, pomimo skromnej publiki, ludzie bawili się doskonale - mówi Olek, najmłodszy wokalista poznańskiej grupy The Pupils. Zespół tworzy czterech licealistów i jeden gimnazjalista. Śpiewają przede wszystkim o młodzieńczej miłości. - Śpiewamy co nam w duszy gra. A jesteśmy właśnie na etapie pierwszej, ponoć najpiękniejszej miłości - zapewnia Zosia.

Przebój "Yeaoh" w świecie nastolatków robi prawdziwą karierę. - Cieszę się, że "pupile" przyjechali do Zielonej Góry. Nareszcie mogłam zabrać dzieci na koncert w sam raz dla nich. I są zadowolone - mówi Barbara Strzałka. Jej syn, 10-letni Kamil przytakuje głową. - Fajny zespół, tez bym taki chciał mieć - dodaje chłopiec.

Jak założyć w tak młodym wieku grupę? - Przede wszystkim trzeba chodzić na wiele castingów i przesłuchań do spektakli muzycznych - tłumaczy Dominika. - Nie, najważniejsze to dobrać sobie ludzi do zespołu. Inaczej się go nie założy - śmieje się Kasia. - I to w miarę pasujących do siebie - dodaje Paweł.

Choć publika rzeczywiście nie dopisała zbyt tłumnie, to przybyli bawili się doskonale. Nie brakowało kilku maruderów. - Na tej scenie jest fatalne nagłośnienie. Poza tym dźwięk odbija się od filharmonii i tworzy się echo - twierdzi Janusz Szwechłowicz. - Dlatego mam dosyć tych koncertów. Scena powinna stać tak, jak w tamtym roku. Nie było wtedy żadnych problemów z nagłośnieniem - kontynuuje pan Janusz. - I te gwiazdy. Pamiętam, że w ubiegłych latach na placu na każdym koncercie była masa ludzi. A teraz? Zrobili więcej miejsca, ale dla kogo? - pyta Jagoda Małysz.

Faktycznie z koncertu na koncert przychodzi coraz mniej osób. Aż strach pomyśleć co będzie dalej. - I ten skwer przed filharmonią. Przecież on już umarł śmiercią naturalną. Nie mówiąc o tym, że ludzie sikają na budynek z każdej strony. Gdzie tu jakiś patrol straży miejskiej? - zastanawia się pani Stanisława.

Podczas naszej rozmowy na scenę wchodzą kolejni wykonawcy. Grupa Komodo, czyli trzech DJ-ów. Zamiast przyciągnąć zielonogórzan, raczej ich przestraszyła. - Taka muzyka nadaje się do klubu, czy na dyskotekę, ale nie na koncert. Zwłaszcza, że wczoraj było to samo - żali się licealista Paweł Dunikowski.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3