Winobranie 2019. O przygotowaniach do wielkiego święta, jego plusach i minusach rozmawiamy z Bachusem

Magda Weidner
Magda Weidner
Zaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (6 zdjęć)
Winobranie 2019 przed nami. Jak aktor Marcin Wiśniewski - Bachus przygotowuje się do największego święta w mieście? Czy Bachus chce może odejść już na emeryturę? Sprawdźcie!

- Jeszcze ktoś chce coś o mnie wiedzieć? – zaskoczył mnie swoim pytaniem Bachus.

- Skąd wątpliwości? No oczywiście, że tak – odpowiedziałam.

- Zastanawiam się nad tym, jak to jest, że już 13 lat jestem Bachusem i ciągle mam to zaufanie społeczne i ciągle wśród ludzi jestem poważany. Nie jestem traktowany jak błazen, a jak poważna persona.

No masz coś w sobie. Czarujesz ludzi. Niektórzy faktycznie patrzą na ciebie jak na prawdziwego Boga Wina.
- Ja już od dłuższego czasu mówię, że Bachus to nie jest rola, którą gram, a stan umysłu. Przychodzi okres Winobrania i po prostu ja się nie muszę nawet specjalnie przygotowywać do tego. To się po prostu samo dzieje. Zakładam tą moją, jak ją pieszczotliwie nazywam „bachusową szmatkę” i po prostu staję się Bachusem.

Czyli naturalność, spontaniczność?
- Tak. Stawiam właśnie na to. Nie udaję nikogo. Improwizacja i działanie spontaniczne jest najlepsze na świecie. Najbardziej to ludziom odpowiada. Często sam siebie szokuję, jak się do napotkanych ludzi odzywam, ale ja po prostu czerpię z nich. Nawet nie jestem w stanie powtórzyć takich sytuacji, jakie się dzieją. To jest jak odbijanie piłeczki. Taka akcja – reakcja. Do niczego się nie przygotowuję, na nic się nie nastawiam i wychodzę na tym dobrze. Cały czas podkreślam, że nie jest to już odgrywanie roli. Przez te dziewięć dni i cały rok bachusowania ludzie nie chcą widzieć Marcina Wiśniewskiego w stroju Bachusa, oni chcą widzieć Bachusa. I ja tego nie zmieniam od lat. Cieszę się, że nie mam wrogów. Jeszcze nikt do mnie nie podszedł, nie powiedział „jesteś z…”, „weź już spadaj”. Ludzie do mnie podchodzą i mówią, że nie wyobrażają sobie innego Bachusa. Nie mówią mi, co robię źle, a ja nawet chciałbym coś usłyszeć. Może w tym roku o to zapytam gości Winobrania? Kto wie… Ach te spotkania. Czekam na tych ludzi, na korowód, koncerty… Już odliczam dni.

Spotykasz się też z najmłodszymi zielonogórzanami. A to dla nich ogromne przeżycie. Mój syn do dzisiaj reaguje, jak widzi ciebie nawet już poza Winobraniem z takim przejęciem w głosie: „Mamo, mamo to Bachus”

- To się zrodziło przypadkiem. To taka moja autorska inicjatywa. Spotykam się z najmłodszymi w przedszkolach, szkołach. Robię wszystko, aby być w każdym miejscu, do którego mnie zaproszą. Jednak często brakuje mi na to niestety czasu. Dzieciaczki czekają na mnie, są zawsze przygotowane. Otrzymuję od nich moc prezentów, laurek, dziwnych rzeczy związanych z Winobraniem. Niektórzy, jak się niedawno dowiedziałem, nazywają mnie "Pan Winogronek", co mnie bardzo rozbawiło. Mają też serię pytań, o to m.in. gdzie mieszkam, kto jest moją żoną itp. Ja im zawsze opowiadam, skąd jest Bachus, skąd się u nas wziął, tańczę z nimi, bawię się, śpiewam. No lubię to, naprawdę to lubię!
Sprawdź PROGRAM WINOBRANIA 2019

A nie bałeś się, że usłyszysz, że czas na zmiany. Będzie nowy Bachus? - Po moim pierwszym Winobraniu powiedziałem sobie, fajnie było, czas na kogoś innego. I mówię sobie to za każdym razem od 13 lat – „Fajnie było, ale może się już nie powtórzyć, nie zdarzyć”.

Czyli jesteś przygotowany, że ktoś powie „czas na emeryturę”?
Oczywiście, nie ma ludzi niezastąpionych. Będzie mi smutno z tego powodu, ale jest rzecz, która mnie od lat podtrzymuje na duchu. Jeśli już dojdzie do tego momentu, kiedy będę musiał przejść na emeryturę, że ten, kto przyjdzie po mnie, będzie miał naprawdę ciężką robotę.

Może założysz jakąś szkołę albo poprowadzisz kursy dla Bachusów? - (śmiech) Kto wie, to jest jakiś pomysł.

Tęsknisz za Winobraniem w ciągu roku?
Ja się cieszę na całe Winobranie. Najbardziej lubię ludzi. Przebywać z nimi, mówić do nich. Na to czekam! Kocham momenty, kiedy wychodzę na scenę i widzę ogrom tego święta, ile tych ludzi jest. Czy na dużych koncertach, czy na małej scenie, ten deptak jak żyje przez te dziewięć dni. Bardzo mnie to nakręca.

Kiedyś powiedziałeś mi, że Korowód Winobraniowy to już dla Ciebie Himalaje emocji. Dalej tak jest?
Dalej tak jest. To podczas korowodu jest się w centrum uwagi. Mam możliwość spotkania się z fantastycznymi ludźmi. Bardzo się cieszę, że już trzeci raz korowód przejdzie al. Konstytucji 3 Maja. To miejsce dodaje takiej nieopisanej mocy. Zastanawiam się, co wymyślimy z prezydentem w tym roku. Na pewno zaskoczymy.

Bachus chyba wie najlepiej, jak przetrwać Winobranie. Masz jakieś złote rady? - Mam swoje sposoby. Przede wszystkim teraz jestem na totalnym detoksie. Ani kropelki. Szykuję trzewia do tego (śmiech). Jakie mam rady? Przede wszystkim bawić się z głową. Wszystko jest dla ludzi. Ludzie są dla ludzi. To, co robią ludzie przez ludzi, jest dla ludzi. Może mówię trochę zagmatwanie i prostacko, ale to jest ta główna rada. Można sobie raz pozwolić na tzw. wleczone, ale nie codziennie. Jeszcze się taki nie urodził, co by to przetrwał. Wszystko jest po to, aby brać, czerpać, ale nie przesadzać. Pamiętajmy o tym.

Czy jest coś, co ci się nie podoba na naszym wielkim święcie wina? Tak, jest taka jedna rzecz, która mi się bardzo nie podoba. Cały czas szukam pomysłu, jak to zmienić. Jak poradzić sobie ze śmieciami. To jest już jakaś plaga. Wydaje mi się, że bawiący się ludzie na winobraniu są kulturalnymi ludźmi. Nie potrafię zrozumieć tego, że ta pusta butelka, kubeczek są cięższe od tych pełnych. Zrozumcie te wszystkie służby, które przez te dziewięć dni ciężko pracują. Szanujmy siebie, szanujmy przestrzeń wokół siebie. To proste, a jak ważne.

Dziękuję za rozmowę i życzę udanego Winobrania, Panie Bachusie:)

Jak dobrze znasz Bachusa? [QUIZ]

Trwa głosowanie...

Weźmiesz udział w Winobraniu 2019

Winobranie 2019 - 7-15 września

Winobranie 2019 tradycyjnie już rozpocznie się w pierwszy weekend września. Zielonogórzanie zaczną świętować w sobotę, 7 września. Zabawa, podobnie jak w ubiegłych latach potrwa cały tydzień i zakończy się 15 września 2019.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Zaraz, zaraz? Czy obecność Bachusa nie obraża uczuć religijnych większości mieszkańców i gości? Czy nie godzi w emocje tych, którzy gardzą LGBT, bezwględnie zakazują aborcji itp.? Przecież to bóg, inny niż wasz, więc nie ma prawa istnieć. Oj, katolicy, nie jesteście konsekwentni. Jak zwykle.

O
Ogórek

Brawo Bachus! Nie wyobrażam sobie aby ktoś inny miał pełnić funkcję Bachusa. To wiekopomna rola i ciężka. Przez 9 dni przez 24 godziny na dobę.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3