Wioślarka AZS AWF Gorzów Olga Michałkiewicz szósta na igrzyskach olimpijskich w Tokio

Alan Rogalski
Alan Rogalski
Olga Michałkiewicz
Olga Michałkiewicz Archiwum prywatne
Wioślarka AZS AWF Gorzów Olga Michałkiewicz szósta na igrzyskach olimpijskich w Tokio. Niestety, ale jej czwórka bez sterniczki nie miała większych szans w wyścigu ze znacznie mocniejszymi od nich osadami.

– To 2000 metrów, morderczy dystans i sześć najlepszych ekip, z częścią z nich dziewczyny się jeszcze nie mierzyły. To jest olimpijski finał A, sam w sobie wielki sukces, ale trzymamy mocno kciuki za dziewczyny - mówiła Edyta Michałkiewicz, mama Olgi.

Ta rozmowa z Naszym Miastem Szczecinek odbyła się po repasażach, w których reprezentantki naszego kraju zaprezentowały się ze świetnej strony i awansowały do finału.

- Jeżeli zaprezentują taką jazdę, jak w biegu repasażowym, to będą z siebie zadowolone. Na ile to wystarczy, to zobaczymy - mówił Michał Jeliński, mistrz olimpijski z Pekinu 2008 w czwórce podwójnej, będący gościem w studio TVP Sport.

Ale już początek biegu pokazał, że w środę będzie znacznie trudniej o sukces. Na pierwszych 500 m Michałkiewicz, wraz z Joanną Dittmann, Martą Chabel i Marią Wierzbowską (wszystkie Lotto Bydgostii Bydgoszcz), były szóste, ze stratą nieco ponad dwóch sekund do prowadzących i około sekundy do trzeciej załogi. Po kolejnej pięćsetce niestety dystans do pierwszej trójki zwiększył się w okolice trzech sekund, a po następnych pół kilometrach Polki nadal zajmowały ostatnie miejsce, z podobną różnicą czasową do brązowej lokaty jak 500 m wcześniej. Koniec końców nasze panie uplasowały się na szóstej pozycji w finale A. Złoto dla Australii, które pobiły olimpijski rekord, srebro trafił do Holandii, a brąz należy do Irlandii. Czasy, które osiągnęły najlepsze nacje na tegorocznych igrzyskach olimpijskich w Japonii były poza zasięgiem Biało-Czerwonych.

- Szczerze mówiąc miało miałyśmy okazji w tym sezonie pływać w takich warunkach. Biorąc pod uwagę, co się teraz tu dzieje [m.in. mocno wiejący wiatr - przyp. autor], to jest nie lada wyczyn pływać bardzo szybko. W tych warunkach jest ważny każdy milimetr chwytu i swoboda w łodzi, by wiosłować z jak największą siłą, ale i luzem. To naprawdę musi współgrać. Dziś nam troszeczkę tego zabrakło. Nie wiem, jak było na innych torach, ale na naszym bardzo falowało. Rozgrzewkę miałyśmy bardzo dobrą i jak stałyśmy w blokach startowych, to aż chciało się powiedzieć dziewczynom: "Mamy to, możemy zabrać się ze wszystkimi". Jednak zadecydowały niuanse. To był finał igrzysk olimpijskich, na które wszystkie osady przygotowywały się pięć lat. Sama dziękuję dziewczynom za pracę, bo nie było łatwo. Mówiąc to, mam ciarki. W każdym razie, to były niezłe zawody. Przed nami kolejne trzy lata, aż do igrzysk w Paryżu. Moniki już nami nie będzie, ale cała reszta będzie ciężko pracować, więc we Francji odbijemy to - powiedziała Michałkiewicz w wywiadzie dla TVP Sport.

Karolina Kulczyńska

Kibicka Stali Gorzów Miss Ziemi Lubuskiej! Karolina Kulczyńs...

Bartosz Zmarzlik

Zobacz kolejne niepublikowane zdjęcia małego Bartosza Zmarzl...

Dom i ogród żużlowca Stali Gorzów Bartosza Zmarzlika w Kinicach

Tak mieszka zawodnik Stali Gorzów Bartosz Zmarzlik, mistrz ś...

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie