Wizyta Lecha Wałęsy w Zielonej Górze dobiegła końca (wideo, zdjęcia)

Danuta Kuleszyńska 68 324 88 43 dkuleszynska@gazetalubuska.pl
W prezencie od magistratu L. Wałęsa otrzymał obraz Jerzego Fedry na którym przedstawiony jest jako Bachus
W prezencie od magistratu L. Wałęsa otrzymał obraz Jerzego Fedry na którym przedstawiony jest jako Bachus fot. Mariusz Kapała
- Oj, chyba trochę podpity jestem - Lech Wałęsa żartem skomentował swój wizerunek jako Bachusa. Wielki obraz dostał w piątek w prezencie od magistratu. Był to załącznik do tytułu honorowego obywatela miasta.

Wałęsa przyleciał w czwartek w nocy. Na lotnisku w Babimoście przywitał go Janusz Kubicki. Na grzeczności nie było czasu. Prezydent "w locie" przywitał się z gospodarzem, wsiadł do rządowego bmw i odjechał do Zielonej Góry. W Hotelu Rubenie czekał 70-metrowy apartament i kolacja. - Przygotowaliśmy sałatkę z owoców i sandwicze. Zostawiliśmy panu prezydentowi lokalne wino do posmakowania z winnicy państwa Krojcigów i Kingi - zdradza nam Mirosław Wojciechowski, dyrektor hotelu.

Zobacz też: Lech Wałęsa o Radiu Maryja, aborcji i krzyżu na Krakowskim Przedmieściu (wideo)

Były prezydent szybko położył się spać, bo od rana czekał go pracowity dzień. Zaczęło się od wspólnego śniadania z marszałkiem Marcinem Jabłońskim i wicemarszałek Elżbietą Polak. Potem Wałęsa udzielił wywiadu "GL". Na pytanie, dlaczego żyje w ciągłym biegu, odparł: ten typ tak ma. Rzeczywiście, były prezydent wiecznie gdzieś się spieszył, ciągle spoglądał na zegarek. Spotykając się z licealistami i mieszkańcami miasta w auli UZ, od razu uprzedził, że wolałby "rozmowę" zmieścić w godzinie, bo dwie to o wiele za dużo. Po czym na czas już nie zważał. W krótkim wystąpieniu przekonywał młodzież, że stoją dziś przed ogromną szansą.

- Moje pokolenie zamknęło epokę podziału, granic, wojen i otworzyło epokę intelektu i informacji. Macie teraz nieprawdopodobną szansę na pokój i dobrobyt, a jako wykształceni możecie ten świat ułożyć po nowemu - mówił. Często podkreślał, że jest zwolennikiem nowych technologii, rozwoju myśli naukowej i globalizmu. - Z tym, że jednego tematu nie pozwolę zglobalizować: mojej Danuśki - żartował. Odpowiadał też na pytania: o stosunek do aborcji ("niezręcznie mi mówić o tych sprawach, bo już jestem poza rozwojem"), o krzyżu na Krakowskim Przedmieściu ("trzeba uporządkować prawo, bo nie może być tak, by na obcym gruncie każdy stawiał co mu się żywnie podoba"), o tym, dlaczego nie kandydował do fotela prezydenta ("nie wytrzymałbym w parlamencie godziny, nawet jeśli miałbym krzyżówki i komputer, jestem za szybki, nie nadaję się").

Lech Wałęsa w Zielonej Górze (zdjęcia)

Ale głównym punktem pobytu Wałęsy było nadanie honorowego obywatelstwa Zielonej Góry. Przez prawie dwa lata nie miał możliwości, by do Winnego Grodu zawitać. Wreszcie udało się. Laudację na jego cześć wygłosił Adam Urbaniak, szef Rady Miasta. Przypomniał zasługi Wałęsy w jego drodze ku wolności. - Dzięki temu, że pan prezydent zechciał przyjąć ten tytuł, zielonogórzanie mają poczucie, że znów Lech jest z nami - mówił. Z kolei Janusz Kubicki wręczając dyplom przyznał, że ma ogromną tremę, bo "stoi przed wielkim Polakiem, wielką legendą Solidarności".

W prezencie od magistratu Wałęsa otrzymał obraz Jerzego Fedry na którym przedstawiony jest jako Bachus. - Oj chyba trochę wypity na tym obrazie jestem - śmiał się prezydent.
Prezentów dostał więcej. Wśród nich kuferek z winami od państwa Krojcigów, legitymację kombatanta przyznaną przez Stowarzyszenie Represjonowanych w Stanie Wojennym, a także szalik i gadżety Falubazu. W salce dla VIP w Palmiarni L. Wałęsa zjadł szybki obiad w towarzystwie prezydenta miasta, szefa rady i Czesława Osękowskiego, rektora UZ. W menu znalazła się sałatka z grillowanym kurczakiem oraz indyk w sosie pieprzowym. Na deser podano lokalne wino. Czerwone wytrawne. - Jest niezłe, lepsze niż to, które piłem wczoraj, bo tamto miało za dużo cukru - przyznał honorowy obywatel Zielonej Góry.
Teraz możesz czytać "Gazetę Lubuską" przez internet już od godziny 4.00 rano.
Kliknij tutaj, by przejść na stronę e-lubuska.pl

Wideo

Komentarze 29

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Kim jesteś,że usprawiedliwasz kapusia Wałęse?Branie fantów w zamian za donoszenie np na suwnicową,pod płaszczykiem anonimowości nazywasz spiralą strachu?Pajacu spójrz w lustro a zobaczysz błazna-gawędziarza,który chce zaistniec na tym forum w celu leczenia swojej zakompleksionego ego.

Z kim dyskutujesz to taka sama gnida jak ten pajac Wałęsa.
l
lek.wet.
A gdzie sa te idealy o ktore walczyl niby bolek i solidarnosc ? 12kzl dla przewodniczacego i c*** kladzie na wszystko a gdzie sa prawa pracownicze dzisiejszych pracownikow, je*** bolek niech wyp***a do gdanska.
Wywalczyl dla siebie i nich sp***a c*** z****.

JESTEŚ ZWYKŁĄ WYDALINĄ Z CZYJEJŚ PODŁEJ WA,,,INY
Z
Zenek

A gdzie sa te idealy o ktore walczyl niby bolek i solidarnosc ? 12kzl dla przewodniczacego i c*** kladzie na wszystko a gdzie sa prawa pracownicze dzisiejszych pracownikow, je*** bolek niech wyp***a do gdanska.
Wywalczyl dla siebie i nich sp***a c*** z****.

G
Gość
Domyślam się, że większość autorów postów na przełomie lat 70-tych i 80-tych skakała jeszcze " po jądrach swojego tatusia". Wspomnę, że właśnie dlatego się tu wypowiadają, że Także Lech Wałęsa ( określenie nieprzypadkowe) brał po plerach i w wysk za Waszych tatusiów i mamusie. Także, bo byłem jednym z nich, a " dostało mi się" tylko jeden raz.
Odwagą prawdziwą wykazywali się ci, którzy osobiście, a nie w tłumie, swoim życiem i swojej rodziny, ryzykowali przeciwstawiając się ówczesnemu ładowi. Z przykrością stwierdzam zaś, ŻE ODWAGA POTANIAŁA. Obecnie, pętaki mentalne i tchórze, tak, tak, o Was mówię gnojki, boją się upomnieć o godziwe warunki pracy, o umowę o pracę, o wynagrodzenie wyższe niż 4 czy 5 złotych za godzinę. Jesteście tchórzami, miernotą. W najgorszym przypadku wywalą Was z tej pracy, ale nikt nie pobije, nie zabije, nie zgnoi, ani Was ani Waszych rodzin. A donosów, kabli, innych wstrętnych poczynań, bez podstaw często, ze zwykłej podłej nieżyczliwości, jest o wiele więcej.

Lecz Wałęsa był jednym z tych co w skórę brał. Więcej czy mniej-nieważne. A jeśli na kogoś doniósł( gdyby), to pomyślcie jakim to musiałoby być podyktowane strachem, w jakich warunkach.

Na zakończenie : obrzydliwym jest, gdy skundlony obecny 30-latek, a nawet 40-latek wypowiada się w tak obmierzłej formie. Wasi rodzice często szemrali po cichu, pod kołderką, a przed front wychodzili nieliczni. I za to im należy się szacunek.

Amen.

Kim jesteś,że usprawiedliwasz kapusia Wałęse?Branie fantów w zamian za donoszenie np na suwnicową,pod płaszczykiem anonimowości nazywasz spiralą strachu?Pajacu spójrz w lustro a zobaczysz błazna-gawędziarza,który chce zaistniec na tym forum w celu leczenia swojej zakompleksionego ego.
Z
Zimny Drań

Domyślam się, że większość autorów postów na przełomie lat 70-tych i 80-tych skakała jeszcze " po jądrach swojego tatusia". Wspomnę, że właśnie dlatego się tu wypowiadają, że Także Lech Wałęsa ( określenie nieprzypadkowe) brał po plerach i w wysk za Waszych tatusiów i mamusie. Także, bo byłem jednym z nich, a " dostało mi się" tylko jeden raz.
Odwagą prawdziwą wykazywali się ci, którzy osobiście, a nie w tłumie, swoim życiem i swojej rodziny, ryzykowali przeciwstawiając się ówczesnemu ładowi. Z przykrością stwierdzam zaś, ŻE ODWAGA POTANIAŁA. Obecnie, pętaki mentalne i tchórze, tak, tak, o Was mówię gnojki, boją się upomnieć o godziwe warunki pracy, o umowę o pracę, o wynagrodzenie wyższe niż 4 czy 5 złotych za godzinę. Jesteście tchórzami, miernotą. W najgorszym przypadku wywalą Was z tej pracy, ale nikt nie pobije, nie zabije, nie zgnoi, ani Was ani Waszych rodzin. A donosów, kabli, innych wstrętnych poczynań, bez podstaw często, ze zwykłej podłej nieżyczliwości, jest o wiele więcej.

Lecz Wałęsa był jednym z tych co w skórę brał. Więcej czy mniej-nieważne. A jeśli na kogoś doniósł( gdyby), to pomyślcie jakim to musiałoby być podyktowane strachem, w jakich warunkach.

Na zakończenie : obrzydliwym jest, gdy skundlony obecny 30-latek, a nawet 40-latek wypowiada się w tak obmierzłej formie. Wasi rodzice często szemrali po cichu, pod kołderką, a przed front wychodzili nieliczni. I za to im należy się szacunek.

Amen.

G
Gość
Widocznie masz większe zasługi, niż L. Wałęsa, tylko, że dzięki niemu możesz teraz z ukrycia pisać jednostronne opinie. A gdzie jego rola podczas strajków, podczas podisywania porozumień, a czas internowania? Na głowę upadłeś, czy co? To jest symbol wolnej Polski. Zobacz co zrobili Kaczyńscy, odznaczali ,,swoich" bohaterów, pomijając Wałęsę, Kuronia, mazowieckiego, Geremka. Co to jest za twór, który robi dobrze dla swoich dupowłazów.

Więc wstydzę się za symbol wolnej Polski.Co do podpisania porozumienia przy okrągłym stole nastąpił kolejny rozbiór naszego kraju,w tym przypadku Wałęsa służył za figuranta z wielkim długopisem,samo zaś jego internowanie miało miejsce w ośrodku wypoczynkowym SB w Armałowie.Gwoli ścisłości i na ironie życia to tam nastąpiło porozumienie w sprawie przyszłej "wolnej Polski".Jestem apolityczny mam gdzieś Kaczyńskiego jego popleczników a w szczególności Ziobry.Dali świadectwo swej ignorancji wobec społeczeństwa w czasie gdy zagłuszali telefony pielęgniarkom podczas manifestacji.
G
Gość
tuman jeden ukradł mi memu ojcu 100000000 złotych ubek p***

Ty kanalio okradzona przez swojego ojca, tłuka, takiego jak Ty. Nie licz na jałomuznę, te czasy się skońcZyły.
G
Gość
a po co przyjechał głowny jątrzyciel i judasz, nagada, nagada i tak nikt nie bedzie wiedział o czym mówi. Wielki mówca ni do ładu ni do składu, zawodówka powinna raczej kafelki wykładać

Co sam jesteś po zawodówce i jakoś Ci w życiu nie idzie to naajesz na forum. Nie każdy szaraczku może dojść w życiu do zaszczytów, trzeba wykonać coś niebanalnego, a Ty tylko na forum jesteś mocny. och szaraczku.
G
Gość
Witam
Honorowy obywatel miasta?Ta kanalia pseudo opozycjonista w 93roku odznaczył orderem odrodzenia Polski dwóch Esbeckich oprawców-oficera służby bezpieczeństwa Sławomira Petylickiego oraz nieżyjącego oficera służby bezpieczeństwa Leszka Drewniaka(były zastępca dowódcy Gromu) obaj panowie brali osobiscie udział w rozbijaniu opozycji-1973 roku w mieszkaniu Śp Jacka Kuronia,pobili Henryka Wujca,Macieja Kuronia,Grażyne Kuroń,Adama Michnika.Wałesa jako konfident SB zrejestrowany w wydziale pierwszym Depertamentu MSW,notabene kierowanym przez Sławomira Petylickiego byłego dowódce GROMU sprzedawał wszystko co interesowało Sbeków.Jako były żołnierz(operator)mam prawo i obowiązek napisac o tym na forum dla uświadomienia społeczeństwa jakim dnem jest były prezydent.

Widocznie masz większe zasługi, niż L. Wałęsa, tylko, że dzięki niemu możesz teraz z ukrycia pisać jednostronne opinie. A gdzie jego rola podczas strajków, podczas podisywania porozumień, a czas internowania? Na głowę upadłeś, czy co? To jest symbol wolnej Polski. Zobacz co zrobili Kaczyńscy, odznaczali ,,swoich" bohaterów, pomijając Wałęsę, Kuronia, mazowieckiego, Geremka. Co to jest za twór, który robi dobrze dla swoich dupowłazów.
G
Gość
Wielki kryzys

Pod koniec 1929 r. rozpoczął się największy w historii kryzys gospodarki kapitalistycznej, który ogarnął cały świat. W Polsce masowo rosło bezrobocie i bezdomność, 40 proc. robotników pracowało w niepełnym wymiarze czasu, innych zmuszano do nadludzkiego wysiłku, by zachować pracę. Na wsi niemal jedynym pożywieniem stały się ziemniaki; sól czy zapałki były oznakami bogactwa. W 1932 r. zmniejszono o połowę dodatki za nadgodziny i urlopy. Centralna Komisja Związków Zawodowych określiła to jako ?cyniczny podarunek kapitalizmu, który ma uchronić go przed bankructwem kosztem klasy robotniczej.? Wprowadzono nadzór państwowy nad stowarzyszeniami ? włączając w to związki zawodowe. W latach 1931?1932 doszło w Zagłębiu i w Krakowskiem do serii strajków i starć z policją, w których zginęło 9 robotników. W 1931 r. złamano strajk tramwajarzy warszawskich, aresztując setki osób. W 1933 r. na czoło walk wysunęli się włókniarze, których w okręgu łódzkim strajkowało 120 tys. Wśród komitetu strajkowego większość mieli komuniści i lewicowi socjaliści. Interweniująca policja zabiła w Pabianicach pięciu robotników. W Łodzi odbył się strajk protestacyjny, który zatrzymał tramwaje, gazownię, urząd miejski, fabryki metalowe, budowy i warsztaty rzemieślnicze. Kapitaliści musieli skapitulować.

W sumie w latach kryzysu 40 robotników zginęło w bezpośrednich starciach z policją, a
Strajk robotrników Zakładów Drzewnych w Hajnówce
kilkuset odniosło rany. Jak pisała prasa chrześcijańska: ?Ze wszystkich stron kraju donoszą o demonstracjach robotników pozbawionych pracy, o krwawych starciach bezrobotnych z policją. O uszy nasze obijają się echa salw karabinowych, przy pomocy których organa bezpieczeństwa publicznego likwidują zatargi wynikłe na tle bezrobocia. Czytamy o rannych i zabitych?. W tym czasie pojawiła się nowa forma walki ? strajki okupacyjne. Były one niezwykle skuteczne, zdecydowana większość z nich kończyła się wygraną robotników. W 1931 r. było ich 30, w 1935 ? już 390. Zaczęto je nazywać ?strajkami polskimi?.

W międzyczasie rosła przemoc prawicowych bojówek, zwłaszcza wobec Żydów, na uniwersytetach powstawały getta ławkowe. Mnożyły się aresztowania. W 1935 r. powstała Konstytucja Kwietniowa ? przez wielu uznana za bliską faszyzmowi, likwidująca swobody obywatelskie. Oparta była na ?solidaryzmie społecznym? ? przekonaniu, że klasy społeczne powinny współpracować dla dobra państwa. Szybko nadchodziły wydarzenia, które miały pokazać, że taka współpraca jest niemożliwa.

Krwawa wiosna 1936

W marcu 1936 r. znów rozpoczęły się masowe strajki włókniarzy. W Krakowie doszło do okupacji w niemal wszystkich fabrykach, strajkujących szewców i robotników budowlanych setkami aresztowano pod zarzutem ?terroru strajkowego?. W nocy z 20 na 21 marca policja usunęła załogę okupowanej fabryki gumowej ?Semperit?. Robotnice były bite, jedna z nich poroniła. Policjant, spychając ją ze schodów, powiedział ?będzie mniej o jednego bolszewika?. Jednocześnie z kopalni w Wieliczce usunięto górników. 23 marca w proteście strajkowała cała krakowska klasa robotnicza, rozpoczęła się dziesięciotysięczna demonstracja. Po strzale rewolwerowym, oddanym przez prowokatora, policja rozpoczęła salwy do tłumu. Zginęło 8 osób, prawie sto odniosło rany. Chłopi, wracający z Krakowa na wieś, roznieśli wiadomość, że ?w Krakowie rewolucja?, co spowodowało wystąpienia na wsi. W demonstracyjnym pogrzebie brało udział 100 000 osób. Również w Częstochowie policja rozbiła demonstrację robotniczą, zabijając jedną osobę. 2 kwietnia odbył się strajk generalny dla upamiętnienia ofiar, w obronie prawa do strajku okupacyjnego. W całym kraju strajkowało od 50 do 90 proc. robotników. Nie był to jednak koniec tragedii.

16 kwietnia we Lwowie odbył się demonstracyjny pogrzeb bezrobotnego, zamordowanego przez policję. W centrum miasta policja atakowała kondukt, starając się odebrać trumnę, demonstranci bronili się kamieniami. W końcu doszło do masakry. Według danych policji zginęło 16 robotników, ale prawdziwą liczbę ofiar ocenia się nawet na 49. Aresztowano 1 500 osób. W ciągu następnych miesięcy padli zabici robotnicy w Gdyni, Toruniu, Chrzanowie, ranni w Chorzowie, Chełmie i Poznaniu. Kilkanaście osób zabito, rozbijając strajki robotników folwarcznych, aresztowano tysiące działaczy lewicy. Mimo to, setki tysięcy osób uczestniczyły w pochodach pierwszomajowych, a liczba okupowanych zakładów wzrosła do 2 639 w 1937 r. Robotnicy uzyskali wszędzie znaczne podwyżki zarobków i poprawę warunków pracy. W 1938 r. strajki okupacyjne zdelegalizowano. Wtedy jednak liczba protestów już się zmniejszała ? wszyscy wiedzieli, że nadchodzi wojna z faszyzmem, przy którym ?faszyzm polski? był tylko żałosną karykaturą. Jednak zanim to nastąpiło, klasa robotnicza pokazała w masowych strajkach okupacyjnych swoją siłę.

I co bydlaku?.

Brawo!O to link www.1917.net.pl/?q=node/2083 z którego korzystałeś "sanacjo"pomyliłeś się Jestem apolityczny mam w d*** rządy totalitarne sanacyjnych rewolucjonistów jak również komunistycznych pionierów.Socjalizm wraz z prawdziwą demokracją jest idealnym ustrojem dla równości społeczeństwa,niestety jest to nierealna utopia.Na marginesie jestem byłym żołnierzem elitarnej jednostki,której dowódcami byli wyżej wymienieni,straciłem zdrowie godnie reprezentując nasz kraj.Pana Wałęse miałem możnośc poznac podczas jego wizytacji jednostki JW2305 w połowie lat 90tych.Percepcja oraz kultura osobista reprezentowana przez tego Pana jest na najniższym poziomie. Niską percepcje można wybaczyc -owa ułomnośc zależy od przekazanych nam genów.Kulture osobistą nabywamy wraz z rozwojem i pzytywnymi czynnikami z otoczenia zewnętrznego.Temat morze?Reasumując Wałęsa nie zasługuje na żadne tytuły ani zaszczyty jest prymitywnym człowiekiem który sam siebie sprzedał dla korzyści materialnych,takie są fakty.
w
wera

ale sie Zielona Góra zeszmaciła raz kiedy wygral niesioł a teraz takiemu komuś nadac tytuł, ja sobie tego niezycze wręcz prostestuję

w
wera

ale sie Zielona Góra zeszmaciła raz kiedy wygral niesioł a teraz takiemu komuś nadac tytuł, ja sobie tego niezycze wręcz prostestuję

N
NICK
Wielki kryzys

Pod koniec 1929 r. rozpoczął się największy w historii kryzys gospodarki kapitalistycznej, który ogarnął cały świat. W Polsce masowo rosło bezrobocie i bezdomność, 40 proc. robotników pracowało w niepełnym wymiarze czasu, innych zmuszano do nadludzkiego wysiłku, by zachować pracę. Na wsi niemal jedynym pożywieniem stały się ziemniaki; sól czy zapałki były oznakami bogactwa. W 1932 r. zmniejszono o połowę dodatki za nadgodziny i urlopy. Centralna Komisja Związków Zawodowych określiła to jako ?cyniczny podarunek kapitalizmu, który ma uchronić go przed bankructwem kosztem klasy robotniczej.? Wprowadzono nadzór państwowy nad stowarzyszeniami ? włączając w to związki zawodowe. W latach 1931?1932 doszło w Zagłębiu i w Krakowskiem do serii strajków i starć z policją, w których zginęło 9 robotników. W 1931 r. złamano strajk tramwajarzy warszawskich, aresztując setki osób. W 1933 r. na czoło walk wysunęli się włókniarze, których w okręgu łódzkim strajkowało 120 tys. Wśród komitetu strajkowego większość mieli komuniści i lewicowi socjaliści. Interweniująca policja zabiła w Pabianicach pięciu robotników. W Łodzi odbył się strajk protestacyjny, który zatrzymał tramwaje, gazownię, urząd miejski, fabryki metalowe, budowy i warsztaty rzemieślnicze. Kapitaliści musieli skapitulować.

W sumie w latach kryzysu 40 robotników zginęło w bezpośrednich starciach z policją, a
Strajk robotrników Zakładów Drzewnych w Hajnówce
kilkuset odniosło rany. Jak pisała prasa chrześcijańska: ?Ze wszystkich stron kraju donoszą o demonstracjach robotników pozbawionych pracy, o krwawych starciach bezrobotnych z policją. O uszy nasze obijają się echa salw karabinowych, przy pomocy których organa bezpieczeństwa publicznego likwidują zatargi wynikłe na tle bezrobocia. Czytamy o rannych i zabitych?. W tym czasie pojawiła się nowa forma walki ? strajki okupacyjne. Były one niezwykle skuteczne, zdecydowana większość z nich kończyła się wygraną robotników. W 1931 r. było ich 30, w 1935 ? już 390. Zaczęto je nazywać ?strajkami polskimi?.

W międzyczasie rosła przemoc prawicowych bojówek, zwłaszcza wobec Żydów, na uniwersytetach powstawały getta ławkowe. Mnożyły się aresztowania. W 1935 r. powstała Konstytucja Kwietniowa ? przez wielu uznana za bliską faszyzmowi, likwidująca swobody obywatelskie. Oparta była na ?solidaryzmie społecznym? ? przekonaniu, że klasy społeczne powinny współpracować dla dobra państwa. Szybko nadchodziły wydarzenia, które miały pokazać, że taka współpraca jest niemożliwa.

Krwawa wiosna 1936

W marcu 1936 r. znów rozpoczęły się masowe strajki włókniarzy. W Krakowie doszło do okupacji w niemal wszystkich fabrykach, strajkujących szewców i robotników budowlanych setkami aresztowano pod zarzutem ?terroru strajkowego?. W nocy z 20 na 21 marca policja usunęła załogę okupowanej fabryki gumowej ?Semperit?. Robotnice były bite, jedna z nich poroniła. Policjant, spychając ją ze schodów, powiedział ?będzie mniej o jednego bolszewika?. Jednocześnie z kopalni w Wieliczce usunięto górników. 23 marca w proteście strajkowała cała krakowska klasa robotnicza, rozpoczęła się dziesięciotysięczna demonstracja. Po strzale rewolwerowym, oddanym przez prowokatora, policja rozpoczęła salwy do tłumu. Zginęło 8 osób, prawie sto odniosło rany. Chłopi, wracający z Krakowa na wieś, roznieśli wiadomość, że ?w Krakowie rewolucja?, co spowodowało wystąpienia na wsi. W demonstracyjnym pogrzebie brało udział 100 000 osób. Również w Częstochowie policja rozbiła demonstrację robotniczą, zabijając jedną osobę. 2 kwietnia odbył się strajk generalny dla upamiętnienia ofiar, w obronie prawa do strajku okupacyjnego. W całym kraju strajkowało od 50 do 90 proc. robotników. Nie był to jednak koniec tragedii.

16 kwietnia we Lwowie odbył się demonstracyjny pogrzeb bezrobotnego, zamordowanego przez policję. W centrum miasta policja atakowała kondukt, starając się odebrać trumnę, demonstranci bronili się kamieniami. W końcu doszło do masakry. Według danych policji zginęło 16 robotników, ale prawdziwą liczbę ofiar ocenia się nawet na 49. Aresztowano 1 500 osób. W ciągu następnych miesięcy padli zabici robotnicy w Gdyni, Toruniu, Chrzanowie, ranni w Chorzowie, Chełmie i Poznaniu. Kilkanaście osób zabito, rozbijając strajki robotników folwarcznych, aresztowano tysiące działaczy lewicy. Mimo to, setki tysięcy osób uczestniczyły w pochodach pierwszomajowych, a liczba okupowanych zakładów wzrosła do 2 639 w 1937 r. Robotnicy uzyskali wszędzie znaczne podwyżki zarobków i poprawę warunków pracy. W 1938 r. strajki okupacyjne zdelegalizowano. Wtedy jednak liczba protestów już się zmniejszała ? wszyscy wiedzieli, że nadchodzi wojna z faszyzmem, przy którym ?faszyzm polski? był tylko żałosną karykaturą. Jednak zanim to nastąpiło, klasa robotnicza pokazała w masowych strajkach okupacyjnych swoją siłę.

I co bydlaku?.
N
NICK
Wielki kryzys

Pod koniec 1929 r. rozpoczął się największy w historii kryzys gospodarki kapitalistycznej, który ogarnął cały świat. W Polsce masowo rosło bezrobocie i bezdomność, 40 proc. robotników pracowało w niepełnym wymiarze czasu, innych zmuszano do nadludzkiego wysiłku, by zachować pracę. Na wsi niemal jedynym pożywieniem stały się ziemniaki; sól czy zapałki były oznakami bogactwa. W 1932 r. zmniejszono o połowę dodatki za nadgodziny i urlopy. Centralna Komisja Związków Zawodowych określiła to jako ?cyniczny podarunek kapitalizmu, który ma uchronić go przed bankructwem kosztem klasy robotniczej.? Wprowadzono nadzór państwowy nad stowarzyszeniami ? włączając w to związki zawodowe. W latach 1931?1932 doszło w Zagłębiu i w Krakowskiem do serii strajków i starć z policją, w których zginęło 9 robotników. W 1931 r. złamano strajk tramwajarzy warszawskich, aresztując setki osób. W 1933 r. na czoło walk wysunęli się włókniarze, których w okręgu łódzkim strajkowało 120 tys. Wśród komitetu strajkowego większość mieli komuniści i lewicowi socjaliści. Interweniująca policja zabiła w Pabianicach pięciu robotników. W Łodzi odbył się strajk protestacyjny, który zatrzymał tramwaje, gazownię, urząd miejski, fabryki metalowe, budowy i warsztaty rzemieślnicze. Kapitaliści musieli skapitulować.

W sumie w latach kryzysu 40 robotników zginęło w bezpośrednich starciach z policją, a
Strajk robotrników Zakładów Drzewnych w Hajnówce
kilkuset odniosło rany. Jak pisała prasa chrześcijańska: ?Ze wszystkich stron kraju donoszą o demonstracjach robotników pozbawionych pracy, o krwawych starciach bezrobotnych z policją. O uszy nasze obijają się echa salw karabinowych, przy pomocy których organa bezpieczeństwa publicznego likwidują zatargi wynikłe na tle bezrobocia. Czytamy o rannych i zabitych?. W tym czasie pojawiła się nowa forma walki ? strajki okupacyjne. Były one niezwykle skuteczne, zdecydowana większość z nich kończyła się wygraną robotników. W 1931 r. było ich 30, w 1935 ? już 390. Zaczęto je nazywać ?strajkami polskimi?.

W międzyczasie rosła przemoc prawicowych bojówek, zwłaszcza wobec Żydów, na uniwersytetach powstawały getta ławkowe. Mnożyły się aresztowania. W 1935 r. powstała Konstytucja Kwietniowa ? przez wielu uznana za bliską faszyzmowi, likwidująca swobody obywatelskie. Oparta była na ?solidaryzmie społecznym? ? przekonaniu, że klasy społeczne powinny współpracować dla dobra państwa. Szybko nadchodziły wydarzenia, które miały pokazać, że taka współpraca jest niemożliwa.

Krwawa wiosna 1936

W marcu 1936 r. znów rozpoczęły się masowe strajki włókniarzy. W Krakowie doszło do okupacji w niemal wszystkich fabrykach, strajkujących szewców i robotników budowlanych setkami aresztowano pod zarzutem ?terroru strajkowego?. W nocy z 20 na 21 marca policja usunęła załogę okupowanej fabryki gumowej ?Semperit?. Robotnice były bite, jedna z nich poroniła. Policjant, spychając ją ze schodów, powiedział ?będzie mniej o jednego bolszewika?. Jednocześnie z kopalni w Wieliczce usunięto górników. 23 marca w proteście strajkowała cała krakowska klasa robotnicza, rozpoczęła się dziesięciotysięczna demonstracja. Po strzale rewolwerowym, oddanym przez prowokatora, policja rozpoczęła salwy do tłumu. Zginęło 8 osób, prawie sto odniosło rany. Chłopi, wracający z Krakowa na wieś, roznieśli wiadomość, że ?w Krakowie rewolucja?, co spowodowało wystąpienia na wsi. W demonstracyjnym pogrzebie brało udział 100 000 osób. Również w Częstochowie policja rozbiła demonstrację robotniczą, zabijając jedną osobę. 2 kwietnia odbył się strajk generalny dla upamiętnienia ofiar, w obronie prawa do strajku okupacyjnego. W całym kraju strajkowało od 50 do 90 proc. robotników. Nie był to jednak koniec tragedii.

16 kwietnia we Lwowie odbył się demonstracyjny pogrzeb bezrobotnego, zamordowanego przez policję. W centrum miasta policja atakowała kondukt, starając się odebrać trumnę, demonstranci bronili się kamieniami. W końcu doszło do masakry. Według danych policji zginęło 16 robotników, ale prawdziwą liczbę ofiar ocenia się nawet na 49. Aresztowano 1 500 osób. W ciągu następnych miesięcy padli zabici robotnicy w Gdyni, Toruniu, Chrzanowie, ranni w Chorzowie, Chełmie i Poznaniu. Kilkanaście osób zabito, rozbijając strajki robotników folwarcznych, aresztowano tysiące działaczy lewicy. Mimo to, setki tysięcy osób uczestniczyły w pochodach pierwszomajowych, a liczba okupowanych zakładów wzrosła do 2 639 w 1937 r. Robotnicy uzyskali wszędzie znaczne podwyżki zarobków i poprawę warunków pracy. W 1938 r. strajki okupacyjne zdelegalizowano. Wtedy jednak liczba protestów już się zmniejszała ? wszyscy wiedzieli, że nadchodzi wojna z faszyzmem, przy którym ?faszyzm polski? był tylko żałosną karykaturą. Jednak zanim to nastąpiło, klasa robotnicza pokazała w masowych strajkach okupacyjnych swoją siłę.

I co bydlaku?.
N
NICK
Wielki kryzys

Pod koniec 1929 r. rozpoczął się największy w historii kryzys gospodarki kapitalistycznej, który ogarnął cały świat. W Polsce masowo rosło bezrobocie i bezdomność, 40 proc. robotników pracowało w niepełnym wymiarze czasu, innych zmuszano do nadludzkiego wysiłku, by zachować pracę. Na wsi niemal jedynym pożywieniem stały się ziemniaki; sól czy zapałki były oznakami bogactwa. W 1932 r. zmniejszono o połowę dodatki za nadgodziny i urlopy. Centralna Komisja Związków Zawodowych określiła to jako ?cyniczny podarunek kapitalizmu, który ma uchronić go przed bankructwem kosztem klasy robotniczej.? Wprowadzono nadzór państwowy nad stowarzyszeniami ? włączając w to związki zawodowe. W latach 1931?1932 doszło w Zagłębiu i w Krakowskiem do serii strajków i starć z policją, w których zginęło 9 robotników. W 1931 r. złamano strajk tramwajarzy warszawskich, aresztując setki osób. W 1933 r. na czoło walk wysunęli się włókniarze, których w okręgu łódzkim strajkowało 120 tys. Wśród komitetu strajkowego większość mieli komuniści i lewicowi socjaliści. Interweniująca policja zabiła w Pabianicach pięciu robotników. W Łodzi odbył się strajk protestacyjny, który zatrzymał tramwaje, gazownię, urząd miejski, fabryki metalowe, budowy i warsztaty rzemieślnicze. Kapitaliści musieli skapitulować.

W sumie w latach kryzysu 40 robotników zginęło w bezpośrednich starciach z policją, a
Strajk robotrników Zakładów Drzewnych w Hajnówce
kilkuset odniosło rany. Jak pisała prasa chrześcijańska: ?Ze wszystkich stron kraju donoszą o demonstracjach robotników pozbawionych pracy, o krwawych starciach bezrobotnych z policją. O uszy nasze obijają się echa salw karabinowych, przy pomocy których organa bezpieczeństwa publicznego likwidują zatargi wynikłe na tle bezrobocia. Czytamy o rannych i zabitych?. W tym czasie pojawiła się nowa forma walki ? strajki okupacyjne. Były one niezwykle skuteczne, zdecydowana większość z nich kończyła się wygraną robotników. W 1931 r. było ich 30, w 1935 ? już 390. Zaczęto je nazywać ?strajkami polskimi?.

W międzyczasie rosła przemoc prawicowych bojówek, zwłaszcza wobec Żydów, na uniwersytetach powstawały getta ławkowe. Mnożyły się aresztowania. W 1935 r. powstała Konstytucja Kwietniowa ? przez wielu uznana za bliską faszyzmowi, likwidująca swobody obywatelskie. Oparta była na ?solidaryzmie społecznym? ? przekonaniu, że klasy społeczne powinny współpracować dla dobra państwa. Szybko nadchodziły wydarzenia, które miały pokazać, że taka współpraca jest niemożliwa.

Krwawa wiosna 1936

W marcu 1936 r. znów rozpoczęły się masowe strajki włókniarzy. W Krakowie doszło do okupacji w niemal wszystkich fabrykach, strajkujących szewców i robotników budowlanych setkami aresztowano pod zarzutem ?terroru strajkowego?. W nocy z 20 na 21 marca policja usunęła załogę okupowanej fabryki gumowej ?Semperit?. Robotnice były bite, jedna z nich poroniła. Policjant, spychając ją ze schodów, powiedział ?będzie mniej o jednego bolszewika?. Jednocześnie z kopalni w Wieliczce usunięto górników. 23 marca w proteście strajkowała cała krakowska klasa robotnicza, rozpoczęła się dziesięciotysięczna demonstracja. Po strzale rewolwerowym, oddanym przez prowokatora, policja rozpoczęła salwy do tłumu. Zginęło 8 osób, prawie sto odniosło rany. Chłopi, wracający z Krakowa na wieś, roznieśli wiadomość, że ?w Krakowie rewolucja?, co spowodowało wystąpienia na wsi. W demonstracyjnym pogrzebie brało udział 100 000 osób. Również w Częstochowie policja rozbiła demonstrację robotniczą, zabijając jedną osobę. 2 kwietnia odbył się strajk generalny dla upamiętnienia ofiar, w obronie prawa do strajku okupacyjnego. W całym kraju strajkowało od 50 do 90 proc. robotników. Nie był to jednak koniec tragedii.

16 kwietnia we Lwowie odbył się demonstracyjny pogrzeb bezrobotnego, zamordowanego przez policję. W centrum miasta policja atakowała kondukt, starając się odebrać trumnę, demonstranci bronili się kamieniami. W końcu doszło do masakry. Według danych policji zginęło 16 robotników, ale prawdziwą liczbę ofiar ocenia się nawet na 49. Aresztowano 1 500 osób. W ciągu następnych miesięcy padli zabici robotnicy w Gdyni, Toruniu, Chrzanowie, ranni w Chorzowie, Chełmie i Poznaniu. Kilkanaście osób zabito, rozbijając strajki robotników folwarcznych, aresztowano tysiące działaczy lewicy. Mimo to, setki tysięcy osób uczestniczyły w pochodach pierwszomajowych, a liczba okupowanych zakładów wzrosła do 2 639 w 1937 r. Robotnicy uzyskali wszędzie znaczne podwyżki zarobków i poprawę warunków pracy. W 1938 r. strajki okupacyjne zdelegalizowano. Wtedy jednak liczba protestów już się zmniejszała ? wszyscy wiedzieli, że nadchodzi wojna z faszyzmem, przy którym ?faszyzm polski? był tylko żałosną karykaturą. Jednak zanim to nastąpiło, klasa robotnicza pokazała w masowych strajkach okupacyjnych swoją siłę.

I co bydlaku?.
Dodaj ogłoszenie