Władze Polskiej Miedzi liczą się ze strajkami

Redakcja
Wiceprezes Herbert Wirth (z prawej) i dyr. Jerzy Nowak przekonywali, że połączenie kopalń to szansa na lepszy byt dla miedziowego koncernu.
Wiceprezes Herbert Wirth (z prawej) i dyr. Jerzy Nowak przekonywali, że połączenie kopalń to szansa na lepszy byt dla miedziowego koncernu. fot. Anna Białęcka
Połączenie kopalń KGHM, to teraz najważniejsze dla zarządu spółki. Jednak utworzenie oddziału z 12 tys. pracowników nie podoba się związkowcom.

Wszyscy stoją murem i zapewniają, że na to nie pozwolą

Wczoraj spotkali się przedstawiciele wszystkich związków zawodowych, działających w Polskiej Miedzi z przedstawicielami władz miedziowego koncernu. Zostali zapoznani z koncepcją połączenia trzech kopalń w jedną Kopalnię Zespoloną. Wysłuchali tego, co mieli im do powiedzenia wiceprezes Herbert Wirth i Jerzy Nowak, który jest pełnomocnikiem zarządu i kierownikiem projektu integracji górniczych oddziałów spółki.

Będzie taniej i lepiej
- Dzięki temu zespoleniu spółka obniży koszty wydobycia rudy miedzi - zapewniał wiceprezes. - Poprawi się także bezpieczeństwo pracy i polepszy wykorzystanie złóż. I to wszystko nastąpi bez konieczności zwolnień pracowników. Nasze działania są konieczne, gdyż za dwa lata może znacznie spaść cena miedzi i srebra.
J. Nowak wymieniał i inne zalety integracji, m.in: lepszą koordynację inwestycji, ograniczenie zbędnej rezerwy technicznej, prowadzenie jednolitej polityki kadrowej.

Nie wierzą "naprawiaczom"

Mimo przygotowanej prezentacji i wielu argumentów, związkowcy nie dali się przekonać. Wydali wspólne oświadczenie, w którym czytamy między innymi: "Zapowiadane przez kolejnych "naprawiaczy" Polskiej Miedzi zmiany w strukturze organizacyjnej ciągu technologicznego, a także planowane wydzielenia i zmiany własnościowe w innych oddziałach spółki, to przykrywka dla kolejnej próby rozgrabienia majątku KGHM. (...) Wzywamy stanowczo decydentów do opamiętania, bo na takie działania nie ma przyzwolenia społecznego."

Liczą na rozsądek

Podczas konferencji prasowej z zarządem KGHM zapytaliśmy wiceprezesa H. Wirtha, czy nie obawia się stanowczych działań związków. - Związkowcy na nasze propozycje mówią "nie bo nie" i nie mają żadnych argumentów - odpowiedział. - Liczymy się ze strajkami, ale jestem przekonany, że zwycięży racjonalne myślenie. Nadal będziemy ich przekonywać, jednak stoimy na stanowisku, że nasze palny muszą zostać wprowadzone w życie. Jesteśmy zdeterminowani. Wdrażanie integracji rozpocznie się na początku listopada.

Sezonowi do dymisji?

Dziennikarze pytali, o ile tańsza będzie produkcja miedzi po zjednoczeniu kopalń./ Jednak na to pytanie przedstawiciele władz nie potrafili konkretnie odpowiedzieć. - Rocznie będzie to o kilkaset mln zł mniej - powiedział H. Wirth. - Jednak dokładnych projektów jeszcze nie ma.

- Po przedstawieniu takich planów ten zarząd powinien podać się do dymisji - podsumował wystąpienie przedstawicieli zarządu szef miedziowej Solidarności Józef Czyczerski. - Uważają, że uda im się po połączeniu coś, co nie udało się im do tej pory, kpina. Przecież wszyscy ci pomysłodawcy są już w wieku emerytalnym i są sezonowi, nie patrzą perspektywicznie na Polską Miedź, tylko pod kątem swojego bytu na najbliższe miesiące.

Anna Białęcka
076 833 56 65
abialecka@gazetalubuska.pl

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

Pandemia nastraszyła Polaków, zaczęli się kupować ubezpieczenia

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.