Woda się zemści

Michał Iwanowski 068 324 88 12 miwanowski@gazetalubuska.pl
Za przyjęciem budżetu na 2006 r. opowiedzieli się wszyscy radni lewicy
Za przyjęciem budżetu na 2006 r. opowiedzieli się wszyscy radni lewicy Bartłomiej Kudowicz
Z przyszłorocznym budżetem może być dobrze, jeśli firmy lubuskie będą rozwijać się prężnie. Ale może być źle, jeśli zapętlimy się w długach i nie wykorzystamy unijnych funduszy.

Władze województwa z wicemarszałkiem Edwardem Fedko i skarbnikiem Janem Suchowackim chwalą budżet na 2006 r. jako ,,prorozwojowy''. Bez dobrych dróg i sprawnego transportu, nie ma rozwoju.

Woda się zemści

17 proc. wydatków ma iść na kulturę, czyli m.in. na rozbudowę Regionalnego Centrum Animacji Kultury w Zielonej Górze, biblioteki wojewódzkiej w Gorzowie, na muzeum i skansen w Ochli. Reszta pójdzie na ochronę zdrowia, oświatę.
Niewiele zostanie na meliorację i ochronę przeciwpowodziową. Ale to zadanie państwa, finansowane za pośrednictwem marszałka. - A państwo wycofuje się ze swoich zadań w tym zakresie - mówi Suchowacki. I przyznaje, że zaniedbania mogą się szybko zemścić bez względu na to, czy wody w przyszłości będzie za dużo czy za mało.
Podział budżetu nie wszystkich jednak zadowala. Radny PO Henryk Maciej Woźniak ubolewa, że nie ma pieniędzy na budowę mostu w Kostrzynie. I dodaje: - Ten budżet nie próbuje nawet zmierzyć się z problemem dramatycznej sytuacji szpitala w Gorzowie.

Wielka kumulacja

By wydać pieniądze, trzeba mieć dochody. Województwo ma dochody z subwencji i dotacji z budżetu państwa na rozmaite cele. Ma też udział w podatkach od osób fizycznych (PIT) oraz od firm (CIT). To ostatnie źródło dochodu rośnie od momentu naszego wejścia do Unii Europejskiej. A to dzięki temu, że lubuskie firmy coraz lepiej prosperują i płacą coraz więcej podatków. W sumie wszystkich dochodów w 2006 r. ma być 299 mln zł.
Największe dochody to jednak fundusze unijne. W tym roku było ich 65 mln zł, a w przyszłym roku mają wynieść już 111 mln zł.
Jednak unijne pieniądze, jakie trafiły w tym roku do województwa w ramach Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego udało się wykorzystać tylko w... ok. 10 proc. - To nie nasza wina - oponuje Fedko. - W procedurze pośredniczy wojewoda, a ten ma za mało kadr, żeby szybko uporać się z procedurą.
Niewykorzystane pieniądze przechodzą na przyszły rok i w przyszłym roku nastąpi ,,wielka kumulacja''.

Powiedział i wyszedł

To właśnie stało się powodem wystąpienia na sejmiku senatora Jacka Bachalskiego, który bez pardonu zwrócił się do zarządu województwa: - Jak chcecie wykorzystać w przyszłym roku 111 mln zł, skoro teraz tego nie potraficie? Jesteście uwikłani w kolesiowskie układy i traktujecie unijne pieniądze jak swoje własne!
Kiedy na atak Bachalskiego chciał odpowiedzieć Fedko, Bachalski próbował... wyjść, jednak na prośbę radnych, został jeszcze chwilę.
- Najłatwiej napluć i wyjść! - nie wytrzymał Fedko. A radny Jan Tyblewski oburzył się: - Jestem zaszokowany. Nie życzę sobie, by do sejmiku zwracać się jak na pastwisku. A Fedko dodał: - Powiedział swoje i wyszedł. Ręce opadają. Senatorowi Bachalskiemu nigdy nie było z woj. lubuskim po drodze.
Uchwała budżetowa przeszła większością 17 głosów za, czterech przeciw i pięciu wstrzymujących się. Deficyt 32 mln zł, czyli różnicę między planowanymi dochodami a wydatkami, trzeba będzie pokryć w przyszłym roku kredytem.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.