Wojna billboardowa w Zielonej Górze. Kto atakuje urząd marszałkowski? „To zniesławienie” – twierdzi Elżbieta Polak

Maciej Dobrowolski
Maciej Dobrowolski
Przed urzędem miasta w Zielonej Górze ustawiono kontrowersyjny billboard Jacek Katos
Marszałek Elżbieta Polak oraz jej partyjni koledzy z Koalicji Obywatelskiej wezwali prezydenta Janusza Kubickiego do ujawnienia, kto stoi za ostatnim billboardem, który krytykuje zarząd województwa. Choć plakat porusza rzekomo kwestie bezpieczeństwa rowerzystów, to jednak nikt nie ma wątpliwości, że chodzi o ścieżkę rowerową z Nowej Soli do Zielonej Góry.

Rowerowa ścieżka niezgody

W ostatnich dniach na terenie przyległym do Urzędu Miasta Zielona Góra przy ul. Podgórnej 22 zamieszczony został billboard przedstawiający rowerzystę potrąconego przez samochód z rejestracją „Lubuskie”, a pod nim napis: „Marszałek nie dba o bezpieczeństwo rowerzystów?”.

Na pozór wygląda to na sprawę związaną z bezpieczeństwem na drodze, ale obserwatorzy lubuskiej sceny politycznej wskazują, że może mieć to związek z planami budowy kolejnego etapu ścieżki rowerowej w powiecie nowosolskim, który połączyłby trzy miasta Zieloną Górę, Otyń i Nową Sól. Przedmiotem sporu pomiędzy środowiskami prezydentów Janusza Kubickiego i Jacka Milewskiego a urzędem marszałkowskim jest kwestia finansowania tego przedsięwzięcia przez samorząd województwa.

„Wzywamy do przeproszenia i usunięcia billboardu”

Do kwestii billboardu w poniedziałek, 12 kwietnia, odniosła się marszałek Elżbieta Polak oraz jej koledzy z Koalicji Obywatelskiej, poseł Waldemar Sługocki, radny Sławomir Kotylak oraz dyrektor Marek Kamiński.

- Treść tego billboardu stawia w złym świetle marszałka i województwo lubuskie i szkodzi naszemu dobremu wizerunkowi. To kłamstwo, którego celem jest zniesławienie – podkreśla Elżbieta Polak. - Osobiście nie mogę patrzeć na to obojętnie, ponieważ doszło do publicznego zniesławienia organu samorządu wojewódzkiego. Kodeks postępowania karnego przewiduje ściganie z urzędu za takie czyny.

Jako że billboard ustawiono na miejskiej działce, urząd marszałkowski, wezwał publicznie prezydenta Janusza Kubickiego do ujawnienia autorów tego ogłoszenia. Koalicja Obywatelska chciałaby się także dowiedzieć, w jaki sposób sfinansowano to ogłoszenie i czy przypadkiem nie opłacono billboardu z publicznych pieniędzy. – Skierujemy do autorów wezwanie do przeproszenia i usunięcia billboardu, a jeśli to nie nastąpi, odbędzie się proces – zapowiada marszałek Polak.

Poseł Waldemar Sługocki był bardziej dosadny: - Liczę na to, że autorzy tego pomysłu poddadzą swoje postępowanie refleksji. Chcę powiedzieć wprost, kimkolwiek państwo jesteście, to niegodne jakiegokolwiek człowieka, a co dopiero Lubuszanina!

Urząd marszałkowski wskazuje przy tym, że na drogach rowerowych nadzorowanych przez Zarząd Dróg Wojewódzkich nie odnotowano żadnego zdarzenia z udziałem rowerzystów, natomiast w Zielonej Górze w 2020 roku rowerzyści poszkodowani zostali w 11 wypadkach.

billboard zielona góra
Marszałek Elżbieta Polak oraz jej partyjni koledzy z Koalicji Obywatelskiej wezwali prezydenta Janusza Kubickiego do ujawnienia, kto stoi za ostatnim billboardem, który krytykuje zarząd województwa Jacek Katos

Billboard zagraża bezpieczeństwu na drodze?

Na konferencji poruszono również inną kwestię związaną z całą sytuacją. Zadaniem marszałek Polak ogłoszenie zostało umieszczone w pasie drogowym w taki sposób, że zagraża bezpieczeństwu przechodniów i innych użytkowników ruchu drogowego. - W celu usunięcia zagrożenia, została zawiadomiona komenda miejska policji w Zielonej Górze oraz powiatowy inspektor nadzoru budowlanego – twierdzi Polak.

Wojny billboardowe w Zielonej Górze

W poniedziałek, w rozmowie z nami, prezydent Janusz Kubicki nie chciał odnieść się kwestii billboardu. – Nie oglądałem konferencji urzędu marszałkowskiego. Zanim wypowiem się w tej sprawie, najpierw chciałbym się z nią zapoznać i przeanalizować całą sytuację – tłumaczy Kubicki.

W tym kontekście warto przypomnieć, że w Zielonej Górze nie pierwszy raz prowadzi się polityczne wojny billboardowe. Na początku tego roku w 10 miejscach w mieście pojawiły się ogłoszenia, które wykupiła Koalicja Obywatelska. Wtedy umieszczono na nich pytanie: „Dlaczego radni J. Kubickiego nie chcą ratować amfiteatru?” Pod nim zaś wymieniono nazwiska radnych, którzy zagłosowali przeciwko uchwale, dotyczącej przeprowadzenia dodatkowych konsultacji społecznych w ramach inwestycji przebudowującej amfiteatr.

Do tematu wrócimy.

Wideo: Zielona Góra. Pierwszy etap budowy szkoły muzycznej

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Panie Dobrowolski - jak chce pan uchodzić za rzetelnego dziennikarza a nie gminnego pismaka to wyjaśnij:

- czy aby na pewno ten bilbord stoi na gruncie marszałkowskim?

- czy stoi w pasie drogowym?

Bo tak na mój ogląd to raczej nie zagraża bezpieczeństwo w ruchu drogowym, chyba że w chorych głowach urzędasów marszałkowskich od dróg.

d
danka zielonogórzanka

Na tym bilbordzie to pozuje do zdjęcia radny, ten doktorek od rowerów jak mu tam?

S
Stasia Zołza
12 kwietnia, 14:24, obiektywny:

Droga wojewódzka nr 137 Sulęcin -Trzemeszno to całkowita ruina.

A droga z Kargowej do Świętna? Wojewódzka droga gruntowa, dosłownie.

G
Gość

PISoBOLSZEWICKIE pismaki małe sprostowanie,

Koalicja Obywatelska nie jest partią.

Pozdrowienia dla Obajtka

G
Gość
12 kwietnia, 14:24, obiektywny:

Droga wojewódzka nr 137 Sulęcin -Trzemeszno to całkowita ruina.

Raj pod PISoBOLSZEWICKIM rządem he he.

o
obiektywny

Droga wojewódzka nr 137 Sulęcin -Trzemeszno to całkowita ruina.

Dodaj ogłoszenie