Wojskowa sala w ogniu (zdjęcia)

Piotr Jędzura
W wielkiej akcji wzięło udział aż 70 strażaków z kilku jednostek
W wielkiej akcji wzięło udział aż 70 strażaków z kilku jednostek fot. Mariusz Kapała
Ok. godz. 10.00 zapalił się dach sali sportowej w jednostce wojskowej. - To trudny pożar, akcja potrwa do rana - mówi bryg. Waldemar Michałowski, szef zielonogórskich strażaków.

[galeria_glowna]
- Dym zauważyłem około godz. 10.00, zaraz potem wyły już strażackie syreny - opowiada Maciek, który z okna mieszkania widział początek pożaru.

- To płonie sala sportowa w jednostce - szybko dodał jego kolega Michał.
Około godz. 10.30 pożar trwa już na dobre. Wyciągamy aparat. Po chwili podbiega do nas żołnierz. - Z rozkazu majora nie wolno robić zdjęć - stanowczo mówi wojskowy. Po chwili, jakiś oficer każe nam iść do biura przepustek. Grozi, że przyśle żandarmów jak nie odejdziemy od płotu jednostki. Zabrania robienia zdjęć.

Gasi 70 strażaków

Godz. 11.00. Na dachu trwa wielka już akcja gaśnicza. W okolicy siedzą żołnierze gotowi do pomocy.

W kłębach gęstego dymu, na dachu widać sylwetki strażaków ubranych w aparaty tlenowe. Bez nich nie mieliby żadnych szans oddychać. Jest niebezpiecznie. Płonący dach w każdej chwili może runąć.

Akcją na sali kieruje szef sulechowskiej straży mł. bryg. Mariusz Bieława. Z dołu nadzoruje komendant zielonogórskich strażaków bryg. Waldemar Michałowski.

Po godz. 11.20 sytuacja robi się coraz trudniejsza. Nadjeżdżają posiłki i olbrzymia cysterna z wodą. Na terenie jednostki jest kilka wozów gaśniczych. Część ze sprężoną pianą. Dokoła słychać huk motorów podających wodę do węży. Dach gasi 70 strażaków z jednostek w Zielonej Górze, Nowej Soli, Wolsztyna i Sulechowa.

Około południa z sali wylatuje czarny dym. Jest go coraz więcej. - Wycinamy kawałki papy w dachu, ta zacina piłę spalinowa - relacjonuje trudy gaszenia bryg. Michałowski. Przez wycięte otwory strażacy leją wodę do wnętrza. Dach co chwilę pokrywa piana gaśnicza.

Ogniowcy używają kamery termowizyjnej. Tylko tak mogą ustalać, gdzie są płomienie. Około godz. 13.00 akcja trwa na dobre.

Walka do rana

Po godz. 13.00 już wiadomo, że pożar jest bardzo ciężki. Ciemny dym coraz wyżej unosi się nad okolicą. - Ogień jest w środku budynku, sala jest zalana wodą - informuje bryg. Michałowski.

Płomienie są między podsufitką a dachem właściwym. Tam jeszcze cztery warstwy papy. To wszystko płonie.

Około godz. 15.00 jest pewne, że w dzień, ani w noc akcja się nie skończy. - Potrwa do rana - zapewnia bryg. Michałowski i wraca na pole walki z żywiołem.
O przyczynie pożaru jeszcze nic nie wiadomo. Wojsko nie wpuszcza dziennikarzy na teren jednostki. Nie udziela żadnych informacji.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że na dachu były montowane odgromniki. Możliwe, że to podczas pracy doszło do zapłonu. Pracownicy firmy montującej piorunochrony byli na miejscu pożaru.

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
maku

Straż w jednostce to city.Te k*** nic nie robia,do niczego sie nie nadaja.

m
melakoza

I tak oto narodziła się nowa obelga "ty stary emerycie". To urąga godności ludzkiej.....

~loko~
W dniu 09.09.2008 o 21:32, daroo napisał:

Jestem dumny z mojej jednostki.Oficer JW.Nie pisz głupot tępaku.Dziewczyn nie zaczepiał i latarnie mu świeca szkoda gadać.Ty stary emerycie



Jak jesteś taki dumny ze swojej jednostki to napisz jak wasza wojskowa straż pożarna pożar waszej sali gasiła
~Adam~
W dniu 09.09.2008 o 21:32, daroo napisał:

Jestem dumny z mojej jednostki.Oficer JW.Nie pisz głupot tępaku.Dziewczyn nie zaczepiał i latarnie mu świeca szkoda gadać.Ty stary emerycie



Tępaku? Sznowny Panie oficerze nie odzywa się Pan do swoich kotów! Język rynsztokowy proszę zostawić na terenie jednostki!
d
daroo

Jestem dumny z mojej jednostki.Oficer JW.Nie pisz głupot tępaku.Dziewczyn nie zaczepiał i latarnie mu świeca szkoda gadać.Ty stary emerycie

z
zaciszak

co do balaganu to nie potwierdzam ale jedno wiem na pewno ze zolnierze zaczepiaja kobiety przechodzace obok
ciekawe co zrobi teraz wlasciciel firmy remontujacej dach bo firma jego byla ubezpieczona ale nie na kwote jakie beda zniszczenia

j
ja34

nie złe głupoty wypisujesz,jak nie wiesz to się nie wypowiadaj,pozdrawiam

w
wstyd

Zakazali robienia zdjęć zza płota Wstydzą się
Totalny bałagan w tej jednostce. Rejony zewnętrzne niesprzątane. Latarnie na PKT w rejonie hali sportowej potrafią się palić a soboty i niedziele i nikogo to nie rusza. Znaczy się nik tam nie zagląda.
Strażacy z jednostki potrafią zaczepiać przechodzące obok jednostki kobiety.