Wójt i starosta znowu przed sądem

Dariusz Brożek
Dariusz Brożek
Starosta i wójt ponownie staną przed sądem.
Starosta i wójt ponownie staną przed sądem. Dariusz Brożek
Udostępnij:
W piątek, 7 października, obaj urzędnicy ponownie zasiądą na ławie oskarżonych. Ponownie, gdyż wcześniej zostali skazani nieprawomocnymi wyrokami przez międzyrzecką Temidę.

Sprawa odbiła się głośnym echem w całym regionie. Pisaliśmy o niej wiele razy w naszym tygodniku. Prokuratura Rejonowa w Międzyrzeczu oskarżyła samorządowców o przekroczenie uprawnień i próbę wyłudzenia unijnej dotacji. Chodzi o drzewka nad stawem w Strychach koło Przytocznej. Władze gminy chciały je wyciąć i zrobić tam plac zabaw dla dzieci. W 2014 r. wójt dostał ze starostwa pozwolenie na wycinkę 112 drzew, ale potem wyszło na jaw, że jest ich o 54 więcej. W starostwie doszło do machlojek z pozwoleniem. Sporządzono nowy dokument, ale ze starą datą.

W maju sąd uznał winę urzędników i ukarał ich słonymi grzywnami. Wójt ma zapłacić 15 tys. zł grzywny i dodatkowo 1,5 tys. kosztów sądowych. Starosta został ukarany grzywną wynoszącą 12 tys. zł i kosztami sądowymi w wysokości 1,2 tys. zł. Trzecim oskarżonym w tej sprawie był gminny urzędnik z Przytocznej Krzysztof C. Sąd warunkowo umorzył jego sprawę. Ma jednak zapłacić 2 tys. zł i pokryć 100 zł kosztów postępowania.

Od nieprawomocnej decyzji międzyrzeckiego sądu odwołali się i urzędnicy i prokurator. Wprawdzie wójt i starosta usłyszeli podobne wyroki, ale ich konsekwencje są dla nich zupełnie inne. B. Kucharyk został wybrany w wyborach bezpośrednich, dlatego podlega przepisom ustawy o wyborze wójta i taki wyrok nie przekreśla jego zawodowej kariery. Inaczej jest w przypadku starosty. Wybrali go radni, dlatego obejmują go inne przepisy. I - jeśli Sąd Okręgowy podtrzyma wyrok - straci stanowisko.

Gorzowska Temida może podtrzymać wcześniejsze wyroki, ale może też je złagodzić, zaostrzyć, lub skierować sprawę do ponownego rozpatrzenia. Może też całkowicie uniewinnić urzędników. Pewne jest jedno, prawomocny wyrok poznamy prawdopodobnie w ciągu najbliższych dni, lub tygodni.

Wójt zapewnia, że nie polecił pracownikowi wytworzenia nowego dokumentu. - Żadne z tych drzew nie zostało wycięte. Najważniejsze jednak jest to, że gmina nie poniosła z tego tytułu żadnych strat finansowych - zaznacza B. Kucharyk.

Starosta nie chciał komentować sprawy. Wrócimy do niej w następnym tygodniu.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie