Wójt Wymiarek zostaje. Frekwencja w referendum była zbyt niska

Grzegorz Kozakiewicz
Członek komitetu referendalnego Edward Kowalów z żoną Bernardettą przed lokalem wyborczym.
Członek komitetu referendalnego Edward Kowalów z żoną Bernardettą przed lokalem wyborczym. Grzegorz Kozakiewicz
334 osoby wzięły udział w niedzielnym referendum przeciwko wójtowi Wojciechowi Olszewskiemu. To o połowę za mało.

Ponad trzysta osób zagłosowało za odejściem urzędującego wójta Wojciecha Olszewskiego. 12 głosów było za pozostawieniem go na stanowisku. Rezultat referendum nie jest jednak wiążący. Frekwencja była zbyt niska. Do urn powinno pójść przynajmniej 636 osób.

- Odnotowaliśmy dwa zgłoszenia o nieprawidłowościach - mówi Stanisław Blonkowski, dyrektor Delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Zielonej Górze. - Pierwsze dotyczyło kamery monitoringu w lokalu wyborczym. Okazało się, że jest zaklejona i niepodłączona do urządzeń nagrywających. Drugie było anonimowe i mówiło o przypadkach zniechęcania wyborców do głosowania. Odesłaliśmy zgłaszającego do organów ścigania.

Policja zaprzecza, by ktokolwiek się do nich zgłaszał z podobnymi uwagami. Monika Broda z komendy powiatowej informuje, że głosowanie przebiegało spokojnie. - Nie mamy informacji o incydentach czy łamaniu ciszy wyborczej - mówi.

Organizatorzy referendum już o godz. 15.00 (w niedzielę) informowali, że z zaangażowaniem wyborców jest raczej krucho. Fala wyborców, której spodziewano się po mszach nie nastąpiła. Świetlicę w Witoszynie, która stoi tuż obok kościoła, odwiedzały jedynie pojedyncze osoby. - Zastraszyli ludzi. Od dawna agitowali, by do referendum nie iść - mówił po wyjściu z lokalu wyborczego Jan Babiarz, prezes miejscowej OSP.

Podobny komentarz padł ze strony Grażyny Wakuluk dzień po głosowaniu: - Spore grono mieszkańców ma w rodzinie kogoś, kto w gminie pracuje. Ci nie poszli, obawiając się o posady. Byli też zapewne tacy, którym polityka po prostu obrzydła. Te referenda są u nas zbyt często.

Zwaśnione strony jak na razie powstrzymują się od komentarza. Lider komitetu referendalnego, Zbigniew Żabiński, pytano o dalszą pracę w radzie mówi, że potrzebuje ochłonąć. Wójt Olszewski bezceremonialnie przyznał, że dla "Gazety Lubuskiej" nie będzie udzielał wypowiedzi.

Czytaj także: Siedem grzechów wójta Olszewskiego

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie