Wolsztyn: Opiekują się dziewczynką z Afryki

Redakcja
Pięcioletnie ,,Króliczki” z Wolsztyna pytane o Pascalinę bez wahania wskazują na dobrze im znane zdjęcie ,,siostrzyczki” z dalekiego kraju
Pięcioletnie ,,Króliczki” z Wolsztyna pytane o Pascalinę bez wahania wskazują na dobrze im znane zdjęcie ,,siostrzyczki” z dalekiego kraju fot. Piotr Drozdowski
Przedszkolaki ze Słonecznej Piątki od kilku lat opiekują się adoptowaną siostrzyczką. Dziewczynka ma na imię Pascalina.

Mieszka w dalekiej Rwandzie w słonecznej Afryce.

Wczoraj do redakcji trafił e-mail od Ewy Jankowiak, która od kiedy pamięta w jej domu codziennie gościła ,,Gazeta Lubuska" i tak jest do dziś. ,,...Ucieszyła mnie możliwość podzielenia się swoją radością, bo może dla niektórych to takie nic. Dla nas, zarówno pracowników przedszkola i przedszkolaków Słonecznej Piątki w Wolsztynie, to powód do wielkiej radości" - pisze Jankowiak.

W przedszkolu właśnie ukazał się 50, numer gazetki. Dochód z jej sprzedaży pomaga żyć dziewczynce z Afryki.

Szafa i łóżko z trzciny

Trzy lata temu, po kontakcie z gdańskim ,,Maitri" - Ruchem Solidarności z Ubogimi z Trzeciego Świata wolsztyńskie przedszkole przystąpiło do programu ,,Adopcja serca". Co miesiąc do konkretnego dziecka z Afryki mają trafić pieniądze - co najmniej 15 dolarów. Podopieczną wolsztyńskiego przedszkola została Pascalina Serufurii z Rwandy. Jej rodzice Pascaliny nie żyją, a ona sama choruje. "Dzięki naszej pomocy dziewczynka chodzi do szkoły. Siostry misjonarki dbają o to, by nie była głodna" - pisze Jankowiak, a o Pascalinie można poczytać w przedszkolnej gazetce. To dzięki niej udaje się zebrać pieniądze na pomoc dla dziewczynki z Afryki. - Z początku dochód ze sprzedaży naszej gazetki chcieliśmy przeznaczyć na kupno zabawek. Uznałyśmy jednak, że lepiej będzie przekazać go dla Pascaliny. Nasze przedszkolaki czują się troszkę odpowiedzialne za los swojej siostrzyczki z dalekiego kraju - dodają pracownice przedszkola.

Pascalina pisze listy

Często rodzice, albo dziadkowie maluchów przeczytają w gazetce o losie Pascaliny i wpłacają datki. - Mieszka w ciepłych krajach - mówi pięcioletni Kacper Łukaszewski, a Karol Lisiecki wie, że aby pomóc mieszkającej daleko znajomej trzeba wypłacić pieniądze z banku. Maluchy dowiadują się o losach siostrzyczki także listów od Pascaliny. Zawsze dziękuje za pomoc. Ostatnio napisała o problemach zdrowotnych i dołączyła świadectwo szkolne.

(drozd)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie