Wolsztyn: Pałac pełen sztuki

Piotr Drozdowski 0 68 347 40 72 [email protected]
Uczestnicy malarskiego pleneru zgodnie przyznali, że w Gościeszynie nie brakuje malarskich tematów, a chyba największym zainteresowaniem cieszyło się wspólne malowanie na wielkim formacie.
Uczestnicy malarskiego pleneru zgodnie przyznali, że w Gościeszynie nie brakuje malarskich tematów, a chyba największym zainteresowaniem cieszyło się wspólne malowanie na wielkim formacie. fot. Piotr Drozdowski
W sobotę w Gościeszynie zakończył się IV Wielkopolski Plener Malarski. Kto wie, może za rok do tej podwolsztyńskiej wsi przyjeżdżać będą także studenci poznańskiej Akademii Sztuk Pięknych.

Przez cały miniony tydzień w domu dziecka w Gościeszynie gościło kilkunastu uczniów zielonogórskiego Zespołu Szkół Plastycznych, którzy zmagali się z malarstwem olejnym nanosząc na swoje płótna widoki wsi i jej najbardziej charakterystycznych elementów.
- Zaczęło się przypadkiem.

W naszej placówce mamy pokaźną aulę, którą chcieliśmy ozdobić obrazami. Trudno było je zdobyć i stąd pomysł na organizowanie u nas zajęć dla uczniów zielonogórskiego ,,plastyka", którzy po każdej wizycie zostawiają u nas część swoich prac - tłumaczy Wojciech Kowalczyk, dyrektor gościeszyńskiego domu dziecka.

Młodzież się integruje

- W Gościeszynie jestem pierwszy raz. Przyznam, że to bardzo ciekawe miejsce na plener dla artysty.

Macie tu piękny pałac uroczy park i malowniczą okolicę. We wsi i na jej opłotkach malarskich tematów jest naprawdę mnóstwo! - przyznaje Agata Augustyniak, nauczycielka ZSP z Zielonej Góry, która wraz ze swoimi uczniami gościła w Gościeszynie przez cały miniony tydzień. W tym czasie każdy z uczniów wykonał po dwie prace, jedna została w domu dziecka, druga pojechała do Zielonej Góry i ocena za nią trafi do szkolnego dziennika.

Co ważne, będąc w Gościeszynie uczniowie z Zielonej Góry oprócz doskonalenia własnych umiejętności podzieli się także własną wiedzą prowadząc warsztaty dla wychowanków domu dziecka oraz podobnych placówek i okolicznych szkół. - Doroczne plenery i warsztaty pełnią bardzo ważną funkcję terapeutyczną.

Dzięki nim dzieci i młodzież się integrują, uczą się wrażliwości na piękno - podkreśla W. Kowalczyk, a najlepszym przykładem owocnego pleneru jest nie tylko bogata wystawa poplenerowych prac, ale także radość opiekunów niemieckiej grupy, którzy byli pozytywnie zaskoczeni, jak jeden z ich podopiecznych - dotąd zamknięty w sobie chłopiec - nagle zaczął rysować i współpracować z grupą.

Profesor chwali

O tym, że malarski plener w Gościeszynie jest jak najbardziej trafionym pomysłem może świadczyć też fakt, że w sobotę na jego zakończeniu w domu dziecka spotkaliśmy także prof. Jerzego Stillera z Akademii Sztuk Pięknych, który nie wyklucza, że w przyszłym roku przywiezie do Gościeszyna swoich studentów.

- Od kilkunastu lat fotografuję wielkopolskie pałace. W czasie tych prac trafiłem też do Gościeszyna. To wielce urokliwe miejsce. Nie widzę problemu, żeby w przyszłości organizować tutaj zajęcia plastyczne dla słuchaczy mojej uczelni - przyznaje profesor, który gorąco chwali pomysł na doroczne plenery i warsztaty malarskie dla dzieci i młodzieży w tej podwolsztyńskiej wsi.

- Przez te kilka lat nasza galeria mocno się powiększyła, ale bez obaw, nasz pałac jest spory i mamy jeszcze dużo miejsca na powieszenie obrazów z kolejnych plenerów - mówi W. Kowalczyk zapowiadając, że w przyszłym roku znów będzie gospodarzem artystycznego spotkania.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie