Wolsztyn: W okolicznych lasach można spotkać orła bielika i wydry

Piotr Drozdowski 0 68 347 40 72 [email protected]
Dni otwarte w Nadleśnictwie cieszyły się sporym zainteresowaniem szkolnej dziatwy. Nic dziwnego, nie co dzień Adrianna Czaja (na pierwszym planie) wraz z pięcioklasistami ze szkoły podstawowej nr 3 mają okazję z bliska oglądać terenowy samochód Straży Leśnej.
Dni otwarte w Nadleśnictwie cieszyły się sporym zainteresowaniem szkolnej dziatwy. Nic dziwnego, nie co dzień Adrianna Czaja (na pierwszym planie) wraz z pięcioklasistami ze szkoły podstawowej nr 3 mają okazję z bliska oglądać terenowy samochód Straży Leśnej. fot. Piotr Drozdowski
Przez dwa dni siedziba Nadleśnictwa była wręcz okupowana przez szkolną młodzież.

Tak sporego zainteresowania odwiedzinami nikt się chyba nie spodziewał.

Do dzisiaj trwa tzw. Europejski Tydzień Leśny. W ramach tego wydarzenia w wolsztyńskim nadleśnictwie po raz pierwszy dla dzieci i młodzieży zorganizowano dzień otwarty. Zainteresowanie było tak ogromne, że nie poprzestano na jednym dniu. W sumie placówka była otwarta dla szkół w środę i wczoraj.

Pogadanki i filmy

- Ciekawa wizyta! Najbardziej podobał mi się quiz, chociaż pytania o olszę czarną okazały się zbyt trudne - przyznaje Wiktoria Gessner, którą wręcz przekrzykuje rozemocjonowany tłum uczniów szkoły podstawowej nr 3. - Myślałem, że myśliwi, to tylko chodzą po lesie i zabijają zwierzęta.

Dziś dowiedziałem się, że to trochę inaczej, a jak strzelają, to mają limity - mówi Jakub Dolicher. Uczniowie ,,trójki" wspominali też coś jeszcze o kwaśnych deszczach i o tym, że w okolicznych lasach można spotkać wydry czy znanego z narodowego godła - orła bielika. Ba, przy okazji wizyty i trwającego w lesie grzybobrania leśnicy rozstrzygnęli też dylemat, czy znalezione grzyby lepiej wykręcać czy też ucinać.

- Lepiej wykręcać, ale trzeba to robić delikatnie, żeby nie uszkodzić grzybni - dowiadujemy się od kolejnych uczniów, którzy wczoraj odwiedzili Nadleśnictwo. Przygotowano dla nich pogadanki przeplatane filmami, prezentacjami multimedialnymi oraz grami i quizami. Raczej nikt się nie nudził, a przynajmniej wczoraj takiego nie widzieliśmy.

Nagrody czekają

- Nasze spotkania edukacyjne z dziećmi i młodzieżą, nie ograniczają się tylko do tych dwóch ostatnich dni! Trwają od wielu lat i przez cały rok.

Niedawno mieliśmy konkurs na ścieżce dydaktycznej pod hasłem ,,Co w lesie piszczy?", a teraz ogłosiliśmy kolejną edycję dorocznego konkursu plastyczno - literackiego ,,Czym bór darzy?" - informuje Jacek Szymków, specjalista do spraw ochrony lasów w wolsztyńskim Nadleśnictwie. Przyznaje, że jeśli chodzi np. o zmniejszenie ilości śmieci w lasach, to przypomina to walkę z wiatrakami, ale są już pierwsze efekty ,,leśnej" edukacji dzieci i młodzieży.

- Mieliśmy już sygnały, że w czasie rodzinnej wyprawy do lasu dzieci zwracały uwagę dorosłym, że nie powinni robić pewnych rzeczy - wyjaśnia J. Szymków, który zachęca uczniów szkół podstawowych, gimnazjów i szkół średnich do wzięcia udziału w kolejnej edycji konkursu ,,Czym bór darzy?". To chyba największy konkurs w okolicy, na który co roku do oceny przysyłanych jest ponad tysiąc prac!

W zmaganiach mogą wziąć uczniowie z terenu, na którym gospodaruje się wolsztyńskie Nadleśnictwo, a więc z gmin Wolsztyn, Siedlec, Zbąszyń, Kargowa i Kolsko. Termin dostarczania prac mija za miesiąc.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie