2/154
Przeglądaj galerię za pomocą strzałek na klawiaturze
Poprzednie
Następne
Sobota (5 sierpnia) była ostatnim dniem Przystanku Woodstock...
fot. Jakub Pikulik, Henryka Bednarska, Sandra Soczewa, Arkadiusz Sikorski

Trzeciego dnia na Przystanku Woodstock bawiło się tysiące osób

Sobota (5 sierpnia) była ostatnim dniem Przystanku Woodstock 2017. Z całą pewnością na festiwalu nie było jeszcze tak dużej liczby osób. Pole w Kostrzynie było wypełnione po brzegi.

Zobacz też: Woodstock 2017: Zabawa podczas wieczornych koncertów


To niewiarygodne, ile osób dojechało na Przystanek Woodstock z piątku na sobotę. Ale też można tego się spodziewać, bowiem w piątek (4 sierpnia) korek na drodze dojazdowej do Kostrzyna miał kilka kilometrów. Jak zwykle też do bawiących się na woodstockowym polu dołączyli ci, którzy przyjeżdżają z ciekawości.

Ostatni dzień Przystanku Woodstock upłynął pod znakiem takich wydarzeń jak superkoncerty, ciekawi goście ASP, wielka parada motocyklistów, runmageddon. Ale jak zwykle toczyło się normalne, festiwalowe życie, z kolejkami po jedzenie i pod prysznice.

Jak zwykle w sobotę po południu zaniemówił Jurek Owsiak i już ciężko było mu śpiewać zwyczajowe "Sto lat". Jak zwykle po południu spadł deszcz, na szczęście padało dość krótko.

I jak zwykle wszyscy żałowali, że to już koniec imprezy.


Przeczytaj też: Woodstock 2017: Dziewczyny, które "upolował" fotoreporter

Przeczytaj też: Woodstock 2017: Od zakochanych par bije ogromna dawka szczęścia [ZDJĘCIA, WIDEO]

Przeczytaj też: oodstock 2017: W błocie taplają się i starzy i młodzi [WIDEO, ZDJĘCIA]

Przeczytaj też: Woodstock 2017: Tak wygląda festiwal z lotu ptaka [ZDJĘCIA]

Zobacz również

Drzwi katedry poszły do konserwacji. Ile mają lat?

Drzwi katedry poszły do konserwacji. Ile mają lat?

Bartosz Zmarzlik: Wykonaliśmy kawał dobrej roboty. Nie ma co narzekać

Bartosz Zmarzlik: Wykonaliśmy kawał dobrej roboty. Nie ma co narzekać

Polecamy

Branża turystyczna z niepewnością patrzy w przyszłość

Branża turystyczna z niepewnością patrzy w przyszłość

USA: zmarł Colin Powell, doradca Reagana i sekretarz stanu za George’a W. Busha

USA: zmarł Colin Powell, doradca Reagana i sekretarz stanu za George’a W. Busha

Premier napisał list do unijnych przywódców. Chce „uspokoić” i „wzbudzić niepokój”

Premier napisał list do unijnych przywódców. Chce „uspokoić” i „wzbudzić niepokój”

Dodaj ogłoszenie