WOŚP 2021 w Świebodzinie. Morsy i foczki wskoczyły do lodowatej wody Jeziora Wilkowskiego. Dla zdrowia i dla WOŚP!

Szymon Kozica
Szymon Kozica

Wideo

Zobacz galerię (85 zdjęć)
Jednym z punktów finału WOŚP 2021 w Świebodzinie było morsowanie w Jeziorze Wilkowskim. W niedzielę (31 stycznia) na plaży zjawiło się około 50 miłośników kąpieli w lodowatej wodzie i drugie tyle widzów. Po zanurzeniu było wspólne zdjęcie na pomoście i zbiórka pieniędzy. A wszystko w przesympatycznej atmosferze, z szerokim uśmiechem na ustach.

Morsy i foczki nad Jeziorem Wilkowskim spotkały się o godz. 12.00. Oczywiście, była silna ekipa ze Świebodzina, ale też goście z gminy Skąpe, Jemiołowa (gmina Łagów) czy Sulechowa. Około 50 osób wskoczyło do lodowatej wody dla zdrowia i dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Przy okazji niedzielnego morsowania zbierane były pieniążki do puszki WOŚP. Hojnych ludzi wśród morsów nie brakowało. W puszce lądowały z reguły banknoty, nawet takie o nominale 100 złotych.

Morsowanie? Wszystko dzięki cioci!

Najmłodsza w gronie morsów - czy może raczej foczek - była 11-letnia Martyna ze Świebodzina. Jakie to uczucie wejść do lodowatej wody? - Bardzo przyjemne, ale trochę szczypie, najbardziej w stopy - przyznaje z uśmiechem rezolutna dziewczynka. Martyna morsuje od listopada.

- Wszystko dzięki cioci - nie ukrywa. Ciocia Karolina, też ze Świebodzina, stoi obok i przysłuchuje się naszej rozmowie. Martyna dodaje, że morsować chciała sama, a ciocia była jej przewodniczką - pokazała, jak należy się rozgrzać przed wejściem do lodowatej wody, co zrobić po wyjściu z jeziora...

Nic się nie czuje przy takiej temperaturze

Dlaczego warto morsować? To pytanie zadajemy Jowicie, Gabrysi i Rafałowi, czyli wesołej ekipie z Sulechowa. - Dla siebie, dla pokonania swojej słabości przede wszystkim - odpowiada Jowita.

Obejrzyj wideo: WOŚP 2021 w Świebodzinie. Morsowanie w Jeziorze Wilkowskim

Wchodzi się do lodowatej wody i... - Boli! - uśmiecha się Gabrysia. - Tak, dzisiaj to zdecydowanie boli. I zdrętwienie całego ciała jest do granic możliwości, nic się nie czuje przy takiej temperaturze - dodaje Jowita. Cała trójka morsuje drugi sezon.

To najlepsza szczepionka przeciwko grypie

A jak długo morsuje Stanisław Mosiejko ze Świebodzina? - Systematycznie to siedem-osiem lat, a tak na dobrą sprawę to już prawie 20 lat - wylicza. I uśmiecha się na stwierdzenie, że zaczynał o wiele, wiele wcześniej zanim morsowanie zrobiło się modne i stało się powodem do dumy wśród celebrytów.

Trwa głosowanie...

Czy wspierasz WOŚP?

- Dla mnie to była walka ze słabościami. Mimo że tak długo morsuję, to zawsze jest jakiś strach przed ponownym wejściem do wody. Ale to jest najlepsza szczepionka przeciwko grypie - przekonuje pan Stanisław i uprzedza kolejne pytanie. - Nie, wcale nie jest tak zimno! Można powiedzieć, że diabeł ma tylko straszne oczy. Tak naprawdę jest to bardzo fajna, przyjemna rzecz.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie