Wreszcie zaczęli grać. Na razie bez widzów ale cóż...

Andrzej Flügel
Andrzej Flügel
Wreszcie zaczęli!
Wreszcie zaczęli! Archiwum
Zaczęli! Wprawdzie mecze bez kibiców to nie to samo co z nimi, ale lepiej grać niż nie grać. Pierwsza, po pandemii, kolejka wypadła całkiem okazale i jeśli rzeczywiście mecze naszej ekstraklasy wykupiło kilka stacji telewizyjnych z mocniejszych futbolowo krajów, to nie mieliśmy się czego wstydzić.

Byłem ciekawy czy wobec pustych stadionów i zupełnie innej akustyki usłyszymy co tam wołają trenerzy i jakie okrzyki po nieudanych zagraniach wydają z siebie piłkarze. Było ciekawie i nawet, ku memu zaskoczeniu, padło tylko kilka znanych, nie tylko w futbolowym światku, słów na literę ,,k”. Cieszyłem się oczywiście z wygranej Legii w Poznaniu. To, że jedyna bramka padła po straszliwym kiksie bramkarza Lecha nie ma żadnego znaczenia, choć oczywiście wolałbym żeby jedyny gol w tak ważnym meczu został zdobyty po strzale z 25 metrów i zdjęciu ,,pajęczyny” z okienka. Co jeszcze zapamiętam z tej pierwszej, po pandemii, kolejki? Chyba to, że nasz najlepszy niewątpliwie sędzia Szymon Marciniak nie potrzebuje pomocy VAR-u, albo jego mniej utytułowani koledzy boją się mu cokolwiek zasugerować. Tak było w piątej minucie doliczonego czasu meczu Lechia Gdańsk - Arka Gdynia. Jeśli sędzia przy wyniku 3:3 decyduje się na jedenastkę, którą spokojnie można uznać za bardzo ,,miękką” to chyba powinien obejrzeć tę sytuację na monitorze, co sugerowali zawodnicy Arki. Lubię oglądać w akcji sędziego Marciniaka. Mam świadomość, że zrobił największą karierę wśród polskich ,,gwizdków” i zasłużenie jest na topie wśród światowych arbitrów. Jednak bywa, że czasem zdaje się na boisku tak pewny swoich decyzji, że nie chce zobaczyć spornej, sytuacji na ekranie mimo iż ma taką możliwość. A przecież nie ma ludzi nieomylnych!

ZOBACZ TEŻ

Niestety na piłkę w lokalnym wydaniu musimy poczekać do nowego sezonu, czyli gdzieś do środka lata. Kiedy zapadła ta decyzja, w sumie uważałem ją za słuszną, bo rzeczywiście w niższych ligach nie ma możliwości przebadania piłkarzy, organizatorów spotkań i ludzi związanych z klubami. Rzeczywiście było to potencjalne zagrożenie powstawania ognisk zarażeń. Kiedy jednak usłyszałem, że od najbliższej soboty będzie można uczestniczyć w weselach do 150 osób i nikt nie będzie wprowadzał limitów w kościołach, a przecież zarówno wesela i nabożeństwa odbywają się w miejscach zamkniętych, pomyślałem sobie, że coś tu nie tak. Czemu na przykład owe 150 osób nie mogło by przyjść na stadion? Tego nie rozumiem. Był przecież w sumie niezły pomysł by podzielić ligi na pół i dograć sezon w tych połówkach. Zmniejszyłoby to liczbę meczów, a jednak pozwoliłoby na jakąś klasyfikację.

Tak się nie stało. Trudno. Uważam, że pomysł by uznać awanse i nie zaliczać spadków jest w sumie dobry. Jeśli jednak wyszło tak, że w czwartej lidze mamy w związku z tym 19 zespołów twierdzę, że ich liczba powinna być parzysta po to, żeby nikt nie pauzował. Co stoi na przeszkodzie by trzecie zespoły naszych okręgówek Piast Karnin i Promień Żary rozegrały mecz barażowy o to jedno miejsce w czwartej lidze, gdzieś w połowie drogi między Gorzowem a Żarami? Tak będzie sprawiedliwie.

Aby dużo zarabiać trzeba być...Zobacz listę zawodów

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie