Wspomnień czar, czyli jak kiedyś świętowano Dzień Kobiet

Tomasz Rusek0 95 722 57 [email protected]
fot. Archiwum
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Były rajstopy w prezencie, czerwony goździk, mydło, czasami czekoladki albo coś mocniejszego. Dziś - przynajmniej w zakładach pracy - to dzień prawie jak każdy. Ale, jak wiadomo, prawie robi różnicę.

Dziś wielu panów mówi, że ,,Dnia Kobiet nie obchodzą, bo to komunistyczne święto''. Błąd. Z komunizmem ma tyle wspólnego, co krzesło dębowe z krzesłem elektrycznym.

Przyszło ze Stanów

Idea święta wzięła się ze Stanów Zjednoczonych. Wikipedia informuje: ,,Początki Międzynarodowego Dnia Kobiet wywodzą się z ruchów robotniczych w Ameryce Północnej i Europie. Pierwsze obchody Narodowego Dnia Kobiet odbyły się 28 lutego 1909 r. w Stanach Zjednoczonych''. Choć faktem jest, że motorem napędowym święta była Socjalistyczna Partia Ameryki.

Jak obchodzono 8. marca w Polsce? Najbardziej bogato w latach 70. i 80. - W poprzednim ustroju zwracano na to święto większą uwagę - potwierdza Jolanta Cieśla, która wtedy pracowała w Zakładzie Włókien Chemicznych Stilon.

Kobiety dostawały wtedy w prezencie m.in. prawdziwy rarytas: rajstopy. - Nasz zakład produkował przędzę do rajstop. Dostawałyśmy albo nasz eksperymentalny wyrób, albo był on zamawiany u producentów, którzy od nas brali tę przędzę - wspomina gorzowianka.

Do tego dochodziły jakieś drobne słodkości, kwiatki...

Świętowali... panowie

J. Cieśla pamięta, że czasami koledzy z pracy robili dla pań małe poczęstunki. Zdarzało się, że z alkohole. - Ale pili głównie oni, więc żartowałyśmy, że świętują zamiast kobiet - dodaje gorzowianka.

Dzień Kobiet był też ,,zauważalny'' w urzędach. - Dyrektor zbierał nas do jednej sali, wręczał kwiatka, czasami kawę, była mała nasiadówka. Ale czułyśmy, że to trochę wymuszone spotkanie, na takiej zasadzie że,, jest dzień kobiet i trzeba coś dla kobiet zrobić'' - wspomina była pracownica urzędu wojewódzkiego w Gorzowie.

Dziś jest skromnie

Dziś w zakładach pracy obchodny Dnia Kobiet są skromne, albo nie ma ich wcale. Kiedyś wolno było fundować upominki dla pań z zakładowych funduszy, dziś firmy od tego odeszły.

- Ale i tak jest zawsze jakaś niespodzianka. Koledzy zrzucają się na czekoladę, kwiatka czy inny drobny upominek. Jest im łatwiej, bo w biurze pracują trzy dziewczyny, a ich jest cztery razy więcej - mówi o zwyczajach w swojej firmie Marzena Wioślak.

W tym roku Dzień Kobiet wypada w niedzielę. Tak więc, drodzy panowie, obejdzie się bez zrzutki.

Mięsożerni mężczyźni bardziej szkodliwi

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie