Wszystkie myśli przenoszę na papier!

Alicja Kucharska
Anna Norman
Anna Norman Alicja Kucharska
Pani Anna publikowała na portalach poetyckich oraz prowadziła bloga. Przeczytaj całą rozmowę z Anną Norman - poetką ze Świebodzina!

Ma Pani duży poetycki dorobek, jednak nie prezentowała Pani swojej twórczości przed mieszkańcami Świebodzina.
- Po prostu jakoś się nie złożyło, bym miała okazję zaprezentować swoje utwory wśród społeczności lokalnej, ale mimo wszystko widzi je większa publika.Moja przygoda z poezją rozpoczęła się od przestrzeni internetowej. Publikowałam na portalach poetyckich, a teraz prowadzę własne blogi i korzystam z kanału na You – Tube, gdzie zamieszczam recytację swoich wierszy z podkładem muzycznym. Ludzie tam mogą mnie słuchać, czytać, oceniać i komentować. Dzięki temu wiem, co naprawdę tworzę. W Świebodzinie mnie nie znają - to prawda, jednak w Kołobrzegu, gdzie jeździłam na warsztaty literackie moje wiersze były pokazywane szerszej publiczności. Jestem członkiem Stowarzyszenia Autorów Polskich w Kołobrzegu.

A jak długo trwa ta przygoda i co było przyczynką do zapisania pierwszych linijek?
- Zawsze lubiłam i lubię czytać poezję i nie tylko. Z czasem stwierdziłam, że może i ja spróbuję coś stworzyć swojego. Początkowo pisałam kilka linijek, ale zapiski szybko trafiały do kosza. Regularnie od 2005 r. piszę i wysyłam do Internetu. Specjalnego powodu nie było. Po prostu to, co przychodziło do głowy, spisywałam. Zwykle miałam przy sobie kartkę, by nic nie umknęło mojej uwadze. Szukałam czegoś dla siebie. Gdy dzieci były małe miałam wiele innych obowiązków, ale gdy przeszłam na rentę musiałam znaleźć sobie jakieś zajęcie. Najpierw było szydełkowanie. Gdy ręce odmówiły posłuszeństwa zaczęłam malować, ale i pędzel równie szybko zaczął wypadać z rąk, więc zaczęłam szukać kolejnych pomyślunków, by nie zwariować. Tak zaczęłam pisać.

Czy to prawda, że największym miłośnikiem Pani poezji jest mąż?
- Mąż lubi czytać i oceniać to, co napiszę, ale większość poezji oceniają ludzie. Natomiast wiele tomików i pojedynczych utworów trafia w ręce przyjaciół i znajomych. Chyba jednak największym swoim krytykiem jestem ja. Gdy któreś wiersze uważam za niedoskonałe po prostu wyrzucam je. Każdy wiersz ma swój czas. I nie przejdzie przez sito, którym ja dysponuję.

Skala tematów jest tak różnorodna, że chyba nie ma sensu próbować pogrupować tematycznie utwory?
- Tak jak nie uda się wrzucić życia do jednej z kategorii, tak samo nie można wrzucać tam moich wierszy, bo one są o życiu właśnie. Pokazuje życie takim, jakie jest, z radością, smutkiem, chorobą, szczęściem, miłością, ze wszystkim, co przykuło moją uwagę w danej chwili. Nie są to wydarzenia tylko z mojego życia, ale również obserwacje znajomych, nasze dialogi, rozmowy i zwierzenia. Tu nie ma żadnych spraw wziętych z Księżyca – to życie w najprostszej postaci.

W rękach mam tomiki poezji. Wyglądają na dopieszczone przez introligatora, a tymczasem podobno jest to samodzielna praca?
-Tych utworów było tak dużo, że w pewnym momencie zastanawialiśmy się z mężem jak to uporządkować. Wpadliśmy na formę książki, bo to chyba najlepsza oprawa. Kupiliśmy akcesoria potrzebne i stworzyliśmy to, z czego bardzo się cieszymy. To nasza wspólna chałupnicza praca, której efektem są tomiki.

Od maja powstało niewiele wierszy...
Tak, to prawda. Niestety, zdrowie nie pozwala na systematyczniejszą pracę. Skupiam się więcej na zdrowiu, nie na wierszach. Mam nadzieję, że będzie ich więcej. Piszę na tyle, ile mogę. Poezja, pisana i czytana, była i jest dla mnie formą, gdzie mogę odpocząć i wyciszyć się przelewając myśli na papier.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie