Wybory Parlamentarne

Sprawdź wyniki wyborów w Twoim okręgu

WYBORY 2019. Debata polityków o zmianach i problemach klimatycznych

Eliza Gniewek-Juszczak
Eliza Gniewek-Juszczak
Zaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (13 zdjęć)
- Same zachęty mieszkańców do zmiany stylu życia nie wystarczą. Potrzeba ostrzejszych decyzji politycznych – mówił do kandydatów na parlamentarzystów Łukasz Baszczak, który słuchał debaty prowadzonej w Zielonej Górze przez WWF Polska.

45 proc. Polaków jest niezadowolonych z obecnych działań władz w zakresie ochrony środowiska, 32 proc. jest zadowolonych, a 23 proc. osób odpowiedziało, że nie wie. Takie dane przedstawili działacze fundacji WWF Polska, która w największych miastach w Polsce prowadzi debaty z kandydatami w wyborach do parlamentu. Debata w Zielonej Górze odbyła się we wtorek, 24 września. Podobne spotkanie odbędzie się w czwartek, 26 września w Gorzowie Wlkp.

Mamy tylko 10 lat, aby ograniczyć emisję gazów cieplarnianych o połowę - mówiła prowadząca debatę Katarzyna Karpa-Świderek

Na kogo głosować?

Na ile realny jest 2050 rok na koniec epoki węgla?

Neutralność klimatyczna to taka działalność człowieka, która nie powoduje emisji żadnych gazów cieplarnianych. Jest konieczna, aby zatrzymać zmiany klimatu na Ziemi, chronić zasoby naturalne, chronić zdrowie ludzi i wdrażać innowacyjne rozwiązania w gospodarce.
Debata w Zielonej Górze zaczęła się od przypomnienia, że weto Polski w tej sprawie wyrażone w trakcie szczytu europejskiego w czerwcu tego roku, zostało kilka dni temu skrytykowane przed rozpoczęciem szczytu klimatycznego Organizacji Narodów Zjednoczonych w Waszyngtonie przez prezydenta Francji. Tymczasem 66 państw opowiada się za neutralnością klimatyczną.
Prowadząca debatę Katarzyna Karpa-Świderek, rzeczniczka prasowa WWF Polska, wierzy w porozumienie państw w tej sprawie, bo nie ma innej drogi dla ochrony przyrody, jak zeroemisyjność i trzeba to osiągnąć do 2050 roku. – Mamy tylko 10 lat, aby ograniczyć emisję o połowę. Co roku trzeba obniżać emisję gazów cieplarnianych o pięć proc. przez najbliższych 10 lat. Mamy bardzo dużo do zrobienia, a na razie emisje w Polsce stoją w miejscu – mówiła rozpoczynając debatę.

– Musimy sobie zdawać sprawę, że dużą część gazów cieplarnianych wytwarzamy naszym stylem życia – mówiła Anna Chinalska

Anna Chinalska, która startuje z listy PSL przyznała, że wszyscy mówią, że konieczna jest wymiana pieców, ekologiczny transport publiczny, zwiększenie ilości odnawialnych źródeł energii oraz ograniczenie zużycia energii. – Musimy sobie zdawać sprawę, że dużą część gazów cieplarnianych wytwarzamy naszym stylem życia – mówiła. – Każda nasza działalność zostawia ślad w klimacie, czy to wysłanie smsa, czy podróż samolotem, bycie ciągle online, czy jeżdżenie samochodem.
Anita Kucharska – Dziedzic przyznała, że tematem ochrony klimatu, zainteresowało ją jej 17-letnie dziecko, które „chce żyć i mieć czym oddychać”. – W programie Wiosny mówimy, że neutralnością klimatyczną powinniśmy mieć do 2035 roku. Jednak w naszej koalicji ze względu na to, że trzeba było pogodzić wszystkie partie startujące, jesteśmy za 2050 rokiem – mówiła kandydatka z listy Lewicy. Partia Razem stawia na energetykę atomową, jeśli będzie brakować możliwości produkcji energii wiatrowej i słonecznej. My dopuszczamy możliwość produkcji energii z gazu, źródła kopalnego, które jest najmniej szkodliwe. Trzeba będzie o elektrowni atomowej rozmawiać, bo jest za droga, na poziomie ekonomistów o tym, czy nas na to stać, i na poziomie ekspertów, czy da się tego uniknąć. To jest temat do rozważania – mówiła A. Kucharska – Dziedzic.

Tomasz Aniśko, który reprezentuje partię Zieloni, startuje z listy Kolacji Obywatelskiej przyznał, że jego organizacji bardzo podoba się pomysł fundacji WWF, aby pieniądze, które rząd zamierza zainwestować w regulację rzek przeznaczyć na rozwój kolei, nie tylko połączeń transportowych tą drogą, ale też na przywracanie połączeń kolejowych do mniejszych miejscowości.
– Od dawna zdajemy sobie sprawę, że epoka węgla dobiega końca i potrzebne są działania, które nas przygotują do rozpoczęcia kolejnego etapu. Im dłużej będziemy odwlekać, tym transformacja będzie dla nas kosztowniejsza. Proponujemy, aby Polska dołączyła do krajów, które przewodzą w rozwoju technologii, zamiast upierać i ciągle inwestować w XIX-wieczną technologię. Jako Europa mamy pieniądze, które możemy przeznaczyć na tę transformacje, jedyne czego nie mamy zwłaszcza w Polsce, to woli politycznej. Panuje w tej chwili kompletny impas, nie ma możliwości rozwiązania tego konfliktu. Nie oszukujmy się w Polsce jest część społeczeństwa, która korzysta na kopalnictwie węglowym. Mamy grupy nacisku, które będą go bronić. To będzie szło jak po grudzie – stwierdził Tomasz Aniśko.

- Czym przekonać ludzi, żeby odeszli od węgla – pytała prowadząca debatę

- To nie trwa tak szybko. Trwa to od 50 do 70 lat – mówiła Anna Chinalska. – Chcemy, aby dekarbonizacja kraju, czyli odejście od palenia węglem nastąpiło jak najszybciej. Odejdziemy wtedy, kiedy zaproponujemy inne sposoby ogrzewania ekologicznego mieszkań. Trzeba będzie zrekompensować straty tym, którzy stracą pracę z sektora wydobywczego. Dużo zależy od tego, kto będzie rządził w Polsce.
Anita Kucharska – Dziedzic przypomniała, że średnia wieku górnika, to dzisiaj 43 lata, jeśli mówimy o końcu wydobywania węgla w 2035 roku, to wtedy te osoby będą już na emeryturze. – Tak naprawdę tematu osób bezrobotnych z tego powodu nie ma. Emocjonalne wypowiedzi, że wyrzucimy górników na bruk są nieprawdziwe. Poza tym źródła ekonomicznego wydobycia węgla nam się kończą – podkreśliła.
Tomasz Aniśko widziałby odchodzenie od węgla etapami. Przypomniał miejsca w regionie, m.in. rodzinne Ośno Lubuskie, w którym był wydobywany węgiel brunatny, a dzisiaj na miejscu kopalni rosną lasy. – Nikt by nie chciał jej powrotu – powiedział i dodał, że w programie Koalicji Obywatelskiej ochrona środowiska należy do priorytetów.
Łukasz Baszczak z Zielonej Góry, który przysłuchiwał się debacie zadał kandydatom pytanie o to, jakie rozwiązania systemowe w tym temacie planują. – Same zachęty mieszkańców do zmiany stylu życia nie wystarczą. Potrzeba ostrzejszych decyzji politycznych – mówił.
Nieprzerzucanie kosztów na biedniejszą część społeczeństwa, czyli na konsumentów, a na państwo i biznes proponował przedstawiciel partii Zieloni. Zgodziła się z tym kandydatka Wiosny, która przyznała, że założyła u siebie w domu panele słoneczne, ale statystycznego mieszkańca na to nie stać.

Czy potrzebny jest program Stop suszy i czy trzeba przywracać rzekom żeglowność?

Na to pytanie pierwszy odpowiadał T. Aniśko: - Partia Zieloni jest przeciwna regulowaniu rzek, a wręcz ich powrotu do stanu naturalnego. Koszty środowiskowe zniszczenia przyrody będą niepoliczalne, nie do naprawienia w przyszłości. Jednocześnie chcemy skierować środki przeznaczone na ten projekt skierować na rozwój kolejnictwa i transportu oraz ochronę terenów wzdłuż rzek i odtworzenie zdewastowanych odcinków.
- Mamy problem z suszą hydrologiczną w całym kraju – przyznała A. Kucharska Dziedzic. – Poprzez wieloletnie zaniedbania, jeśli chodzi o regulacje Odry, pojawiło się coś, co jest plusem, rozwój przyrody wokół rzeki. Przywrócenie żeglowności na Odrze byłoby ekologicznie nieopłacalne. Transport rzeczny nie będzie się opłacał. Za duża inwestycja, aby barki z węglem sobie płynęły ze Śląska Odrą do Szczecina.
Anna Chinalska z PSL nie popiera programu rządowego, którego celem jest przeznaczenie 100 miliardów złotych na „autostrady wodne”. – Jest nietrafiony. Odeszły od tego kraje zachodnie już 50 lat temu. Wybetonowano koryta wodne i boki rzek, cała woda zamiast wsiąkać, zalewała. Trzeba iść w kierunku zachowania przyrody. Mój mąż, jako burmistrz Krosna Odrzańskiego razem z prezydentem Nowej Soli Wadimem Tyszkiewiczem kupili dwa statki. Są płaskodenne, ale teraz przez dwa miesiące nie były atrakcją, nie mogły pływać z powodu katastrofalnie niskiego poziomu wody. Poza tym mamy promy wojewódzkie na rzece, promy też nie pływały. Trzeba iść w stronę rozwoju kolei. Krosno i Gubin są wykluczone z możliwości podróżowania koleją. Są takie trzy powiaty w naszym województwie, gdzie nie ma połączenia z miasta powiatowego do stolicy województwa koleją – mówiła mieszkanka powiatu krośnieńskiego.

Przydałoby się ministerstwo do ochrony środowiska

Uczestnicy debaty zauważyli konieczność zmiany nazwy Ministerstwa Środowiska na Ministerstwo Ochrony Środowiska, żeby pokazać jego główną rolę. Kandydatka Wiosny opowiedziała się za tworzeniem niezależnych od polityki i rządu instytucji zajmujących się prawami przyrody. Na pytanie o możliwości tworzenia parków narodowych Anita Kucharska – Dziedzic odpowiedziała, że mogłaby zaproponować nowy park dookoła jezior w Lubuskiem. – Ale większość tych jezior jest tak dotknięta ingerencją człowieka, że trudno by zrobić tam park narodowy. Większość parków krajobrazowych mogłaby stać się parkami narodowymi. Jeśli mamy teraz jeden procent powierzchni kraju pod parkami narodowymi, docelowo mogłoby być 5-6 procent. Chciałabym, aby było jeszcze więcej, ale trzeba się liczyć z realiami.
Przedstawicielka Ludowców podkreśliła, że PSL chciałby zwiększyć powierzchnię parków narodowych do pięciu proc. powierzchni kraju. – To już by było super. Po pierwsze trzeba zinwentaryzować parki krajobrazowe i obszary chronionego krajobrazu. Parki narodowe trzeba też tworzyć, bo ostatni powstał w 2001 roku. Nic się w tym kierunku nie zmienia. Wokół każdego parku jest taka otulina, która jest chroniona. Poszerzyłabym parki o takie obszary – mówiła Anna Chinalska.
Na uwagę prowadzącej, że: „to PSL wprowadził możliwość blokowania powstawania parków narodowych przez gminy, a przez to straciliśmy 18 lat na ochronę cennych przyrodniczo miejsc, kandydatka PSL odpowiedziała, że trzeba iść w stronę wyzwań czasu. – Na pewno szlibyśmy w stronę rolnictwa ekologicznego i obszarów chronionych. Teraz rządzi Pis, proszę mi nie przytykać. PiS mógł zmienić tą ustawę – podkreśliła.
Kandydat Zielonych wskazał na konieczność potrojenia obszaru chronionego w Polsce. – Chcemy doprowadzić przynajmniej do średniej europejskiej. Deklarujemy poparcie dla tworzenia parków proponowanych przez organizacje ekologiczne. To zadanie, z którego będzie można nas rozliczać na koniec kadencji – zapowiedział Tomasz Aniśko.

Trzy podsumowania. Uczestnicy zadowoleni, że kandydaci widzą potrzebę ochrony środowiska

– Bardzo się cieszę, że WWF wywołał taką debatę w naszym mieście – powiedziała po zakończeniu spotkaniu Joanna Liddane z Ruchu Miejskiego w Zielonej Górze. – Poruszano ważne tematy związane z klimatem i ochroną przyrody. Prowadząca wymagała personalnych odpowiedzi, co ewentualnie kandydaci jeśli dostaną się do parlamentu co zrobią w ważnych sprawach dla społeczeństwa. Nie we wszystkich tematach trzeba być alfą i omegą, ale otwartość tych kandydatów na ochronę środowiska i potrzeba w tej dziedzinie jest najważniejsza. Jestem zadowolona, że to dało się zauważyć, też chęć wiedzy i jej pogłębiania.
Pozytywnie zaskoczony wiedzą kandydatów o ochronie przyrody był prof. Grzegorz Gabryś, kierownik katedry zoologii na wydziale biologicznym Uniwersytetu Zielonogórskiego.
– Troszeczkę ubolewam, że nie pojawili się przedstawiciele partii rządzącej, na pewno mielibyśmy wiele pytań, o to jak zamierzają rozwiązywać problemy związane z ochroną przyrody, z gospodarką energetyczną i wodami oraz o bioróżnorodność. Jako biolog uważam, że zróżnicowanie roślin, zwierząt, grzybów, wszystkich bytów biologicznych jest podstawą do wszelkich dyskusji o dobrostanie nas ludzi i dalszym funkcjonowaniu naszej planety. Bez poszanowania przyrody nie będziemy w stanie zbudować dobrze prosperującego i szczęśliwego społeczeństwa – podkreślił prof. Gabryś. – Myślę, że kandydaci, którzy brali udział w debacie spełniają oczekiwania tej części społeczeństwa, która chciałaby poprawiania jakości środowiska naturalnego.
– Ochrona przyrody to jest najbardziej palący polityczny problem nie tylko w Polsce, ale i Europie oraz na świecie. Szkoda, że tylko jedna taka debata się odbyła. Powinny być bardzo często. Tematy ekologiczne coraz częściej przebijają się do debaty publicznej i bardzo dobrze, tak powinno już być dawno – podsumował Łukasz Baszczak, młody mieszkaniec z Zielonej Góry, zainteresowany sprawami kompleksowej ochrony przyrody.

Czy wynik wyborów będzie zaskakujący?

  1. 54.19%
  2. 38.98%
  3. 6.83%

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Znając "ekologów "z pis-u przez nastepne lata palenie węglem mamy jak w banku...!!!

G
Gość

Natura ciągnie człeka w las...Tam każdy z nas się czuje młodo !! Do jaskiń panie i panowie...do jaskiń !!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3