Wybory 2020. Co się mówi w Nowej Soli o wizycie Andrzeja Dudy? Jedności nie ma, ale czy miała być?

Eliza Gniewek-Juszczak
Eliza Gniewek-Juszczak
Wizyta Andrzeja Dudy, walczącego o reelekcję prezydenta, 2 lipca 2020 r. Eliza Gniewek-Juszczak
- W Nowej Soli ukazało się jak w soczewce, że to pęknięcie które mamy kraju jest bardzo głębokie, a emocje, które wywołuje przyjazd jednego, czy drugiego kandydata są bardzo duże - ocenia Grzegorz Potęga, szef powiatowych struktur Platformy Obywatelskiej.

Od momentu publikacji informacji na temat przygotowań Nowej Soli do wizyty walczącego w drugiej turze wyborów o reelekcję Andrzeja Dudy nie milkną komentarze. Jak na wiecu, który odbył się przy kościele pw. św. Antoniego, tak na wielu facebookowych profilach przekrzykują się zwolennicy z przeciwnikami.

Zwolennik Rafała Trzaskowskiego. Głos szefa struktur powiatowych PO

Zdaniem Grzegorza Potęgi, przewodniczącego Platformy Obywatelskiej w powiecie nowosolskim „dzisiaj ludzie, którzy przychodzą na wiece wyborcze nie chcą być tylko statystami, ale chcą żywo reagować na to, co jest do nich mówione i to, zarówno ze strony tego, co przyjeżdża, jak strony przeciwnej”. – Myślę, że w Nowej Soli ukazało się jak w soczewce, że to pęknięcie które mamy kraju jest bardzo głębokie, a emocje, które wywołuje przyjazd jednego, czy drugiego kandydata są bardzo duże podkreśla nasz rozmówca. – Osobiście byłem bardzo pozytywnie zaskoczony tak dużą frekwencją i tak dużą ilością osób, które przyszły powiedzieć: „mamy dość”. Tego się nie spodziewaliśmy.
G. Potęga przypomina, że wcześniejsze spotkanie z Andrzejem Dudą w 2015 roku było bardzo spokojne i prawdopodobnie organizatorzy liczyli, że obrazek się powtórzy.

Jestem tą postawą mieszkańców zbudowany.

– Jestem tą postawą mieszkańców zbudowany, bo kiedy, jak nie teraz, w czasie kampanii, mamy powiedzieć i wykrzyczeć hasła do osoby, która pełniła urząd prezydenta i wiele razy zawiodła oczekiwania społeczne w stosunku do bardzo konkretnych sytuacji życia politycznego - podkreśla Grzegorz Potęga.

Zwolennik Andrzeja Dudy o przeciwnikach. Głos szefa struktur powiatowych PiS

Jeśli chodzi o wystąpienie pana prezydenta Andrzeja Dudy nie mamy zastrzeżeń. Jesteśmy zadowoleni, jako struktura powiatowa. Ale pojawiły się osoby, jak dowiedziałem się ze sztabu prezydenta, które ruszają za nim w miejsca, w których przebywa i zakłócają jego wystąpienia, wznosząc wrogie okrzyki. Używają trąbek i piszczałek. Krótko mówiąc, jest to niestosowne zachowanie podczas wystąpień prezydenta – mówi Krzysztof Galerczyk, Przewodniczący Komitetu Terenowego Prawa i Sprawiedliwości.

Staraliśmy się to tonować.

Zdaniem K. Galerczyka, dobrze, że nie doszło do agresywnych zachowań. – Staraliśmy się to tonować. Reakcje na zachowania tej grupy były różne. Niektórzy mniej emocjonalnie reagowali, inni bardziej. Na szczęście nie doszło do skandalicznych sytuacji, ale zawsze, nawet takie jak te, są bardzo groźne – podkreśla szef powiatowych struktur PiS.

Podsumowanie pierwszej tury wyborów prezydenckich w Nowej Soli

W Nowej Soli jest 18 obwodów do głosowania. W dziewięciu wygrał Rafał Trzaskowski, a Andrzej Duda wygrał w ośmiu. W komisji nr 12 obaj kandydaci otrzymali taką samą liczbę głosów.
Co ciekawe na Pleszówku w jednej szkole były dwie komisje, w jednej większość zdobył Andrzej Duda, w drugiej Trzaskowski.

Zatem R. Trzaskowski wygrał pierwszą turę w Nowej Soli, zdobywając 36,41 głosów poparcia. A. Duda otrzymał 34,27 procent.

Dokładając do tego głosy z gmin powiatu nowosolskiego, w powiecie wygrał pierwszą turę Andrzej Duda, otrzymując - 15 034 głosy, czyli 37,95 proc. Rafał Trzaskowski z całego powiatu otrzymał 12 963 głosy, czyli 32,72 procent poparcia.

Czytaj także

WIDEO: Kto wygra drugą turę?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
drAKula

A jak tam na "ziemiach odzyskanych" - lubuskie, zachodniopomorskie, dolnośląskie już się przygotowujecie do dzikiej reprywatyzacji na wzór warszawski? Gdzie na podstawie sfałszowanych papierów wyrzuca się ludzi z ich własnych mieszkań. A co zrobicie jak pewnego dnia pojawi się pełnomocnik Niemca ze sfałszowanymi dokumentami dotyczącymi własności? Trzeba będzie opuścić poniemieckie mienie - kamienice, domy, gospodarstwa. Niemożliwe? W Warszawie też mówili nie możliwe,aż pojawili się czyściciele kamienic. Czaskoski swoim urzędem sankcjonuje te działania. Tak więc ci z atrakcyjniejszych lokalizacji mogą się już pakować.

Dodaj ogłoszenie