Wybuch w stolarni w Kalsku. Dwie osoby cudem przeżyły (szczegóły)

Piotr Jędzura 0 68 324 88 80 [email protected]
W stolarni w Kalsku eksplodował piec centralnego ogrzewania. Strażacy uratowali mężczyznę przygniecionego kilkutonową płytą. Policja sprawdzi czy mężczyzna był trzeźwy.
Wybuch w stolarni w Kalsku. Dwie osoby cudem przeżyły (szczegóły)
fot. Piotr Jędzura

(fot. fot. Piotr Jędzura)

Najpierw był potężny huk. Słychać go było w całej okolicy. Po chwili do Kalska pod Sulechowem pędziły wozy straży pożarnej oraz pogotowie ratunkowe. Pod gruzami znajdowało się dwóch mężczyzn. Taka informacja został przekazana przez osoby zgłaszające wybuch. - Liczyła się każda sekunda - podkreśla bryg. Mariusz Bieława, szef sulechowskiej straży pożarnej.

Użyli poduszki pneumatycznej

Na miejscu okazało się, że sytuacja jest bardzo poważna. Jedna z ofiar leżała przygnieciona kilkutonową płytą. - Uciskała głowę tak, że blokowała mężczyźnie nawet możliwość otwarcia ust - relacjonuje bryg. Bieława. W każdej chwili mogło dojść do tragedii. Wystarczyłby, że płyta osunęłaby się zaledwie o centymetr. Wtedy zmiażdżyłaby głowę mężczyźnie.

Strażacy starali się chodząc nie naruszać gruzowiska. Nawet nie rozmawiali między sobą w pobliżu zwalonej płyty. - Musieliśmy zachować wszelkie środki ostrożności. Chodziło o ratowanie ludzkiego życia - mówi bryg Bieława.

Użyto specjalnej poduszki hydraulicznej. Została podłożona pod zwalona płytę, tuż obok głowy mężczyzny. Zaczęło się podnoszenie kilkutonowego ciężaru. Poduszka poradziła sobie doskonale. Strażacy Damian i Tomasz Lechki weszli po betonowy blok i wyciągnęli ofiarę. Mężczyzna miał rozbitą głowę oraz uraz obojczyka. - Został przewieziony do szpitala - mówi bryg. Bieława.

Drugi z mężczyzn, tuż przed eksplozją słysząc problemy z piecem, schował się w jednym z małych pomieszczeń stolarni. Wybuch, choć zniszczył pół obiektu, nie uszkodził małego pomieszczenia. Dlatego przeżył. - Ci mężczyźni mogą mówić o wielkim szczęściu. Dosłownie cudem przeżyli potężną eksplozję - mówili strażacy na miejscu akcji.

Rozerwało piec

Wybuch w stolarni w Kalsku. Dwie osoby cudem przeżyły (szczegóły)
fot. Piotr Jędzura

(fot. fot. Piotr Jędzura)

Na miejsce przyjechała policja. - Będziemy wyjaśniać przyczynę wybuchu - mówi mł. insp. Piotr Puchała, zastępca komendanta zielonogórskiej policji.

Wiadomo już, że eksplodował piec centralnego ogrzewania. - Wcześniej zamarzła woda w rurach prowadzących do zbiornika wyrównawczego - wyjaśnia wstępną przyczynę wybuchu bryg. Mariusz Bieława, szef sulechowskiej straży pożarnej. Po zwiększeniu temperatury doszło do rozerwania pieca.

Świadkowie powiedzieli, że osoby, który doprowadziły do eksplozji wcześniej piły alkohol. Policjanci w szpitalu chcieli przebadać rannego mężczyznę alkomatem. Niestety z powodu urazu głowy i szczęki nie był on w stanie dmuchnąć w urządzenie. - Zostanie mu pobrana krew do badań pod kątem alkoholu - mówi mł. insp. Puchała.

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Alicja Piekarska
Kim jesteście wy anonimowi ludkowie bez imion za waszymi nic nie znaczącymi nickami żeby kogokolwiek obrażać tak mało wasze imię i godność znaczy że obrażając kogoś nie potrafisz się podpisać z imienia i nazwiska .A może macie je tak głupie że się ich wstydzicie . może wy pchacie się na pierwsze strony gazet ale na pewno nie żaden ze strażaków robią co muszą i to co lubią a być może do czego ich Bóg stworzył wy tylko pierdołami się zajmować i oszczerstwami potraficie .
x
x
Cenzura w GL idzie pełną parą! Z kilkudziesięciu komentarzy pozostało 7....
~Damian~
W dniu 20.12.2009 o 18:46, MEN napisał:

ja też twierdzę, że gdyby nie Tomek i Damian dawno by straż sulechowska nie istniała to dwa podstawowe filary straży w Sulechowie


czytanie pozytywnych słów przełożonego jest bardzo miłe i dzieki za uznanie a że w jednostce wielu zasługuje na podobne słowa to wszyscy dobrze o tym wiemy istnienie sulechowskiej JRG nie zależy od tego czy ktoś jest wymieniony z imienia czy nazwiska FILARÓW w JEDNOSTCE JEST 33 I KAŻDY ZASŁUGUJE NA TAKIE MIANO STRAŻ TO CAŁY ZESPÓŁ LUDZI A NIE JEDNOSTKI i każdy się tu chyba ze mną zgodzi
d
diman
********
takie teksty to zbedność wiec fikcyjni ludkowie typu mały bliżniaczki dinus dajcie sobie spokoj to sa slowa dowodcy JRG wiec chwała mu za nie a wam zazdrosc w d...... zaglada przyjmijcie sie do straży i do dziela kazdy moze sie wykazac
G
Gość
W dniu 20.12.2009 o 21:52, gl napisał:

Pewnie suszyło się deseczki na lewo, to takie później są efekty...


Nie pleć głupot i poczytaj dokładniej...
...Wiadomo już, że eksplodował piec centralnego ogrzewania. - Wcześniej zamarzła woda w rurach prowadzących do zbiornika wyrównawczego - wyjaśnia wstępną przyczynę wybuchu bryg. Mariusz Bieława, szef sulechowskiej straży pożarnej. Po zwiększeniu temperatury doszło do rozerwania pieca...
G
Gość
nieśmiało pragnę zauważyć że taki piec nazywa się,< KOCIOŁ CO.>
G
Gość
W dniu 20.12.2009 o 20:00, nieznany napisał:

TO KTO JEST RANNY


Ojciec właściciela stolarni i delikatnie jego brat.Nikomu więcej nic się nie stało.
s
szalony11
*****

Jestem pełen słów uznania dla tak dzielnych strażaków.
~KTOŚ~
*****
Dodaj ogłoszenie