Wyjazdowe zwycięstwa naszych siatkarzy

(ppp, pat)
W drugiej lidze największą niespodzianką była porażka Oriona Sulechów u siebie z ostatnim Krispolem Września. Stelmet AZS UZ Zielona Góra i Olimpia Sulęcin odniosły gładkie zwycięstwa na wyjazdach.

ORION SULECHÓW - KRISPOL WRZEŚNIA 2:3 (23:25, 26:24, 22:25, 25:18, 9:15)

ORION SULECHÓW - KRISPOL WRZEŚNIA 2:3 (23:25, 26:24, 22:25, 25:18, 9:15)

ORION: Pudzianowski, Borkowski, Karbowiak, Myślicki, Hachuła, Haładus, Odwarzny (libero) oraz Bilon, Lickindorf, Krawczuk, Olejniczak, Kaźmierczak

Po prostu nie wyszło

Orion Sulechów podejmował u siebie outsidera z Wrześni. Chyba za wcześnie dodał sobie trzy punkty, bo Krispol zagrał bardzo dobrze i zasłużenie wygrał.

Mecz był bardzo wyrównany. Tego chyba nikt się nie spodziewał, że najsłabsza drużyna ligi może "podskoczyć" będącym na fali sulechowianom. Niestety, gospodarze dostali zimny prysznic już w pierwszym secie. W drugim Orion wymęczył zwycięstwo, ale gra pozostawiała wiele do życzenia.

Gdy w trzecim outsider z Wrześni znów pokazał klasę i nie pozwolił gospodarzom rozwinąć skrzydeł, stało się jasne, że zwycięstwo trzeba będzie wyszarpać, a zlekceważenie rywala może okazać się brzemienne w skutkach. I stało się.

Goście wyszli na prowadzenie w setach 2:1. W czwartym Orion nie dał szans wygrywając siedmioma punktami, ale w tie braku nie utrzymał nerwów na wodzy. Goście szybko wyszli na prowadzenie 6:2 i spokojnie je utrzymali.
- No cóż, trzeba grać dalej - mówił trener sulechowian Paweł Raczyński. - Po prostu nam nie wyszło, ale to jest sport.

Odzyskali wigor

AZS UAM POZNAŃ - OLIMPIA SULĘCIN 1:3 (20:25, 23:25, 25:17, 19:25)

OLIMPIA: Chajec, Gaca, Boguta, Pić, Miarka, Bartuzi, Nakonieczny (libero) oraz Idzikowski, Krzywiecki.

O niespodziankę postarali się sulęcininianie, którzy w sobotę wygrali w Poznaniu z wyżej notowanym rywalem. I w dodatku za trzy!

Ale wcale nie musiało być tak różowo, bo we wtorek nastąpiła tymczasowa zmiana na stanowisku trenera. Z powodów rodzinnych, do końca roku pracę z zespołem zawiesił Stanisław Szablewski, a jego obowiązki przejął grający asystent Roman Bartuzi. To mogło odbić się na drużynie.

Tymczasem było bardzo dobrze. Dwa pierwsze sety goście kontrolowali od początku. Ostre hamowanie nastąpiło za to w kolejnym. Po gładkiej przegranej, głowy gości miały prawo się zagotować, ale ci zdusili nerwy w zarodku i w ostatniej partii znów pokazali klasę. Sukces to zasługa dobrej gry Michała Gacy, Łukasza Chajca i Bartuziego.

Stelmet znów wygrywa

CUPRUM LUBIN - STELMET AZS UZ ZIELONA GÓRA 1:3 (19:25, 25:20, 20:25, 20:25)

STELMET:Paluch, Gwadera, Przyborowski, Piątek, Lis, Gańko, Baumgarten (libero) oraz Mariaskin, Janusz, Lesiak.

Po ostatnim zwycięstwie u siebie z liderem Morzem Bałtyk Szczecin, akademicy nie zwalniają tempa. Tym razem na wyjeździe gładko pokonali Cuprum Lubin.

Pierwszy set nasi rozegrali koncertowo. Szybko uzyskali kilkopunktową przewagę i spokojnie kontrolowali sytuację. W drugim było już znacznie gorzej. - Rywale wyciągnęli wnioski i postawili nam znacznie trudniejsze warunki - mówił trener Stelmetu Tomasz Paluch. - Dobrą zagrywką odrzucili nas od siatki i na wiele nie pozwolili.

Trzeci i czwarty akademicy zagrali już bardzo rozsądnie. Zdecydowanie lepiej w ataku i obronie. Szczególnie w trzecim nie dali rywalom większych szans. W ostatnim Stelmet dobrze rozpoczął, ale od wyniku 5:7 stanął, a rywale zdobyli pięć punktów z rzędu. Na szczęście nasi szybko się pozbierali i zdołali wyrównać do stanu 13:13. W końcówce odjechali o spokojnie dowieźli zwycięstwo.

- Gdy stanęliśmy w czwartym secie wprowadziłem za siebie Sławomira Janusza - mówił grający trener akademików. - Zaprezentował się fantastycznie. Podobnie chciałbym wyróżnić Mariusza Piątka, który ostatnio gra wręcz rewelacyjnie.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Barticz

Siła Oriona to nic więcej jak dyspozycja w danym dniu Borkowskiego i Hachuły. Wczoraj nie błysneli tak więc mecz przegrany.A po drugie to o porażce zadecydowały nieprzemyślane chyba przez trenera zmiany w składzie w końcówce seta

Dodaj ogłoszenie