Wynagrodzenia władz w tych powiatach są ogromne

Redakcja
archiwum
Ponad 10 tys. zł, tyle średnio zarabiają starostowie. Wicestarostowie zarabiają niewiele mniej, a diety powiatowych rajców to często całkiem niezłe pensje. Pod lupę wzięliśmy cztery powiaty: krośnieński, świebodziński, wolsztyński i zielonogórski.

Czego dowiedzieliśmy się po paru tygodniach analiz dochodów burmistrzów, wójtów, a dziś starostów rejonu zielonogórskiego? Żartobliwie można stwierdzić, że najlepiej być wicestarostą zielonogórskim. Dochody brutto najwyższe, biorąc pod uwagę to stanowisko w czterech wymienionych powiatach. Odpowiedzialność? Znacznie mniejsza niż starosty, gdyż nie jest to funkcja z wyboru. Pracy relatywnie niewiele, gdyż "w powiatach przekłada się tylko papiery", jak nam powiedział jeden z Czytelników. Słowem - starosta i wicestarosta, zresztą nie tylko zielonogórski, to całkiem niezła fucha.

Naszym zdaniem, właściwie zbędne dziś powiaty, jako struktury biurokratyczne, nadbudowa nad lokalnymi samorządami, kasują zbyt wiele pieniędzy... Ile? O tym przeczytamy w środowym (3 kwietnia), papierowym wydaniu "Gazety Lubuskiej".

Oferty pracy z Twojego regionu

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Julian

Muszą tyle zarabiać bo przeciez tworzą nowe miejsca pracy (dla swoich Kolesi)

G
Gość
Kryzys dotyczy nas maluczkich, a nie władzy ? A może by tak pensje władzy uzależnić od średniej pensji w powiecie, czy gminie (pensja bezrobotnego 0 zł), od ilości środków pozyskanych z Unii, od ilości powstałych miejsc pracy, od ilości inwestorów pozyskanych do gminy, czy powiatu, itd ? W moim zakładzie pracy płacą za konkretnie wykonaną pracę, 20%-25% tego, co zarabiają nasze władze.

Wystarczy uzależnić pensję urzędnika od lokalnej średniej pensji i odsetku bezrobocia. Niech choć trochę poczują się w naszych butach. Jestem tez za tym by posłowie reprezentujący dany region mieli diety adekwatne do wyników gospodarczych swojego województwa. Ciekawe ile w tej sytuacji byłoby "spadochroniarzy" którzy pchają się na pierwsze miejsce na liscie nie ze swojego regionu.
G
Gość

Kryzys dotyczy nas maluczkich, a nie władzy ? A może by tak pensje władzy uzależnić od średniej pensji w powiecie, czy gminie (pensja bezrobotnego 0 zł), od ilości środków pozyskanych z Unii, od ilości powstałych miejsc pracy, od ilości inwestorów pozyskanych do gminy, czy powiatu, itd ? W moim zakładzie pracy płacą za konkretnie wykonaną pracę, 20%-25% tego, co zarabiają nasze władze.

o
oszustmatrymonialny

Do wynagrodzenia zasadniczego wypłacane są ogromne dodatki : Dodatek funkcyjny . Dodatek za wieloletnią pracę . Dodatek specjalny -obowiązkowo do 40 , a nawet 50 % uposażenia . Nagrody jubileuszowe . Dodatkowe wynagrodzenie roczne . Wciskają grube tyłki do luksusowych fur . Niedożywione wracające ze szkoły dzieci patrzą na to i mówią . My też będziemy mieli takie fury . Póki co , to ci Panowie mogliby zorganizować raz w tygodniu miskę dobrej zupy z pajdą chleba tym dzieciom . Oczywiście nieodpłatnie . Kosz takiego daru to 2 zł .

G
Gość

Zarabiaja zdecydowanie za duzo.Dojdzie jak w Bulgarii.Polska urzednicza jest chyba wieksza niz robotnicza.

Dodaj ogłoszenie