Wypadek na "drodze śmierci" pod Świdnicą. Jedna osoba ranna (zdjęcia)

(pij)
Kierowca seata uderzył w bok cinquecento
Kierowca seata uderzył w bok cinquecento Piotr Jędzura
Kierowca seata uderzył w bok cinquecento, które wypadło z drogi, zjechało ze skarpy i uderzyło w drzewo. Do zdarzenia doszło w środę tuż koło Świdnicy na "drodze śmierci".

Wypadek w Świdnicy. Jedna osoba ranna

Kierowca seata jechał w kierunku Zielonej Góry. Zaczął wyprzedzać cinquecento nie upewniwszy się, że może wykonać taki manewr. Podczas wyprzedzania zauważył jadącego przed nim busa. Musiał wrócić na swój pas drogi i wtedy uderzył w bok cinquecento.

Fiat wypadł z trasy i zjechał ze skarpy uderzając w drzewo. Kierowca, starszy mężczyzna, został zabrany do szpitala w Zielonej Górze.

Motoryzacja do pełna! Ogłoszenia z Twojego regionu, testy, porady, informacje

Wideo

Komentarze 14

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
poważnie, bo dokąd wszyscy tak pędzą?
raz jadąc 90km/h wszyscy ,którzy mnie wyprzedzali patrzyli na mnie jak bym z choinki się urwał.
ciężarówkę to miałem prawie na zderzaku(a przecież ona może jechać tylko 70km/h).
no właśnie czy ktoś kiedyś widział ciężarówkę jadącą poza terenem zabudowanym 70km/h ???
ja widziałem, ale to było w mieście i to pod górkę
S
SANDIEGO
życie jest krótkie więc trzeba się spieszyć
Nie piszesz tego powaznie ?
G
Gość
życie jest krótkie więc trzeba się spieszyć
G
Gość
po:
1.cały czas piszecie
"droga śmierci".

droga jak to droga czasami miewa zakręty.
2.to nie droga zabija tylko człowiek więc czemu ją tak nazywacie?
3.jeżdżę tą drogą 20 lat prawie każdego dnia i uważam na idiotów, których tu nie brakuje .
4.jak ktoś próbuje pokonać prawa fizyki jadąc na łuku drogi o mokrej nawierzchni 90-100 km/h, na "ładnych" używanych oponach z zachodu to ma jakiś 90% szans że mu sie to uda.
pozdrawiam urzytkowników DK 27 i życzę więcej kultury i cierpliwości w trakcie jazdy do celu.
M
Magdalena
Witam. Czy ktoś widział wypadek wczoraj 19 września na ul. Chrobrego około godziny 19? Widziałam reanimowanego człowieka leżącego na jezdni przed kołami samochodu. Jeszcze nie było pogotowia. Nie mogę na necie żadnych informacji znaleźć na ten temat.
P
Przemek
Zanim się przeorowadziłem do ZIelonej 10 lat jezdziłem tam do pracy z Nowogrodu i kiedyś nie było tylu wypadków i nikt nie mówił o "drodze śmierci", teraz coraz lepsze(szybsze) samochody, prawo jazdy dostają młodzi, którzy myślą że mogą wszystko i na efekty nie trzeba długo czekać, wypadek za wypadkiem. Droga z Nowogrodu do Zielonej nie jest taka zła, dużo jeżdżę i widziałem odcinki dużo gorsze niż ten, tylko po prostu ludziom brakuje wyobraźni.
W
Wojtek
... a może tak na wjeździe do RP - przejściach granicznych umieścić takie znaki.
My Polacy mamy w .... przepisy ruchu drogowego. Ograniczenia prędkości - wymysły. Radary - szykany potomków gestapo. Winne są złe drogi, winne są drzewa (posadzone jeszcze przez SS-manów zapewne celem wyniszczenia - w przyszłości - narodu polskiego)
Nawet na niestety nielicznych autostradach, my najlepsi w świecie kierowcy, jesteśmy sprawcami wielkiej ilości wypadków.
Dlaczego? dlatego że istnieje pojęcie "tolerancja" tj 10 Km/godz - czyli nawet 20% dopuszczalnej prędkości ( przy prędkości 50 mm/godz).
Taka "tolerancja" powoduje wydłużenie drogi hamowania o kilkadziesiąt metrów czyli skutki "Bliskiego spotkania" bywają zamiast dotkliwych finansowo - tragiczne

Gdyby wszyscy doliczali sobie "tolerację" 10km/h, to nie byłoby w ogóle dyskusji, a Polska miałaby najbezpieczniejsze drogi w Europie. Wczoraj byłem pierwszy raz w dłuższej trasie po miesięcznej przerwie i od razu mi się przypomniało czemu w tu tyle ludzi ginie. Pozdrawiam polskiegi Niemca w Porsche, który w okolicach Świebodzina wyprzedzał kolumnę aut omijając wysepkę z lewej strony. Czy opłacił Pan już tegoroczną składkę członkowską Klubu Kretynów?
k
komi
Całkowicie się z Wami zgadzam, że jedyną lub co najmniej podstawową przyczyną wypadków jest błąd kierowców, ale trochę nie rozumiem tej nagonki na nazywanie tej trasy "drogą śmierci". W końcu "czarne punkty" nie powstały dlatego, że ktoś źle zbudował na tych odcinkach drogę, ale dlatego że brawura połączona z charakterystyką tych odcinków spowodowały częstsze niż w innych miejscach wypadki. Ja bym nawet był za tym, że wjazd na ten odcinek z obu stron był oznaczony dużą tablicą, nawet ze zdjęciami wypadków i z napisem "Droga Śmierci", bo może choć niektórzy by zwolnili i byłby choć jeden wypadek mniej, a chyba o to chodzi.

... a może tak na wjeździe do RP - przejściach granicznych umieścić takie znaki.
My Polacy mamy w .... przepisy ruchu drogowego. Ograniczenia prędkości - wymysły. Radary - szykany potomków gestapo. Winne są złe drogi, winne są drzewa (posadzone jeszcze przez SS-manów zapewne celem wyniszczenia - w przyszłości - narodu polskiego)
Nawet na niestety nielicznych autostradach, my najlepsi w świecie kierowcy, jesteśmy sprawcami wielkiej ilości wypadków.
Dlaczego? dlatego że istnieje pojęcie "tolerancja" tj 10 Km/godz - czyli nawet 20% dopuszczalnej prędkości ( przy prędkości 50 mm/godz).
Taka "tolerancja" powoduje wydłużenie drogi hamowania o kilkadziesiąt metrów czyli skutki "Bliskiego spotkania" bywają zamiast dotkliwych finansowo - tragiczne
W
Wojtek
Dorga śmierci - ;-) ha ha,
który to już raz okazuje się, że to wymysł GL...
Który to już raz okazuje się, że przyczyną wypadku jest debilizm i bezmyślność kierowcy...
Proponuje zamiast wypisywac śmieszne określenia "droga śmierci" zrobic comiesięczny ranking "najwieksi debile za kierownica" a na koniec roku podsumowanie i tytuł "najbardziej bezmyślnego kierowcy roku"

Całkowicie się z Wami zgadzam, że jedyną lub co najmniej podstawową przyczyną wypadków jest błąd kierowców, ale trochę nie rozumiem tej nagonki na nazywanie tej trasy "drogą śmierci". W końcu "czarne punkty" nie powstały dlatego, że ktoś źle zbudował na tych odcinkach drogę, ale dlatego że brawura połączona z charakterystyką tych odcinków spowodowały częstsze niż w innych miejscach wypadki. Ja bym nawet był za tym, że wjazd na ten odcinek z obu stron był oznaczony dużą tablicą, nawet ze zdjęciami wypadków i z napisem "Droga Śmierci", bo może choć niektórzy by zwolnili i byłby choć jeden wypadek mniej, a chyba o to chodzi.
G
Gość
Dorga śmierci - ;-) ha ha,
który to już raz okazuje się, że to wymysł GL...
Który to już raz okazuje się, że przyczyną wypadku jest debilizm i bezmyślność kierowcy...
Proponuje zamiast wypisywac śmieszne określenia "droga śmierci" zrobic comiesięczny ranking "najwieksi debile za kierownica" a na koniec roku podsumowanie i tytuł "najbardziej bezmyślnego kierowcy roku"
f
fanka Emila
Kolejny raz (trudno już zliczyć który) okazuje się, że DK 27 to nie żadna "droga śmierci" - jak to nas z uporem maniaka próbuje przekonać GL - lecz droga półgłówków.

A co na to Pan Emil?
z
zolnierz
'gdy sie czlowiek spieszu tam diabel sie cieszy.'jedna i ta sama zasada od..lat
M
Marta
To nie jest droga dla debili, a dokładnie tak jeżdżą debile tą drogą. Niejeden raz nie upewniwszy się czy mogą wyprzedzać pchali się przed moje auto, i jak tu zachować bezpieczną odległość?
O
Octopus
"Kierowcy śmierci", a nie DROGA ŚMIERCI.............
Dodaj ogłoszenie