Wypłynęły setki danych osobowych klientów strzeleckiej firmy

  • Gazeta Lubuska

AD

Dostawca internetu ze Strzelec podejrzewa, że były pracownik ukradł dane jego klientów i przekazał konkurencji. A ta rzekomo werbuje ich do siebie. Może dotyczyć to prawie tysiąca osób. Sprawą zajmuje się prokurator.
Dostawca internetu ze Strzelec podejrzewa, że były pracownik ukradł numery telefonów i adresy jego klientów.
 sxc.hu

- Znaliśmy się dużo wcześniej, z widzenia, on też pracował w branży komputerowej. Gdy zimą przyszedł do nas do pracy, sprawiał wrażenie osoby uczciwej. Owszem, mieliśmy sygnały, że coś jest nie tak. Wcześniej pracował w kilkunastu firmach, był zwalniany, przestrzegano nas. Ale wydawał się miły. Zatrudniliśmy go jako informatyka. Przeszkoliliśmy, wprowadzając we wszystkie tajniki organizacji sieci telekomunikacyjnej. Po paru miesiącach ogłosił, że rezygnuje, bo dostał lepszą ofertę w tworzącej się właśnie w Strzelcach spółce. To była nowa, konkurencyjna dla nas firma również oferująca usługi internetowe. Otworzono ją niedawno, w czerwcu. Został tam dyrektorem technoligii i rozwoju. Ale jeszcze wcześniej, w kwietniu, gdy ten pracownik był na wypowiedzeniu, wszystko się zaczęło - opowiada Przemysław Sydor, właściciel firmy Fishing Tackle.

Od 2006 r. oferują na terenie Strzelec i okolic usługi internetowe, korzysta z ich oferty od 600 do 800 osób. Najpierw wielu z nich informowało Przemysława Sydora, że dostali z nowej firmy SMS-ową propozycję przejścia na ich usługi. Oferowali rok darmowego internetu. - Ta firma nawet jeszcze nie miała swojej infrastruktury. Byliśmy zaskoczeni, bo trochę popytaliśmy w mieście i okazało się, że te SMS-y dostają tylko nasi klienci - mówi Przemysław Sydor. Wtedy zaczął podejrzewać, że doszło do kradzieży danych osobowych klientów jego firmy. Mogły wypłynąć dane conajmniej 600 osób, możliwe jednak, że dotyczy to prawie tysiąca. Jak twierdzi Sydor, ich pracownik był traktowany w sposób zaufany, miał dostęp do bazy danych. Operował też programami, dzięki którym mógł wejść na firmowe komputery zdalnie i skopiować dane klientów. Klienci zaczęli też być nachodzeni przez akwizytorów nowej firmy w swoich domach.

Do dziś stracił już kilkunastu klientów, może nawet kilkudziesięciu.

O pomoc poprosił adwokata Janusza Stefańczyka. - Bardzo możliwe, że pracownik został podstawiony do firmy specjalnie w celu uzyskania danych. Wiele wskazuje na to, że przekazał adresy i telefony, o numerach kont jeszcze nie wiemy. Dzięki temu akwizytorzy nowej firmy mogli nękać ludzi telefonami lub w domach. Czekamy teraz na ustalenia prokuratury - mówi Janusz Stefańczyk. Poza naruszeniem tajemnicy firmy może się też okazać, że popełniono przestępstwo ujawniając dane osobowe.

Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Strzelcach Kraj. Jak tłumaczy zastępca prokuratora rejonowego Sebastian Tatul, na razie nikomu nie postawiono zarzutów. - Prowadzimy czynności, trwa postępowanie w sprawie naruszenia tajemnicy firmy w celu zdobycia rynku i przejęcia klientów. Obecnie przesłuchiwani są klienci, prowadzimy też inne czynności, na przykład oględziny sprzętu - mówi prokurator Sebastian Tatul.

Z prezesem nowej firmy nie udało nam się skontaktować. Dodzwoniliśmy się za to do byłego pracownika Fishing Tackle, którego podejrzewa się o kradzież danych. - Z mojej strony nie było żadnej sytuacji, którą mi zarzucają. Nie tylko ja miałem dostęp do danych osobowych klientów. Widocznie właściciele nie potrafią sprawdzić, jak te dane wyciekły - mówi. I zastrzega, że nie chce, by jego dane osobowe pojawiły się w artykule.

Wszystkie informacje o Przystanku Woodstock 2014:**Przystanek Woodstock 2014 - program, koncerty, goście **

Wideo

polecane: "Bez Ściemy" o filmach akcji

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3