WYWIAD Elżbieta Rafalska o transformacji klimatyczej: Musi być racjonalna. Jeśli nie powstrzymamy szaleńców zapłacą także Lubuszanie.

bt
Udostępnij:
Walka ze zmianami klimatycznymi musi być procesem, w którym uwzględniony zostanie każdy kraj ze swoją specyfiką. Jeśli tego nie zrobimy, to poradzą sobie jedynie te z zasobnymi portfelami, a koszty spadną na takie kraje jak Polska.

Z europoseł Elżbietą Rafalską rozmawiał Janusz Życzkowski

Unia Europejska boi się Polski?

Jesteśmy w Unii Europejskiej silni jako kraj, a chcemy być jeszcze silniejsi. To się nie podoba tym, którzy boją się zmiany układu sił w Europie. Oni widzą jak Polska radzi sobie z sytuacją pandemiczną, jak wygląda nasza gospodarka i z tym również związane są ich obawy. Najwięcej martwi ich pewnie to, że Polska ma swój niezależny głos.

A Polska boi się zielonego ładu?

Myślę, że nastąpiło teraz brutalne zderzenie idei, która sobie bujała w obłokach z rzeczywistością która ma za chwilę być obowiązującą, a to zderzenie dokonuje się wtedy, kiedy widzimy jaki procent energii dostarczają nam źródła odnawialne, jakie tu są zagrożenia, co robią Niemcy, co robią też Czesi? Niemcy nie rezygnują nie tylko z kopalni węgla brunatnego, ale także z kopalni węgla kamiennego. Węgiel wciąż pozostaje paliwem pewnym, a próbuje się postawić tu poważne ograniczenia. Musi też to być dokładnie policzone, bo to że dostaniemy z funduszu sprawiedliwej transformacji jakieś środki, to nie znaczy że pokryją one pełne koszty transformacji w takich województwach jak Śląskie, Lubelskie, Małopolskie, Łódzkie, Dolnośląskie...

A przecież wzrost cen energii uderzy w każdego z nas bez względu na województwo w którym mieszkamy.

Dlatego ten dobrostan do którego zmierzamy nie zostanie osiągnięty. Udział Europy w emisji gazów cieplarnianych jest niewielki, co najwyżej 10 procent. Nawet gdybyśmy osiągnęli dobry wynik, to świata nie zbawimy. Natomiast możemy sobie zaszkodzić w innym trybie. Trzeba to zbilansować i zbalansować. W tym podejściu do zielonego ładu było, czy też jest, więcej chciejstwa i wyobrażeń, niż stąpania realnie po ziemi. Dopóki rozmawiano o inicjatywie i pozytywnych aspektach, to było akceptowane, ale teraz kiedy przyszło do ustawowych propozycji regulacyjnych, to wiele krajów zaczyna pytać się o szczegóły, o koszty, o skutki społeczne... Ubóstwo energetyczne jest czymś, z czym sobie nie poradzimy, a dziś bez energii elektrycznej nie wyobrażamy sobie życia.

Skoro jednak nie poradzimy sobie, to po co...

Poradzą sobie ci z zasobnymi portfelami albo ci którzy są przygotowani technologicznie do zmian i będą mieli innowacyjne rozwiązania. I oni zostawią w tyle te kraje, które de facto będą dźwigały koszty tej transformacji klimatycznej. To jest poważne zagrożenie. To nie może być szaleństwo klimatyczne jeśli mówimy, że to ma służyć człowiekowi. Troska o klimat, o lepsze powietrze – tak, ale pytanie jakim kosztem?

Politycy, którzy chcą ładu klimatycznego za wszelką cenę i z takim zacięciem promują ryzykowne dla Polski rozwiązania nie są zainteresowani, delikatnie rzecz ujmując, ładem na wschodniej granicy państwa, a właściwie Unii Europejskiej.

Wydawało mi się, że parlament nasz przekroczył już wszystkie bariery, a jednak nie. Ubolewam, że polska polityka przez działania opozycji staje się happeningowa. Polska, Polki, Polacy powinni być traktowani poważnie. To co wyprawiają w ostatnim czasie, przy różnego rodzaju sytuacjach politycznych, posłowie opozycji pozostaje poza jakąkolwiek racjonalnością. To, co mówią i robią w kontekście sytuacji na granicy z Białorusią to jest zdrada stanu. Nienawiść do Prawa i Sprawiedliwości zaprowadziła tych ludzi w ślepy zaułek. Tam już nic nie ma, a oni idą. Dalej idą. Dla Polek i Polaków nie ma nic ważniejszego od bezpiecznych granic. Dla opozycji od bezpieczeństwa Polek i Polaków jest ważniejsze, żeby utrudnić PiSowi rządzenie za wszelką cenę, nawet jeśli tę cenę mieliby zapłacić wszyscy Polacy. Nie ma to dla nich znaczenia.

Może oni jednak nie mają świadomości co tam naprawdę się dzieje na granicy i z czyjej inspiracji to wszystko?

Nie wierzę.

Zakupy róbmy racjonalnie a nie emocjonalnie KOMENTARZ

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
5 października, 12:15, Gość:

PISoBOLSZEWICKIE towarzysze dojnej zmiany i ekologia he he.

Dlaczego bolszewickie piszesz z wielkiel litery ...?? Najpewniej ze strachu i z szacunku ?? :))

G
Gość
PISoBOLSZEWICKIE towarzysze dojnej zmiany i ekologia he he.
:)
4 października, 23:11, Gość:

PISoBOLSZEWICKIE sługusy Putina w aukcji.

Europa i bolandia w ruinie.



Też drażnią mnie te pisowskie kreatury, ale staram się jakoś je określać i mieć konkretne argumenty przeciw tym chwastom, Natomiast martwi mnie że Tobie brakuje prostych form przekazu i w rezultacie powielasz swoje wciąż takie same wpisy które w koncowym rezultacie dają niepokojący obraz twojego stanu psychicznego.Nie możesz tak obsesyjnie miotać ciagle tym samym tekstem bo jest to wtedy lekceważąco odbierane przez czytelników i mogą mieć wrażenie że ci pis-gnęci pisowcy tak wryli się w twój mózg że postradałeś rozum.

Weź ty człowieku pisz konkretniej, używaj argumentów przeciw tym kaczystowskim kretynom :) Ok ?? :)

***** pis :)

X
XXX
Znalazła się Pani specjalistka od energii... absolwentka AWF oraz podyplomówek o zarządzaniu zasobami ludzkimi.

Ci ludzie znają się na wszystkim, niezależnie od politycznej przynależności.
G
Gość
PISoBOLSZEWICKIE sługusy Putina w aukcji.

Europa i bolandia w ruinie.
Dodaj ogłoszenie