Wyższe raty rujnują ludzi. Kiedy to się zmieni?

Paweł Kozłowski 95 722 57 72 [email protected]
Banki nie zarobią już na dodatkowych opłatach, którymi obciążały każdego, kto wziął kredyt w obcej walucie. We wtorek Bronisław Komorowski podpisał nową ustawę. Zbiegło się to z kolejnym rekordowym kursem franka szwajcarskiego.

Przeczytaj też: Idą wybory. Rząd zaatakuje ustawą wysokiego franka?

Około 700 tys. Polaków ma kredyty w obcej walucie. Najczęściej wieloletnie, hipoteczne. Mnóstwo osób kasę pożyczyło we frankach. Trzy lata temu, przy kursie szwajcarskiej waluty na poziomie 2 zł, było to najtańsze rozwiązanie. Miesięczna rata wynosiła kilkaset złotych mniej niż ta w kredycie złotówkowym. Ale od 2008 r. kurs podskoczył dwukrotnie i raty wzrosły o 100 proc. Kto trzy lata temu wziął 200 tys. zł we frankach, dziś ma do oddania 350 tys. zł! Po kieszeni ludzie dostają też z innej strony. Ci, którzy zaciągnęli kredyt bez wkładu własnego, muszą przedłużać ubezpieczenie pożyczki od jego braku. Oznacza to jednorazowy wydatek rzędu nawet kilku tysięcy złotych!

Przeczytaj też: Sejm przyjął ustawę antyspreadową. Kto na tym skorzysta?

Pakiet ustaw, które we wtorek podpisał prezydent Komorowski, ma pomóc kredytobiorcom bronić się przed rosnącymi kursami m.in. franka. Zgodnie z nowym prawem, raty będzie można spłacać bezpośrednio w obcej walucie. Zadłużonym da to możliwość ominięcia spreadu, czyli różnicy między kursem zakupu a sprzedaży waluty, który w niektórych bankach przekracza 10 proc. Teraz będziemy mieli prawo pójść do kantoru, wymienić pieniądze i wpłacić je kredytodawcy. Atrakcyjnego kursu możemy poszukać też w innej placówce lub w internecie.

- A bank nie będzie mógł pobierać opłat ani za przyjęcie przelewu, ani za dostarczenie gotówki. Znikną także opłaty za aneksy, których banki dotąd wymagały przy zmianie sposobu spłaty kredytu - tłumaczy Marcin Krasoń, analityk Open Finance.

Przeczytaj też: Frank szwajcarski pnie się w górę

Nowe prawo powinno obowiązywać od września. Ma dotyczyć zarówno nowych umów, jak i tych już zawartych. W zależności od kursu waluty i innych parametrów kredytu, miesięczna oszczędność wyniesie od kilkunastu do 20 zł na każde 100 tys. zł kredytu. Ale finansiści mają obawy, czy ustawa faktycznie ulży zadłużonym.

- Jeśli dużo osób zacznie korzystać z tej możliwości, banki stracą planowane przychody z spreadu i okaże się, że poszukają pieniędzy gdzie indziej. Mogą wtedy na przykład podnieść marże i prowizje, co uderzy w nowych klientów. A od obecnych, jeśli z powodu zmiany kursu waluty wartość ich mieszkań będzie znacznie niższa od wartości zadłużenia, mogą zażądać dodatkowego ubezpieczenia lub nawet spłaty części kredytu - uważa Krasoń.

Przeczytaj też: Z frankiem szwajcarskim teraz tracisz

Paweł Majtkowski, główny analityk Expandera, nie wierzy, że ustawa w pełni się sprawdzi. - Spłacać kredyt w obcej walucie możemy już od półtora roku. Tylko dotychczas był potrzebny aneks, który kosztował od 100 do 300 złotych. Mimo że nie są to duże kwoty i mogłyby się zwrócić po kilku miesiącach, klienci nie korzystali z tej możliwości - zaznacza. - Do tego oszczędność może wynieść kilkanaście złotych miesięcznie. Niektórzy pewnie dla takiej sumy nie będą zawracali sobie głowy, biegając od banku i kantoru. A co mają zrobić kredytobiorcy w mniejszych miejscowościach, gdzie nawet nie ma kantoru?

- Ustawa zniweluje zapędy kilku banków, które zarabiały na różnicy w wartości waluty, a nie tylko z samego tytułu udzielenia kredytu hipotecznego. Ale wielkich oszczędności w skali miesiąca nie należy się spodziewać - stwierdza Henryk Maciej Woźniak, senator PO z Gorzowa i były dyrektor banku (sam ma kredyt we frankach). Nie boi się zarzutów opozycji, że to jedynie "przedwyborcza ustawa”. - Gdybyśmy przy tym kursie franka nic nie zrobili, to dopiero byłby jazgot - komentuje.

Krasoń zadłużonym we frankach radzi spokój. - Nie ma co przewalutowywać, bo rata w złotówkach będzie o 80 procent wyższa. Jeśli ktoś ma kłopoty finansowe, może poprosić bank o wakacje kredytowe - podpowiada. - Trzeba zacisnąć zęby. Taka sytuacja może utrzymać się jeszcze przez kilka miesięcy, ale później kurs franka powinien spaść - dodaje Majtkowski.

Będą zmiany w prawie dotyczącym cmentarzy i pochówków

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

e
euro_kołchoźnik
"Rządowe rozwiązanie problemów, są zwykle równie złe jak sam problem"
Ja też nie dowierzam w cudowne rozwiązania, za pomocą ustaw. Dobrymi chęciami piekło brukowane. Im więcej regulacji tym większa drożyzna. Swoją drogą, jak 700 tys. obywateli ma kredyty we frankach i przyjmując ratę 200 CHF miesięcznie, nagle w kantorach co miesiąc musiało by się ich znaleźć 140.000.000. To oddaje skalę problemu. Poza tym koło tej ustawy, kręcił się Walduś z Partii Szkodników Ludowych i już samo to, wzbudza nieufność.
Dodaj ogłoszenie